reklama

Grudniowe mamusie 2008

Witajcie Dziewczyny
Czytam wasze posty już ponad 4 godziny i postanowiłam do Was dołączyć.
Termin mam na 9 grudnia, mam już 2 synków (8,5 roku), wiec teraz przydałaby sie dziewczynka. Wizytę u lekarza miałam wczoraj, niestety nie ujawnił mi płci, bo stwierdził ze nie jest pewny na 100% i nie powie. Ruchy czuję już od dość dawna, od 15 tygodnia, na początku leciutkie bulgotanie,a teraz to już prawdziwe kopniaczki.

Witam Cię serdecznie:-)

Okruszku ja mam tak np. z nerwem w stopie. Chyba musi iśc jakiś ucisk bo tak dziwnie mnie swędzi we wnątrz to jest denerwujące bardzo!! I mam tak jak Mała wieczorem się rusza.
 
reklama
hej hej !!!!

Cześć dziewczyny u nas dzisiaj pochmurno chyba bedzie padać. Zresztą to jest normalne tu w Angli, ale jeszcze tylko 5 tyg i wracam do domku do Poznania nie mogę się doczekać. Mam nadzieje że wszystko bedzie dobrze bo wracamy samochodem :no: a to aż 1700 km :szok: jak ja to przetrwam :-(. Położna mówi że jeżeli będziemy robić dużo przerw to wszystko bedzie oki - mam nadzieje bo troszke mnie to przeraża, ale jestem dobrej myśli ;-)
pozdrawiam wszystkich miłego dnia

oj to faktycznie masz do pokonania sporo !!!!


22 miesiace wydaje mi sie ze naj wyzszy czas tak mi sie wydaje o on siadzie na nocnik potem chce wstac i za dwie minuty robi do majtek :wściekła/y:.

ciesze sie ze mam to za sobą juz !!! ale zobaczysz zaczai tylko ciepliwośći - moze jakies nagrody za powodzenie nocnikowe, no i wytrwałosći !!!

Jutro wyjeżdżamy wieczorkiem. Na pewno jeszcze zajrzę tu do Was. No i będę tęsknić przez te dwa tygodnie...

wypocznku udanego życzę !!!!


Witajcie Dziewczyny
Czytam wasze posty już ponad 4 godziny i postanowiłam do Was dołączyć.
Termin mam na 9 grudnia, mam już 2 synków (8,5 roku), wiec teraz przydałaby sie dziewczynka. Wizytę u lekarza miałam wczoraj, niestety nie ujawnił mi płci, bo stwierdził ze nie jest pewny na 100% i nie powie. Ruchy czuję już od dość dawna, od 15 tygodnia, na początku leciutkie bulgotanie,a teraz to już prawdziwe kopniaczki.

witam !!!!
 
Ja dziś miłam ciężki dzień, bo cały dzień na nogach, najpierw zakupy, potem gotowanie obiadu, a na końcu 3 godzinny spacer po parku, nogi mi w d... wchodzą, hehehe, ale przynajmniej nie siedziałąm bezczynnie, więc nie ma tego złego, dobranoc już zatem, bo czas się zregenerować troszku.
 
Moj wczorajszy dzień skończyl się koszmarnie. Firma mojego męża ogłosola upadłość,nie wiem za co będziemy zyc, ja nie pracowałam :-( pochlastać się można.
 
Agawar główka do góry...jestesmy z miskiem w podobnej sytuacji...wkoncu cos sie znalazło i w poniedziałek misiek idzie do pracy....bedzie dobrze....trzymam mocko kciuki, niedenerwuj sie:*
A ja juz po zakupkach, po sniadanku i w trakcie przygotowywania gulaszu na obiadek:} bedzie pyyyyycha.....
Zycze wszystkim mamuskom miłego dnia:*
 
Agawar wszystko jakos sie ulozy my tez bylismy w podobnej sytuacji ale juz jest oki wiec trzymam kciuki ;-)

Ja tez juz na nogach i po sniadanku a za godzinke do pracy.
Dziś mamy piękny i słoneczny dzień - jak na razie !!! :tak:

Pozdrowionka dla wszystkich i miłego dnia :cool2:;-)
 
Moj wczorajszy dzień skończyl się koszmarnie. Firma mojego męża ogłosola upadłość,nie wiem za co będziemy zyc, ja nie pracowałam :-( pochlastać się można.

Agawar nie martw się musicie sobie poradzić;-)
Ale wiem jak się czujesz. Też bym się denerwowała.


A My rano byliśmy z psami na Polach Mokotowskich i na spacerku po Warszawie.
Teraz ja sprzątam mieszkanie a Michał samochód;-)
 
reklama
Cześć dziewczynki!
My już prawie spakowani, wieczorem ruszamy. Mam nadzieję, że Jasiek będzie spał całą drogę, a ja jakoś przetrwam w samochodzie 11 godzin... Ginka kazała mi wziąć przed wyjazdem no-spę i luteinę. Zobaczymy jak będzie.

Agawar - to zrozumiałe, że się zestresowałaś sytuacjąi i że sie martwisz. Każdy na twoim miejscu reagowałby tak samo. Ale ciężarówki muszą w każdej sytuacji znaleźć siły na optymizm dla naszych dzieciaczków, co by nasze nerwy im w brzuszkach nie szkodziły. Jestem pewna, że twój mąż szybko coś znajdzie. Ciężarne żony przynoszą szczęście :) Trzymam kciuki.

bliźniaki2000 - witam cieplutko. I chylę czoła. Dla mnie mamusie bliźników to zawsze były bohaterki z pierwszej linii!!! I życzę córci tym razem :)

edee - to do ginki nie masz zbyt daleko, haha :) Po powrocie z wakacji melduję się i spotkanko murowane! Nie mogę się doczekać!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry