• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Dolegliwości naszych Maluszków....

reklama
Och, ja mam identyczny problem z tą czkawką u Filipa. Tak samo jak Zuzia Filip na początku się śmieje ale po dłuższej chwili się wkurza i w żaden sposób nie umiem mu pomóc, pić nie chce a jeśli nawet się napije to dosłownie dwa łyczki a to jest za mało i mu nie przechodzi. Jak karmiłam cycusiem to nie było tego problemu bo na czkawkę najlepszy był właśnie cycuś, no ale teraz w nich już pusto. I teraz pozostaje mi tylko przeczekać to jego czkanie, tylko szkoda, że on się tak przy tym męczy.
 
Mi położna w szpitalu powiedziała, że jak maleństwo ma czkawkę trzeba mu położyć rękę na główce:szok::szok: albo dać cyca niestety w przypadku Marcela ręka nie pomaga (właściwie to nie wiem jak mogła by pomóc):confused::confused::confused::confused:
 
Z ta ręka to chodzi o to żeby ogrzac ciemiączko;-) i u nas skutkuje ale jak mąż położy swoją gorącą rekę na dłuższą chwilę;-)
 
Pierwsze słyszę o tej ręce :confused:
Muszę wypróbować.
Adaś ma dni na czkawkę, w jeden dzień nie ma wcale a na drugi 4 razy. :szok: Czekamy aż przejdzie, bo nie znam innego wyjścia.
 
reklama
Maja powinna mieć na drugie Czkawka:laugh2:
Chyba niebyło dnia żeby jej niemiała. Wieczorem po jedzeniu odbije jej się i czkawka. Hichra się i czkawka. Gada i czkawka. :szok:
A z tą ręką też pierwszy raz słyszę, ale przetestujemy.:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry