reklama

Grudniowe mamusie 2008

jeszcze nie wiem czy sie bedzie bawił zobaczymy:-D

No ja pójdę jak młoda zacznie wreszcie chodzić:)

Witam Was :)
Pozwolicie że się przyłączę do Waszego wątku, w sumie to wcześniej przynależałam do innego forum ale tam powoli wątek grudniowy obumiera i wieje nudą na kilometr. A siedzę sama z dziubolkiem i czasem nie ma do kogo buzi otworzyć, bo ileż można mówić "baba, mama, tata, papa" ;)
A więc tak jestem mamą prawie 14 miesięcznej dziewczynki, mamy troszkę kłopotów z młodą bo jeszcze nie raczkuje i sama nie pełza, ale od jakiegoś czasu jesteśmy już pod opieką specjalistów poćwiczymy i będzie good!! :)
Pozdrawiam Was!!

Witaj! Zapraszamy!

A moje dziecię dalej śpi:)
 
reklama
oj widzisz mamusiu...z tego wszystkiego nawet nie napisałam.....:zawstydzona/y::sorry:
Wczoraj gin badał moje piersi i powiedziałam mu przy okazji,ze cały czas wydziela mi się coś z nich i nie wiem czy to pokarm, ponieważ skończyłam mała karmić w zeszłym roku w czerwcu, no i ,ze mnie to troszkę niepokoi....no i pokazałam mu jak to wygląda,a on stwierdził,ze to pokarm raczej nie jest i ogólnie nie bardzo mu się to podoba i wysłałby mnie na prześwietlenie piersi,albo mammografie,żeby dokładnie sprawdzić,a że sam już teraz nie może wydać skierowania na takie badania to odesłał mnie do onkologa.....:-(:zawstydzona/y:chyba dobrze napisałam....


witaj napisz nam o sobie coś więcej i o malutkiej oczywiście;)

Wiesz co ja tez juz dosyć długo nie karmię i dalej mi tam coś leci czasem.....
 
Wiesz co ja tez juz dosyć długo nie karmię i dalej mi tam coś leci czasem.....
Agatkas mi ały czas leciało, jak przycisnęłam sutek,ale myślałam,ze to przejdzie samo.....no,ale teraz w czerwcu będzie prawie rok to zaczęło mnie to troszkę martwic....tym bardziej ,ze to jest takie bezbarwne....troszkę metne....
 
Agatkas mi ały czas leciało, jak przycisnęłam sutek,ale myślałam,ze to przejdzie samo.....no,ale teraz w czerwcu będzie prawie rok to zaczęło mnie to troszkę martwic....tym bardziej ,ze to jest takie bezbarwne....troszkę metne....

No to ja mam identycznie. A próbowałaś pic przez jakiś czas napar z szałwii....bo ja właśnie zamierzam pić go przez tydzień i zobaczyć czy coś jeszcze będzie.
 
Widzialyscie juz w sklepach takie mleczko...jaka jest jego cena??
Wszystko o handlu : Nowość pod szyldem Bebilon

Madzienka nie widziałam tego u mnie. Wiem, że kiedyś Bebiko coś takiego miało, ale chyba wycofali.

u nas jest Bebiko w płynie w większości sklepów.

witamy...
dzisiejsza nocka wyprowadziła mnie z równowagi :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::-(:-(:-(
jestem zła matką,bo wybucham i to coraz częściej:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

ja już naprawdę mam dość Alexa po nocach,w dzień niech broi,norma ale noce tragedia...
i pozwole sobie zauważyć,że moje dziecko jest najgorsze z grudniowych jeśli chodzi o nocki,w nocy właśnie do mnie to dotarło....dziś budził się co godzine a od 2 do 4.10 nie spał wcale,super no nie?:wściekła/y:

chyba nie jest najgorszy, jak wiesz my też mamy problemy z nockami :confused2: z tym że u nas są to krótkie pobudki ( na piciu i smoka ) za to częste. Czasami zdarza się że budzi się ok 23 i jak widzi że my jeszcze nie śpimy to nie chce spać i czeka na nas :confused2:. No, dwie ostatnie nocki były super 2-3 pobudki.
U nas jest tak że nawet spanie dziennie jest z pobudką. Zaśnie, po pół godziny się obudzi i muszę położyć się obok niego, wtedy zasypia znowu i dosypia jeszcze ok godzinkę.
Powiem Ci jeszcze jedno - jak powiedziałam o tych pobudkach naszej pediatrze, to ona mi odpowiedziała że są dzieci które tak się budzą do 5 roku życia :szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok:

A na jaką się zdecydowałaś?

z tej onz - dieta turbo, jak narazie jest super, tylko kurcze ciągle jestem najedzona :confused2: nie wiem czy to dobrze :confused2: jest aż 6 posiłków, wczoraj nie dałam rady tyle zjeść i zjadłam 5.

a ile wasze dzieci maja przerw pomiedzy spaniem....?tzn miedzy np pobudka popoludniowa a pojsciem spac na noc?u nas jest ok 7 godz:-(

3,5 - 4,5 godz

bardzo dobrze jak zasnie to spi całą noc , czasem zacznie przez sen się wiercic gdy się z kołderki odkryje ale zaraz go przykrywam i on spi dalej. Gdy mamy jakąś imprezę w domu to umawaimy gości jak Fifi już śpi i wtedy możemy całą noc siedzieć śmiać się rozmawiać a Filipka to nie wzrusza i komarzy sobie smacznie.

o kurcze, marzenia!

Oj mamusiu kochana ty to potrafisz mopa zawstydzić:zawstydzona/y:
aż się odważyłam znów po długiej nieobecności pojawić ( a jak zobaczyłam że ostatni post napisałam w Wigilie to sie az przestraszyłąm jak ten czas leci szokkk) i wszystkie Was uściskać i pozdrowić i wogóle nie złośćcie sie na mnie bo zawsze ciepło o Was mysle tylko jakos z pisaniem kiepsko :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

no, no Mopku do ukarania, jak mogłaś nas tak olać :wściekła/y:

A ja nie polecam.....stosowałam tą metode i tylko na gorsze wyszło:-(:-(:-( Oliwka tak przeżywała że wychodzę że potem nie mogłam nawet wyjść z pokoju w ciągu dnia na chwilkę bo strasznie się bała.....:no:

ja jakoś nie mam sumienia jej zastosować.

Ja to sąsiadów mam głęboko w d.... Oni się zachowują jak w wariatkowie to i ja tak robię.... Szczególnie Ci nade mną....więc zaczełam Zuzi piłkę odbijać zamiast od podłogi to od sufitu:)
Wiecie co oni robią??? o 22.30 zaczynają we dwoje skakać na skakance nad sypialnią Zuzki!:szok::szok::szok::szok: Debile:szok::szok::szok::szok::szok:

a u mnie remontują ( wiercą i stukają młotkiem ) do 23 :szok::angry::no:

po pierwsze musisz tego chciec, musisz wybrac noc kiedy bedzieszs silna i zdeterminowana , kiedy bedziesz czula ze podolasz i się nie złamiesz. Nie wiem czy Alex pije mleczko w nocy ?? Fifi niestety wtedy pil ( nagle w lipcu odkryl jak to fajnie jest pic mleko w nocy co 3 godziny czego wczesniej nie robil:eek:) wiec jak sie przebudzil i plakal zamiast mleka podawalam herbatkę a on nią pluł:eek: wiec spokojnie odkladalam herbatkę jego odkladalam do pozycji lezacej i sama sie kladlam do lozka i udawalam ze spię gdy minelo kilka minut a on w spazmach podchodzilam tuliulaM ODKLADALAM DO POZYCJI LEZACEJ I TAK do momentu kiedy nie skapitulował i usnął . pierwsza nocka byla okropna ale nastepna już lepsza , kolejan jeszcze lepsza . Te widczne zmiany dodawaly mi energii i wierzylam ze sie uda i się udalo.naprawde nie trzeba bylo dlugo czekac az przespał znów cała noc. Moze sasiadom troche przeszkadzalo ale nikt mi nigdy nic nie powiedzial , mysle ze teraz wszyscy sa zadowoleni i Fifi ze w nocy wypoczywa i ma energie i nie marudzi z nie wyspania po nocy. ja ze jestem wyspana:zawstydzona/y: i sasiedzi tez ze teraz w spokoju moga sie wyspać:-D

tylko przy tej metodzie dobrze aby dziecko miało swój pokój

tak jak mowilam ,przetrzymałam dziecia do 12.00,padł jak kawka;-)
zobaczymy ile pokomarzy:tak:

a może Alex za długo lub za krótko śpi w ciągu dnia?

A Wasze maluchy bawią się juz w takich miejscach...ja chcialam Jule teraz w ferie zabrac razem z moją chesnica ale nie wiem czy ona bedzie chciala tam bawic sie...:szok::szok::szok:

my przynajmniej raz w tygodniu jeździmy do takich bawialni, odkąd Bartek zaczął chodzić. Bartuś uwielbia tam jeździć, bawi się z dziećmi i szaleje :tak: super sprawa. W niektórych bawialniach jest osobna salka dla dzieci poniżej 3 roku życia.

Witam Was :)
Pozwolicie że się przyłączę do Waszego wątku, w sumie to wcześniej przynależałam do innego forum ale tam powoli wątek grudniowy obumiera i wieje nudą na kilometr. A siedzę sama z dziubolkiem i czasem nie ma do kogo buzi otworzyć, bo ileż można mówić "baba, mama, tata, papa" ;)
A więc tak jestem mamą prawie 14 miesięcznej dziewczynki, mamy troszkę kłopotów z młodą bo jeszcze nie raczkuje i sama nie pełza, ale od jakiegoś czasu jesteśmy już pod opieką specjalistów poćwiczymy i będzie good!! :)
Pozdrawiam Was!!

witaj :tak:

oj widzisz mamusiu...z tego wszystkiego nawet nie napisałam.....:zawstydzona/y::sorry:
Wczoraj gin badał moje piersi i powiedziałam mu przy okazji,ze cały czas wydziela mi się coś z nich i nie wiem czy to pokarm, ponieważ skończyłam mała karmić w zeszłym roku w czerwcu, no i ,ze mnie to troszkę niepokoi....no i pokazałam mu jak to wygląda,a on stwierdził,ze to pokarm raczej nie jest i ogólnie nie bardzo mu się to podoba i wysłałby mnie na prześwietlenie piersi,albo mammografie,żeby dokładnie sprawdzić,a że sam już teraz nie może wydać skierowania na takie badania to odesłał mnie do onkologa.....:-(:zawstydzona/y:chyba dobrze napisałam....

kurcze, mam nadzieję że to nic poważnego :-(
 
Ufff Dziewczynki dziękuję za przywitanie :tak:
Napisać coś więcej o sobie i małej?
Ciężko tak z marszu... No ale...
Zuza jest naszym oczkiem w głowie może mało sprawnym ruchowo ale zawsze to oczko ;-) We wrześniu zaszłam w 2 ciążę niestety sprawy nie potoczyły się tak jak tego oczekiwaliśmy i miesiąc przed pierwszymi urodzinami Zuu lekarze usunęli mi ciążę... To dzięki małej jakoś się ogarnęłam, bo przecież trzeba było dalej żyć! Mała mi uświadomiła, że dalej życie się toczy, że dalej jeżdżą samochody...
Zuzia jest bardzo spokojnym bobo i to powinien być dla nas pierwszy sygnał że coś jest nie tak, a ja głupia zawierzyłam lekarce że jest git! Poprostu pediatra nie zauważyła że mała ma obniżone napięcie mięśniowe, niby tragedii nie ma, ale przy dziecku już rocznym świadomym i umiejącym powiedzieć nie to już jest gorzej. Mała jest oporna na jakiekolwiek formy ćwiczeń, my się nie dajemy, zresztą ona też ;) Na razie póki co efekty ciężko zauważyć...
A mam pytanie? Wszystkie Wasze dzieci już śmigają po salonach?
 
oj widzisz mamusiu...z tego wszystkiego nawet nie napisałam.....:zawstydzona/y::sorry:
Wczoraj gin badał moje piersi i powiedziałam mu przy okazji,ze cały czas wydziela mi się coś z nich i nie wiem czy to pokarm, ponieważ skończyłam mała karmić w zeszłym roku w czerwcu, no i ,ze mnie to troszkę niepokoi....no i pokazałam mu jak to wygląda,a on stwierdził,ze to pokarm raczej nie jest i ogólnie nie bardzo mu się to podoba i wysłałby mnie na prześwietlenie piersi,albo mammografie,żeby dokładnie sprawdzić,a że sam już teraz nie może wydać skierowania na takie badania to odesłał mnie do onkologa.....:-(:zawstydzona/y:chyba dobrze napisałam....


witaj napisz nam o sobie coś więcej i o malutkiej oczywiście;)
kochana, mi z piersi leci juz 7 rok, bo ja mam problem z hormonami, a wyslal ciebie na badanie prolaktyny?bo wyciek moze swiadczyc o wysokim poziomie prolaktyny
a ostatnio jak bylam w gina to mowila ze nawet 2-3 lata po porodzie moze byc wyciek
 
Ostatnia edycja:
Witam Was :)
Pozwolicie że się przyłączę do Waszego wątku, w sumie to wcześniej przynależałam do innego forum ale tam powoli wątek grudniowy obumiera i wieje nudą na kilometr. A siedzę sama z dziubolkiem i czasem nie ma do kogo buzi otworzyć, bo ileż można mówić "baba, mama, tata, papa" ;)
A więc tak jestem mamą prawie 14 miesięcznej dziewczynki, mamy troszkę kłopotów z młodą bo jeszcze nie raczkuje i sama nie pełza, ale od jakiegoś czasu jesteśmy już pod opieką specjalistów poćwiczymy i będzie good!! :)
Pozdrawiam Was!!
Witaj:tak:

Agatkas mi ały czas leciało, jak przycisnęłam sutek,ale myślałam,ze to przejdzie samo.....no,ale teraz w czerwcu będzie prawie rok to zaczęło mnie to troszkę martwic....tym bardziej ,ze to jest takie bezbarwne....troszkę metne....
Kana trzymam kciukasy żeby to nie było nic poważnego i super że masz tak krótki termin:tak:szybciej będziesz miała to z głowy

z tej onz - dieta turbo, jak narazie jest super, tylko kurcze ciągle jestem najedzona :confused2: nie wiem czy to dobrze :confused2: jest aż 6 posiłków, wczoraj nie dałam rady tyle zjeść i zjadłam 5.
No ja też się nad nią zastanawiałam ale przeraziło mnie właśnie te 6 posiłków i od czwartku mam zamiar zacząc tą podstawową:tak:
 
kochana, mi zpiersi leci juz 7 rok, bo ja mam problem z hormonami, a wyslal ciebie na badanie prolaktyny?bo wyciek moze swiadczy o wysokim poziomie prolaktyny
Nie na żadne takie badania mnie nie wysłał:sorry:
s
No to ja mam identycznie. A próbowałaś pic przez jakiś czas napar z szałwii....bo ja właśnie zamierzam pić go przez tydzień i zobaczyć czy coś jeszcze będzie.
niestety nie piłam:zawstydzona/y:
Ufff Dziewczynki dziękuję za przywitanie :tak:
Napisać coś więcej o sobie i małej?
Ciężko tak z marszu... No ale...
Zuza jest naszym oczkiem w głowie może mało sprawnym ruchowo ale zawsze to oczko ;-) We wrześniu zaszłam w 2 ciążę niestety sprawy nie potoczyły się tak jak tego oczekiwaliśmy i miesiąc przed pierwszymi urodzinami Zuu lekarze usunęli mi ciążę... To dzięki małej jakoś się ogarnęłam, bo przecież trzeba było dalej żyć! Mała mi uświadomiła, że dalej życie się toczy, że dalej jeżdżą samochody...
Zuzia jest bardzo spokojnym bobo i to powinien być dla nas pierwszy sygnał że coś jest nie tak, a ja głupia zawierzyłam lekarce że jest git! Poprostu pediatra nie zauważyła że mała ma obniżone napięcie mięśniowe, niby tragedii nie ma, ale przy dziecku już rocznym świadomym i umiejącym powiedzieć nie to już jest gorzej. Mała jest oporna na jakiekolwiek formy ćwiczeń, my się nie dajemy, zresztą ona też ;) Na razie póki co efekty ciężko zauważyć...
A mam pytanie? Wszystkie Wasze dzieci już śmigają po salonach?
nie jeszcze nie wszystkie :happy:

Ollciu, Kokusiu dziekuje ja tez mam nadzieje ze to nic takiego :tak:
 
reklama
Ufff Dziewczynki dziękuję za przywitanie :tak:
Napisać coś więcej o sobie i małej?
Ciężko tak z marszu... No ale...
Zuza jest naszym oczkiem w głowie może mało sprawnym ruchowo ale zawsze to oczko ;-) We wrześniu zaszłam w 2 ciążę niestety sprawy nie potoczyły się tak jak tego oczekiwaliśmy i miesiąc przed pierwszymi urodzinami Zuu lekarze usunęli mi ciążę... To dzięki małej jakoś się ogarnęłam, bo przecież trzeba było dalej żyć! Mała mi uświadomiła, że dalej życie się toczy, że dalej jeżdżą samochody...
Zuzia jest bardzo spokojnym bobo i to powinien być dla nas pierwszy sygnał że coś jest nie tak, a ja głupia zawierzyłam lekarce że jest git! Poprostu pediatra nie zauważyła że mała ma obniżone napięcie mięśniowe, niby tragedii nie ma, ale przy dziecku już rocznym świadomym i umiejącym powiedzieć nie to już jest gorzej. Mała jest oporna na jakiekolwiek formy ćwiczeń, my się nie dajemy, zresztą ona też ;) Na razie póki co efekty ciężko zauważyć...
A mam pytanie? Wszystkie Wasze dzieci już śmigają po salonach?

mój Bartek akurat szybko zaczął bo miał 11 miesięcy, ale to jest indywidualna sprawa, mojej koleżanki synek zaczął chodzić jak miał 18 miesięcy i wszystko jest dobrze ( teraz ma 3 lata ).

No ja też się nad nią zastanawiałam ale przeraziło mnie właśnie te 6 posiłków i od czwartku mam zamiar zacząc tą podstawową:tak:

nooo, tylko staram się jeść małe te posiłki, np na ostatni zjadłam pół pomidorka, kawałek ogórka i 2 rzodkiewki i najadłam się :tak: noo, zobaczymy, jak po tygodniu nie będzie efektów to to chrzanię, ale znalazłam forum o tej dietce i dziewczyny sobie chwalą :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry