kasia_kuprianowicz
Mama Leneczki
Byłam dzisiaj z Lenką u lekarza i podobno moja mała juz ma taki charakter do jedzenia
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Byłam dzisiaj z Lenką u lekarza i podobno moja mała juz ma taki charakter do jedzenia![]()
. O tyle mnie to wkurza, że mały jest naprawde chory i każdy dzień jest dla nas ważny a na taki posiew się czeka tydzień-wiadomo niż wyhodują te bakterie itd
:-(. Nie ma bata- chce dla niego zastrzyki-trudno, jakma to tak wyglądać to muszą być zastrzyki, no tylko znów czekamy na wyniki moczu-więc tydzień mamy z buta...
), teściowa wraz z moją mamą dzielnie się spisują
. Wczoraj na przemian-teśc, teściowa i moja mama karmili go mleczkiem- 2 godziny bite-to byl horror podobno. Najbarzdiej się boje wymiotow bo co mu sie cos daje do buzi zaraz widac jakby chcial wymiotować-kilka razy niestety zwymiotował
.

.Dlatego teraz czekamy na wyniki z posiewu, czy wyjdzie zakażenie..jesli nie..malego czeka cewnikowanie..


oczywiście byłam przy tym
. Co do wymiotów to /natus też strasznie wymiotował ale my nie mamy bakterii i dodaje do mieszanki Nutriton i ok, ale od 4 dni znowu nie chce jeść:-( nawt przez sen go nie zmusze
wypija około 400 ml mieszanki i to wsio:-( do tego jest marudny bo głodny bo słychać jak mu burczy w brzusiu:-( usiąść i płakać
. Ale jakoś musimy sie z tym pogodzic-ciesze sie ze w ogóle babcie sa przy małym i ma sie nim kto zająć podczas mojej nieobecności
. Co do cewnikowania to własnie sie dowiedzialam, że nasz lekarz zna problem bo jego wnuk to przechodzil i podobno u chłopców to dosyć częsta przypadlośc z tym moczem
. Jakoś wytrzymamy!
Najwazniejsze żeby nie wymiotywał bo to chyba najgorsze
Julia no to widze ,że Ty tez teraz znów nie masz wesoło:-(. Nasz teraz też wypija mało bo wiadomo babcie nie napoją tak małego jak mama czy tata hehe.. Ale jakoś musimy sie z tym pogodzic-ciesze sie ze w ogóle babcie sa przy małym i ma sie nim kto zająć podczas mojej nieobecności
. Co do cewnikowania to własnie sie dowiedzialam, że nasz lekarz zna problem bo jego wnuk to przechodzil i podobno u chłopców to dosyć częsta przypadlośc z tym moczem
. Jakoś wytrzymamy!
Najwazniejsze żeby nie wymiotywał bo to chyba najgorsze
![]()
. Kazda mama chyba najpierw wypróbywuje smoczki jak jest taki problem..U nas narazie etap badań..oczywiście kolejny posiew nic nie dal- ciagle wychodzi nam z badań 'mieszana flora bakteyjna" a objawy kliniczne w postaci braku apetytu dalej wytepują..Dziewczyny ja juz sama nie wiem co jest grane, bo sa dni ze fajnie zje obiadek np, jak wczoraj (cały sloiczek) dzis mleczko-na spaniu ale duzo. Dodatkowo przyplątal sie katarek i frida dzis pójdzie w ruch..
. Lekarz do ktorego chodzimy raz gada, że nerka, że cewnikowanie..dzis sie dowiedziałam ,że może lamblioza
...bo po syropie były wymioty i podobno tak sie dzieje przy leczeniu lamblii
. Mam zamęt w głowie i coraz mniej ochoty na te łażenie po lekarzach..
. Najbiedniejsze w tym wszystkim to jest moje dziecko, bo nic konkretnego nie wynika z badań