Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Aniam ale to tylko raz i ociupinka na paluszek ... Przeciez nie karmie tym dzieciny mojej... Sprawdzam jak reaguje na rozne smaki a od tego nikt jeszce nie zginął.. mamma mia:-)
Dziewczyny można nagotować takich zupek i zamrozić np. w wyparzonych słoiczkach po przecierze? Jak to potem rozmrażać? Tak jak mleko - czyli najpierw lodówka na całą noc i potem wyjmować, czy np w podgrzewaczu można?
On po prawdzie 'dziwny' tak, jak Szymek Anim, bo: warzywa cacy, owocki cacy, ciasta lubi a i owszem, ale szału nie ma ;-) Za to lody i GORZKA czekolada to są hity- gorzkiej czekoloady sama go nauczyłam, bo ma dużo magnezu, ale dostaje tylko w niedziele (bo my z tych, co to mają dzień słodkiego).

13 dla mnie cyc po pierwsze wygodniejszy, po drugie wizja przeciwciał do mnie trafia, a że nie było poprawy to wróciłam do cyca- poprawiło mu się w 4 miesiącu, a w 5 było już całkiem nieźle
Bartek też tylko na cycku, żadnej wody, herbatkę podawałam przez momet (koperkową) ale on tego 'pił' tyle co nic, na brzuch nie pomogło, więc się wycofałam z tego pomysłu. Teraz sobie chwalę cycowanie, bo jakby co (czytaj wilczy głód) to, co trzeba mam zawsze przy sobieJakbym ja miała przy Kubie jeszcze bawić się w szykowanie mleka, toby mnie do Tworek odwieźli!!! Jego magiczne ręce są wszędzie!!!!!!!!!
ja jestem leniwa i często jak mam wychodne, to nie odciągam, tylko M butle zapodaje...wiem, wyrodna matka ze mnie ale nie lubie sciagac mleka :-(
no ja sie staram przemycac cos nie cos...heheheh
Co do tesciów...ja nie mialam sznas. Oni zawsze na stole maja slodkie. I jak mówilam ,że maja jej nie dawac, to najpierw ze no jak to dziecku slodyczy odmaiwam itd. A potem, że sama sobie ze stołu wzięla. Kiedys corcia przy mnie babcie (teściową) o slodkie poprosila, wiec jako,że byłam blisko teściowa jej odpowiedziała " wiesz Weronisiu, ja bym Ci dala, ale mamusia nie pozwala"....no żesz, to mi wtedy ciśnienie podniosła, no. W oczach dziecka matka wyszla na strszną jedze. Powiedziałam wtedy teściowej na osobności co myślę, ale i tak jej dawali i tak. Potem dolożyli sie też moi rodzice i skapitulowałam. Pierwsza wnuczka, więc wszyscy chcieli sie podlizac. Tak to jest mają dziwne podejscie,że slodycze dziecko uszczęśliwią , a zakazanie słodyczy sprawi,że dziecko bedzie nie szcześliwe...
U nas słoiczki od początku były bee (poza deserkami) i bardzo dobrze, taniej wychodzi samemu ugotować. Gotowałam więcej i albo wekowałam albo mroziłam odpowiednie porcyjki. Mam nadzieję, że Zosia też wybierze mamusiną kuchnię:-)


O rany... u mnie no coz od 2 tyg butla plus cyc... Z dnia na dzien pokarmu mi ubylo.. I odciąganie i przystawianie i karmii herbatki nie pomogly.. Hania bek non toper po butli szczesliwa... Takze na wieczor butla w nocy cyc, a w ciągu dnia co drugie karmienie pierś... Piersi mięciutkie jak nie wiem co... Troszke przeżywałam, bo wyobrażałam sobie ze do 6 miesiąca bedzie cyc.. a tu klopsAle u mnie to chyba genetyka. Emilke 5 lat temu karmiłam piersią jakieś 2 lub 3 tygodnie, bo mleka brakło z dnia na dzień... Więc teraz to i tak rekord... 9 tygodni i cyc jeszcze sie przydaje...
Poki co nie wprowadzam malej zadnych nowosci.. Ale daję jej kosztowac.. A zaczeło sie od arbuza hehehe..tzn arbuzowej wodyTak na paluszek... I wiecie co?? Bardzo jej ta slodycz zasmakowala... Po prostu jak jadlam to tak słodko na mnie patrzyla i smiala sie głośno i szturchala zeby dac jej jeszcze... Zabwnie było .. A tak pozatym troszke buraczka.. śmietanki hehehe... I keczupku ociupnka- ten to jej zasmakował dopiero
Paluszek z solą był beee... Krzywiła sie jak nie wiem co....
Jakie mleko podajecie swoim maleństwom.. Ja nan activ... I poki co jest ok... Tylko kupka tak co 2 dzien i to taka mega ze łooo ranyyyy..... Moje oczy takich nie widziały!!!!![]()
śmietana , ketchup , sól ?bez komentarza
dagsila - jak zaczniesz karmić to zmienisz poglady na słoiczki . ja tam wolałam się z Szymkiem pobawić niz sterczeć przy kuchni i gotować te małe porcyjki . potem robiłam wiecej i mroziłam ale na poczatku tylko słoiki.
nie mowie, ze zdania nie zmienie:-) poki co mam plany i zapal wiec oby mi wyszlo
Wronka - dziwna masz teściowa u mnie jest nie i nie ma gadki a jak by nie pasiło bym zabrała małego na góre i koniec .Wie baba że u mnie nie ma żartów
Ja dawałam słoiki bo nie raz mnie pół dnia w domu potrafiło nie być i można było szybko dać obiadek , młody zreszta lubił słoiki . zreszta wolałam to niż warszawskie warzywka
