• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Dolegliwości naszych Maluszków....

Dziewczynki bez przesady ja w niedziele wypiłam kieliszek czerwonego wina i jakoś nie mam wyrzutów sumienia, że potem Oli dałam cyca - nie wypiłam butelki a i nie pijam codziennie (był to pierwszy alkohol od narodzi Oleńki).
 
reklama
Ja wczoraj u znajomej co ma w naszym wieku córcię wypiłam pół lampki czerwoneo wina,pierwszy raz od czasu ciąży,i Wojtek ma się dobrze;-) a sama znajoma mowiła,że czasem sobie pozwala na mały kieliszeczek winka;-)
 
A ja piję Karmi i się śmiejemy z męzem: "matka karmi" :-D
Mju dobre!:-D :-D :laugh2: :laugh2: Mówią, że Karmi podobno działa mlekopędnie.
Ja winko tez już kilka razy piłam, oczywiście w bardzo ograniczonych ilościach;-) :-) . Piwka jakoś nikt u nas w domu nie ma w zwyczaju pić, co innego latem do grilla to jak najbardziej, ale jakby mnie ktoś teraz piwkiem poczęstował to tez nie odmówię:tak: ;-)
 
Adasiu,mi polozna w szkole rodzenia mowila,ze mozna karmic po piwku normalnie. ;-)
Najwazniejsze,ze dzis kupka byla juz normalna i to taka,ze cale plecki Zuzia miala obkupkane,mniam! :-D :-p
Ale zaczelo Jej ropiec lewe oczko. :-( Nie wiem,czy sie drapnela,czy co. :-( Przemywam Jej naparem ze swietlika,no a jak do jutra nie przejdzie to mam sie zglosic do przychodni... :-(
 
ja raz na jakiś czas pijam karmi albo małe piwko.. raz na jakiś czas to nei za często.. zresztą położna też mi mówiła, że to nie szkodzi.. jakoś Franek delirki nie miewa :D wina czerwonego nie piłam za to w ciąży mi sie zdarzyło.. a kawkę pijam jak najbardziej nawet dwie dziennie - rano espresso a po południu zwykłą rozpuszczalną - niestety bez mleka z powodu diety..
za to herbaty nie mogę pić bo jest alergenem - dziwne co..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry