• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Dolegliwości naszych Maluszków....

reklama
Kurcze, a mi pediatra powiedział, że jak karmię piersią to niczym nie poić. Ale chyba jeszcze z nim raz pogadam bo u nas w domu jest bardzo sucho (nawet nawilżacz nic nie daje) no i małej się ciągle chce do cyca - tak choć na 5 min i ja podejrzewam, że jej się po prostu chce pić bo i usteczka ma ciągle spuchnięte.
Co do kąpieli to Anielka baardzo lubi, każdy płacz ustaje w wodzie, generalnie widać, że się relaksuje. My do wody dolewamy oliatum i już nie trzeba urzywać oliwki. Jak myłam ją wcześniej żelem nivea i potem smarowałam oliwką to miała bardzo suchą skórkę a po oliatum super!
 
Jak na razie cisza z kolką, Nela śpi i mam nadzieje że juz tak zostanie. Dostala dziś herbatkękoperkowa z bobowity i chyba jej pomogła. Na początek dostala około 15-20 ml jak wszystko będzie dobrze to utrzymam taką dawkę przez tydzień z potem zwieksze do 30ml. Jeśli chodzi o karmienie to jest na piersi. Mycho myślę że 50ml dziennie to wystrczajaca ilosć, tylko podawaj jej powili aby brzuszek się przyzwyczaił.
 
a ja mam taki problem, otóż zdarza się że moja Oliwka bardzo łapczywie pije i czasami aż się krztusi:szok: czy waszym pociechom też się tak zdarzało?? jak temu zapobiec??:confused:
no i tez strasznie nas meczy zapchany nosek, szczególnie w nocy nie możemy spać, mała się budzi z płaczem. zakraplamy sola fizjol. czyścimy ale to nic nie pomaga, czy to kiedyś przejdzie:confused:
żal mi Oliwki jak tak w nocy stęka:baffled:

Oliwia0110 - Bobasy - Zdj
 
A moją Anielcię męczyły wczoraj takie straszne bąki, że już nie wiedzieliśmy co mamy zrobić... straszne to jest! Ja od razu czuję się winna, że coś zjadłam, paranoja po prostu! Z drugiej strony dzieci karmione butelką też czasem mają napady bólu brzuszka...

Dziewczyny jakie macie termometry? Wstyd się może przyznać ale ja jeszcze nie mam termometru dla Anielki, zupełnie nie wiem jaki kupić... do ucha, do pupy, na czoło w smoczku... głupieję, chciałabym by był wiarygodny no i jak najmniej "uciążliwy" dla Malutkiej...
 
Mju my mamy najzwyklejszy termometr rtęciowy ale na razie nie widzę potrzeby aby z niego korzystać.
A Krzys przeżył już rok i 8 miesięcy i z tego termometra korzystaliśmy może 2 razy.
 
reklama
Nie wiem już jak mam nosic to moje dziecko żeby jej krzywdy nie zrobic, znowu była przesunieta i znowu nastawianie i potworny płacz, Boże jak mi jej szkoda!!!:-( :sick: Dlaczego ona musi tak cierpieć?:confused: :baffled: Już jestem taka przewrażliwiona, że jak tylko zaczyna sie krzywić, to boję się że zaraz będzie wrzask nie do wytrzymania. Naprawde boję się ją brać na ręcę!:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry