reklama

Grudniowe mamusie 2008

My rowzniez podpinamy sie pod sliczne zyczonka :zawstydzona/y: Buziaczki slodziutkie dzieciaczki :***********
Kajaczku witaj :-D:-D:-D Ale Ci dobrze olalas prace, a ja wlasnie wrocilam. A nie zamierzasz narazie wcale pracowac??
U nas podobnie jak u Beciaka pogoda do bani, tez dzieciaki chodzily wczoraj, ale ja na szczescie zaopatrzylam sie w slodycze i nawet pstryknelam malemu fotke z jednymi:tak::tak::tak: A dzwonilam przedtem do mamy, wlasnie sie wybierali na groby i tak mi sie zatesknilo, lubilam zawsze rodziennie jezdzic i odwiedzac groby bliskich, a wieczorem isc do nas na Stary cmentarz, taki fajny klimat jakis byl a tu wcale tego nie czuje :// Tym bardziej, ze moj do pracy:-(:-( Ale i tak mnie zdazyl przed praca zdenerwowac wiec niech spada :-D:-D:-D
nie zamierzam napewno pracowac do konca stycznia,a pozniej zobaczymy...:-)
Aha.....I gratuluje Torpedo:-D:-D!!!
 
reklama
wiecie co musze wam cos napisac bo normalnie az mnie szlag dzis trafil:wściekła/y:

szlismy z mezem na cmentarz idzie przed nami staruszek o lasce wlasciwie nawet nóg nie podnosił tylko je bardziej ciagął ale dosc szybko szedl i widze raz ze leci na bok ale zlapal rownowage drepta , drepta zachwile znowu na bok ale idzie dalej juz mialam mowic do meza zeby podszedl do dziadka i pod ramie go wzial a dziadek chcial sobie usiasc na przystanku ktory byl po drugiej stronie ulicy no i wlasciwie to nieiwm albo sie potknal albo zaslabl i polecial na ulice glowa niezle rabnal maz podlecial go podniesc w miedzy czasie szli jacys ludzie i babka jeszce mezowi pomogla bo dziadek rozcial sobie luk brwiowy i mocno mu krew leciala no i akurat jak maz podnosil dziadka z ulicy to jechala policja widzial cale zajscie ale gdyby Piotr nie pokazal ze ma zjechac to pojechal by sobie dalej wezwal karetke i siedzi sobie w tym swoim radiowoziku:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: dopiero jak mezowy z jakims facetem zaniesli dziadka na ten przystanek to tam podjechal i wysiadl poganiajac ta karetke ale chyba tylko dlatego zeby niemusial za dlugo siedziec z tym panem a karetka przyjachala sobie po 30 minutach:wściekła/y::wściekła/y: ja rozumiem ze to wlasciwie tylko przeciety luk ale co innego jak to by byl mlody organizm a nie 90 letni dziadek:sorry: cale szczescie ze tylko tak sie skonczylo a okazalo sie ze rodzina pojechala sobie samochodem na cmentarz a dziadek mial zostac w domu bo nie bylo miejsca dla niego a on chcial udowodnic rodzince ze sobie poradzi:eek: chyba sie troche rozpisalam ale musialam wam to napisac bo normalnie mnie trafia jak sobie przypomne tego policjancika nawet nie pofatygowal sie wyjac apteczki no bo raczej powinien miec a my mielismy zaledwie dwie husteczki higieniczne i dziadek jaka materialowa:sorry:
 
Ostatnia edycja:
Dagulla, ale mieliście przeżycia, dobrze, że nic gorszego się nie stało,
a rodzine to ten dziadek tez ma niezłą, powinni pomyśleć, że dla takiego starszego człowieka to wązny dzień, i choćby nie wiem co trzeba go zabrać, a jakby naprawdę coś złego sie stało???to by sobie do końca życia wybaczyć nie mogli

AA Beciaczku przepraszam, ale ja jestem troche nie w temacie o co chodzi z ta pytka?? Co to jest?? mam nadzieje, ze nie to co mysle:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::-D:-D:-D Tak czy tak szybkiego wyzdrowienia dla Twojej Pytusi :PPPPPPPP

:-D:-D:-Da to Kana wymyśliła te pytkę, dlatego tak napisałam, bo mi się spodobało, a to o moje kolano chodzi, nabawiłam sie kontuzji, bo walnęłam sie silno o ławę, ale juz jest dobrze:tak:

Wpadłam tylko na minutkę, przede wszystkim, żeby przytulić wszystkich, dla których dzisiejszy dzień jest naprawdę smutny i ciężki. Uściski dla Was!

:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::-(:-(:-(a ja zawstydzona, że wcześniej na to nie wpadłam podpisuję sie pod tymi ciepłymi i mądrymi słowami:tak:
 
Wpadłam tylko na minutkę, przede wszystkim, żeby przytulić wszystkich, dla których dzisiejszy dzień jest naprawdę smutny i ciężki. Uściski dla Was!
Chciałabym podpisać się pod tymi słowami i dla Wszystkich naszych bliskich których nie ma już z nami zapalić świeczkę
[*]
Dagulla, ale mieliście przeżycia, dobrze, że nic gorszego się nie stało,
a rodzine to ten dziadek tez ma niezłą, powinni pomyśleć, że dla takiego starszego człowieka to wązny dzień, i choćby nie wiem co trzeba go zabrać, a jakby naprawdę coś złego sie stało???to by sobie do końca życia wybaczyć nie mogli

Oj Becizcku masz racje, przecież ten dzień dla starszego człowieka jest bardzo ważny, pewnie dużo bliskich mu osób spoczywa w grobach i naturalnym odruchem jest aby zapalić świeczkę bądź pomodlić się za nich.........

Zmykam spać kochane!!!!! Dobranoc!!!!!

ps. Mamusiu kochana a Tobie i Twojej rodzinie życzę zdrówka, w głowie się nie mieści co dzieje się na tym świecie......
 
witam:tak: moje dziecie jeszcze spi a ja juz sie wyspałam :szok: wiec jestem:-)


Wszystkiego najlepszego dla naszych świetujących dziś chłopaczków Olusia, Alanka i Mateuszka rośnijcie zdrowo:tak:
 
edee jak tam Alanek mam nadzieje ze uz dobrze:tak:

Dzieńdobry :-)
Kochanie najpierw bardzo serdecznie dziękujemy Ci za życzonka :tak::tak::-)
A z Alankiem, hmmm sama nie wiem :-( wczoraj dałam mu czopek i zaraz zasnął, ale dziś znów jest dziwnie ciepły :-(, a najgorsze jest to, że mam jakiś zdziwaczały termometr elektr. który pokazuje zupełnie inną temp. w uchu, a inną na czole :zawstydzona/y::-(:wściekła/y:, i ja matka nie potrafię "normalnie" zmierzyć temp. własnemu dziecku :zawstydzona/y::zawstydzona/y::-(, nie wiem, czy iść do lekarza, czy jeszcze poczekać.... innych objawów brak ...

i szeryfie przepraszam, że tu odpisałam :zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
reklama
Sto lat Olusiu i Mateuszku !!
dużo zdrówka i pogody "ducha" na codzień, życzy Wam ciocia Edytka z Alankiem ;-):tak::tak::tak:
p.s. już za miesiąc będzie "i nasz i Wasz" torcik z 1 świeczuszką :tak:
jupiiiii :tak::tak::tak::tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry