Dziewczyny, mam pyatnie: dlaczego dzieci w 9 m-cu nie powinny jeść za dużo posiłków mlecznych? Lenka pije jeszcze 5 a czasami 6 x dziennie (tzn. na dobę) mleko z kaszką. Oprócz tego je owocki (surowe i słoiczki), kaszkę na gesto, do tego odrobina jogurciku, serka homogenizowanego, chrupki, warzywa gotowane na parze. Problem w tym, że wszystko oprócz mleka je w ilościach symbolicznych (no może oprócz owocków - bo te akurat uwielbia) Natomiast zupki czy to gotowane czy ze słoiczka wchodza jej w ilości 5-6 łyżeczek i dość. Potem jest płacz i dopiero butla ją uszczesliwia.
Generalnie jej posiłki wyglądaja tak:
8.00 - mleko z kaszką (ok 140 ml)
10.00 - jogurcik lub serek (max 10 łyżeczek)
12.00 - mleko z kaszką (ok 140 ml)
14.00 - obiadek (5 łyzeczek)
15.00 - owocki
16.00 - mleko z kaszką (ok 160 ml)
18.00 - kaszka na gesto ( pól małej miseczki)
20.00 - mleko z kaszką (ok 180 ml)
I teraz nie wiem co to znaczy, że dziecko je za duzo posiłków mlecznych. Tzn co może mu byc w związku z tym?
I jak ograniczyc to mleko skoro innych posiłków je jak na lekarstwo i tylko butla ją interesuje.