bafinka ja jadłam podobnie jak mama :-) do tego np. jeszcze piekłam buleczki dukanowskie, bo mi brakowało pieczywka na śniadanko. robiłam sobie jajeczniczkę albo omlet z otrębami- wychodził taki chrupiący, a na niego dowalałam np. przyprawiony twarożek

smaczne było. na obiad tez miałam kurczaka z piekarnika albo rosołek z mięskiem, ale bez makaronu i marchewki. idzie sobie wymyślić- jest tyle dozwolonych składników, że można włączyć fantazję
zrób sobie test dukana i będziesz wiedzieć ile dni fazy uderzeniowej zrobić. ja tez myślałam żeby zrobić 10, bo moim celem jest zrzucenie 30kg, a test pokazał że powinnam mieć 6dni I fazy. dodatkowo test mi pokazał , że powinnam schudnąć 2,4kg a schudłam 6 po samej uderzeniówce
mama ja też jestem zadowolona z tej dietki, bo mimo problemów hormonalnych (ta przeklęta insulina), to ładnie mi schodzi z tyłka ;-) faktycznie to jedyna dieta odporna na hormony!! bo jest wiele diet, ale żadna nie jest skuteczna przy problemach hormonalnych. a ta jest!! i potwierdza to twoja osoba- przecież takie hormony bierzesz! maćku też- i też już coś zeszło. no i ja- insulinooporność, a pięknie zeszło już 7kg!!
powtórzę się- robiłam dietkę kopenhaską= czarna kawa, jajko, 100gram sałaty i do tego np. pierś z kurczaka gotowana. ochydne to było, ale katowałam się przez 14 dni- bez efektu. tzn. zeszła woda i w sumie 2kg, ale od tego zachorowałam i w dodatku po lekach przytyłam 5kg. czyli 3 przyszły nadprogramowo jeszcze. a teraz jem, nie jestem głodna, mogę szaleć w kuchni (a to lubię ;-) ) i chudnę.