Elvie, juz kiedys ktos Ci podsylal pomysl, bys Lenie mniej soku podawala, bo soki ja zapychaja, i dlatego nie chce jesc posilkow. Podawaj czesciej sama wode, zobaczysz ze powinno zadzialac.
Moja Polka tylko o wodzie jedzie. Czasem pociagnie kilka lykow herbaty z cytryna ode mnie z kubka, ale w swoim kubeczku ma od rana do wieczora wode. No i ostatnio chce byc taka "dorosla" i pic jak my- prosto z butelki z dziubkiem ;-)
Co do sniadan/kolacji, tu u nas ostatnio tez monotonia. Chlebek z maselkiem, szyneczka, serkiem, od kilku dni udalo mi sie ja namowic rowniez na pasztet.
Hitem jest stale i ciagle parowka, zdecydowanie na zimno lepsza jak na cieplo (to po mamusi), no i niesmiertelna jajecznica, badz pasta jajeczno/twarozkowa, choc samego twarozku juz nie chwyci.
No i moje dziecko jest stale anty warzywne. W daniach obiadowych duszonych, czy gotowanych , ale jako mix - zje wszystko, osobno nie tknie.