reklama

Dieta naszych dzieci

kurcze rudka dziwne to wasze menu troche.. tzn zupelnie inne niz nasze... pojęcia nie mam czy nadmiar mleka moze zaszkodzic... i nie wiem jak nauczyć dziecko jesc obiadki.. u nas problem byl jakis tydzien a teraz problem jest taki ze mleko jej nie wchodzi za bardzo..
dziewczyny moze wy sie wypowiedzcie.. ale ja teraz doła mam czy aby Hania nie za mało je w ciągu dnia...
Bo u nas jedzenie jest co 3-4 godziny w zaleznosci co je i w jakich ilościach... a po deserkach góra 2 godziny i kolejne amciu... a tu widze co 2 godziny i co godzine... :-|
 
reklama
Eli u nas tak samo jedzenie co jakies 4godzinki

brzuszek musi mieć czas zeby przetrawić ale cycuś na żądanie

a co do jogurcików nestle są pasteryzowane i stąd długa data i brak konieczności trzymania w lodówce:tak:
są bardzo smaczne- Bartek uwielbia
 
Dokładnie. Pasteryzacje mialam na mysli :tak:

My tez jemy mleczne posilki okolo 5-6 razy dziennie ale oprocz tego porzadny obiadek cala micha do tego deserki jogurty herbatki chrupki ... no menu jak starego tyle to moje dziecko je a suchy jak patyk !!!
 
kurcze rudka dziwne to wasze menu troche.. tzn zupelnie inne niz nasze... pojęcia nie mam czy nadmiar mleka moze zaszkodzic... i nie wiem jak nauczyć dziecko jesc obiadki.. u nas problem byl jakis tydzien a teraz problem jest taki ze mleko jej nie wchodzi za bardzo..
dziewczyny moze wy sie wypowiedzcie.. ale ja teraz doła mam czy aby Hania nie za mało je w ciągu dnia...
Bo u nas jedzenie jest co 3-4 godziny w zaleznosci co je i w jakich ilościach... a po deserkach góra 2 godziny i kolejne amciu... a tu widze co 2 godziny i co godzine... :-|

my jemy co ok 3 godzinki, po owocach max dwie 2. wychodzi nam 5-6 posiłków dziennie w tym 3 mleczne i to jest zgodne ze schematem żywienia więc myśle, że wszystko ok
 
Bo u nas jedzenie jest co 3-4 godziny w zaleznosci co je i w jakich ilościach... a po deserkach góra 2 godziny i kolejne amciu... a tu widze co 2 godziny i co godzine... :-|

eli88, daje jej co godzine lub dwie bo ona je małe ilości na raz i może Hania na jeden posiłek zjada wiecej niż Lenka i spokojnie wytrzymuje 3-4 godziny. Ja przez to jej menu mam wrażenie, że cały dzień to karmienie w kółko. Widziałam Wasze menu i widziałam ilości. Hania je w sumie 600 ml mleka w ciagu dwóch posiłków. Lenka niby tyle samo ale w 5 lub 6 bo je po 120-140 ml.
 
Ostatnia edycja:
RUDKA dokłądnie takie miałam wrażenie jak czytałam wasze menu... ze cały dzien w kuchni siedzisz.. ale moze to sie zmieni na dniach... dzieciaki są różne.. zmieniają sie z dnia na dzieć o 180stopni bez przyczyny..
 
rudka ja tak robiłam... zaczęłam przedłużac pory między posiłkami z dnia na dzień.. o 15 minut... i faktycznie młoda jadła więcej.. ale te dni to były katusze.. WSZYSTKO było ułożone pod Hanne.. chodziłam z zegarkiem i równiutko 15 minut było dodawane, bo wiem z doświadczenia, że zawsze by coś wypadło i albo bym nie przedłużyła, albo bym przedłużyła za dużo gdybym sie czymś innym zajęła.. ale udało sie ;-) Mała sie najada.. wręcz je za pięciu ;-) OBIADKI MUSZE GRZAĆ 2 bo jeden to mało...
 
Rudka u mnie od początku były problemy z jedzeniem.:-( Mały jadł z 10 razy dziennie podczas gdy inne dzieciaczki juz jadły około 6 razy, i tez minimalne ilosci. Niestety u nas nie pomogło wydłużanie czasu w tym sensie że- owszem je co 4 godziny ale nie zjada wiecej. Nie wiem jak to zmienic, przerobilismy kilka mlek, no i trudno musze zaakceptowac tego mojego smyka z takim grymaszeniem:dry: aaa, obiadki tak 5-6 łyzeczek a potem to go gonie z łyżeczką...
 
reklama
Rudka
aaa, obiadki tak 5-6 łyzeczek a potem to go gonie z łyżeczką...

to on już chodzi????


No i dzisiaj znowu porazka :-(
Przetrzymałam ja poł godziny dłużej, przygotowałam kilka wersji obiadku ....i d..a :-(
Zjadła kilka łyżek i płacz. Dopiero butla mleka z kaszą uratowała sytuację.
A może ja po prostu mam mleczne dzieciatko i jeszcze dla niej za wczesnie , nie wiem sama.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry