Ryba ja kupuję warzywa na targu ziemniaki u faceta który powiedział, że sam ma ośmiomiesięczne dziecko i zasadził kawałek pola ziemniaków bez nawozu potem się przyznał, że trochę saletrą podsypane bo susza była, ale są pyszne. A te w słoiczkach też na pewno muszą czymś podsypać wiadomo, że w dopuszczalnych normach. Brokuły i kalafior na razie kupuję mrożony z Hortexu a marchew i buraka też na targu. Mój synek nie ma żadnych wysypek i jak próbuję to są b. dobre w smaku.
Jeśli chodzi o te parówki i kotleta to ja dopiero zacznę dawać mięso do zupki a żeby dawać kotleta i parówki to mi się w głowie nie mieści. Chłopak, który chodził z nami na szkołę rodzenia pracował w morlinach i widział jak te parówki robią i powiedział, że na pewno nie dał by tego swojemu dziecku a zwłaszcza tych dla dzieci. Więc co w nich jest?