reklama

dzidziusiowy kącik i akcesoria

reklama
No bo w sumie to nieszczera byłam.Bo to babcia mojego męza.TYlko babcia sie tak fajnie kojarzy a ona to istna jędza i tocze z nią wojny od 5 lat.Obecnie jesteśmy na etapie nie odzywania sie do siebie hehe.I niech tak zostanie.....
 
Ooooo Kaja witam w klubie ten okaz jest właśnie potocznie zwany babcią mojego męża :laugh: ja jestem dla niej czarownicą od kąd się znamy z Krzyskiem czyli już blisko 9 lat. niestety od 2,5 roku jesteśmy zmuszeni zeby z nia mieszkac wiec mozesz sobie wyobrazić jak to wygląda. Przy czym ja a nią wojny nie prowadzę po prostu traktujemy się jak powietrze.
 
reklama
K@siek to witaj w klubie.MOja jędza mnie nazywała lafiryndą od początku.Mieszka za ścianą ale to wielka matrona i mieszka też w niemczech.Obecnie spodziewam się jej powrotu w kwietniu i chyba bede na podtrzymaniu.Bo mnie wkurzy.......My jesteśmy z mezem w lipcu bedzie 5 lat po ślubie i dopiero po 4 latach zdecydowaliśmy sie na dzidzi.A ta jedza rozpowiadała że ja bezpłodna jestem.krowa jedna!!I jak wyjeżdzała w listopadzie to namawiała jeszcze meza na szybki rozwód(tak chocby źle między nami było)bo dzieci i tak nie będzie a to problemu tyle w sądzie nie ma....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry