reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
reklama
ja z Prudnika znam jedynie Krystiana Widere czy jakos tak:-D:-D

nie wazne wklej plissss:-)
Pyciolku wybacz, ale zdjęcia są tak kiepskiej jakości, że nie ma sensu ich wklejać. Podzwonię jutro po znajomych i rodzince, może oni coś będą mieli, bo na naszą profesjonalną sesję będziemy czekać pewnie z pół roku.

no Ty to już dawno zostałaś przyjęta do klubu wyrodnych matek;-):-D


moja ostatnio przez te zęby stała się okropna i ciągle by coś chciałą ale ja sie nie daję. Jak wiem że nie jest śpiąca, głodna albo mokra to dostaje zabawki i ma się bawic
Wiesz kokusiu ja też tak próbowałam robić. Zostawiałam małego samego na kocyku lub łóżeczku i mówię sam się musisz nauczyć bawić, ale Filip chwilkę się pobawi, a później zaczyna krzyczeć, coraz głośniej i głośniej, a ja sobie mówie spokojnie w końcu się uspokoi albo zaśnie ze zmęczenia. I tak się potrafi drzeć, aż zanosić się zaczyna i co ja mam zrobić, muszę go w końcu wziąć na ręce:angry:

To nie musisz sie stawiac i podpisywac czy mozesz wPl? A z tym szlabane Tajgera calkiem mozlwie:tak::tak::-D


Fajnie sie sklada, ale ciekawe czy stabilny, na mojego grubaska :P
4,2 to super! Jak tak dalej pojdzie to ani sie obejrzysz a wrocisz do poprzedniej wagi. A jesli chudniesz wolniej, to lepiej, bo nie ma efektu jojo, im szybciej chudniesz, tym szybciej wracasz pozniej do poprzedniej wagi:baffled:A takie chudniecie jak Twoje mysle, ze w sam raz

A wogole, to wspolczuje dziewczyunom, ktore mieszkaja ze swoimi rodzicami, lub tesciami, jestem dopiero trzeci dzien, a wlasna mama, pomimo, ze bardzo ja kocha wyprowadza mnie z roznowagi, wsyztsko przy malym chce robic po swojemu, a ja robie wszystko zle:baffled::baffled: Az dziwne, ze dozyl tego swojego siódmego misiaca z taka matka:baffled: I kazde zdanie zaczyna sie "Natalia, ja nie chce sie wtracac, bo to Twoje dziecko, ale......":baffled::baffled:
Ja też sobie współczuję, bo mieszkam z teściami, a dokładnie z teściową, bo teść w Niemczech pracuje. A moja teściowa to ciężki charakter:tak: Niestety wtrącanie się w wychowywanie dzieci to sprawa nieunikniona i rodzice robią to z chęci pomocy, ale nie zdają sobie sprawy jak bardzo jest to wkurzające. Oczywiście nie mamy zamiaru mieszkać z nimi do końca życia, chyba bym oszalała:angry: Zaczynamy budować domek, właśnie dzis dostaliśmy pozwolenie na budowę i ruszamy:tak:

Cześć kochane mamuśki! Ostatnio nie miałam na nic czasu, bo pogoda piękna, to cały dzień buszujemy w ogródku. No a wieczorami kładłam panele w naszej szkółce ;-)
No, ale jestem w końcu. Pewnie wszystkiego nie nadrobię, więc pyciolku - pozwól, że skorzytam z Twojego genialnego streszczenia :-)

A tak poza tym, to mam od wczoraj dołaaaaaaa :-(i dziwne wrażenie, ze wszystko robię nie tak :-(
Co się dzieje Patrysiu nasza kochana? Mam nadzieję, że to tylko taki przejściowe załamanie formy i za parę dni wszystko wróci do normy:tak:

A i dziewczynki z dobrych wiadomości oprócz tego pozwolenia na budowę to informacja, że dołączamy do zębatych :-):-):-):-):-)
W końcu mamy pierwszego ząbka, długo wyczekiwanego i upragnionego;-)
I mam takie pytanko do Was. Skąd wytrzasnęłyście te obrazki z ząbkami? Bo też chciałabym sobie taki wkleić, a jakaś niekumata jestem.

Ale się napisałam. Zmykam spać.
Dobranoc Kochane
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry