• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

ja sobie wczoraj uświadomiłam że tak na dobrą sprawę to zostały dwa miechy, a co to jest dwa miechy?? w ogole jakoś do mnie dopiero teraz zaczyna docierać powaga całej sytuacji, bo do tej pory to miałam wrażenie że patrzę na sibie w ciąży, jakoś tak z boku... a tu sobie uświadomiłam przedwczoraj jak jechałam autobusem że JA NAPRAWDĘ JESTEM W CIĄŻY i mi się płakać zachciało....ale nie wiem czy to ze strachu czy ze szczęscia bo na pewno nie z żalu:D


Muszę iść sprzątać przedpokój... poodgracać trochę szafy.... brrr aż mi się zmino robi na myśl ile tam mogę pająków spotkać:/
 
reklama
cześć babolki!

Właśnie wróciłam od kumpeli. Byłam na pogaduchach i kawusi:) Kumpela jest w 15 tygodniu ciąży. Może pamiętacie jak Wam pisałam, że zaciążyła, ale dziecko było za małe, poza tym miała krwiaka. Prognozy były bardzo złe, ale całe szczęście okazało się, że teraz dzidź jest zdrowy jak rybka.

co do spania to ja też sypiam w różnych konfiguracjach:) W nocy wstaję i tak połamana na maxa. Od kilku dni męczą mnie mega skurcze już nie tylko łydek, ale i ud:///straszna sprawa...
olkale faktycznie już dawno Cie nie było. Obie mamy termin na 1 grudnia, więc może spotkamy się na porodówce...:))) Ja chce rodzić w dwójce. Poza mną (jak słusznie zauważyła salomii i ewwe:D) z Bydgoszczy jest jeszcze krolcia i lwiczka.
Dobra, idę na wątek lekarski.
 
Spanie... Ja średnio raz w tygodniu przesypiam całą noc, jak już jestem tak zmęczona, że nie wiem jak się nazywam. Pozostałe 6 nocek koniecznie musi odbyć się w towarzystwie sikania (co najmniej 3 razy), drętwienia rąk, nóg i innych "objawów ubocznych ciąży" :)
 
Ja też z Bydzi i też mam zamiar rodzić na dwójce:tak:. Tam rodziłam Matiego i byłam zadowolona.:happy2:

Młody cały czas temperaturę ma:-(. Po syropie spadło do 37 a potem znowu do góry:szok:. Dałam mu kolejną dawkę, bo się pokładał i snuł po domu. Chciałam, żeby się zdrzemnął bez gorączki i dupa:-(. Cały syrop zwymiotował:shocked2:. Teraz śpi, a główkę ma taką gorącą....:szok: Coraz bardziej się niepokoję. Ostatnio taką gorączkę miał dwa lata temu! Nie ma kataru, kaszlu, mówi, że nic go nie boli więc nie wiem o co kaman:no:
 
to Was zdenerwuję bo ja ostatnio nawet mimo choroby przesypiam całe noce,

Salomii obyśmy my nie zaczęły się zbyt szybko rozpakowywać, niech siedzą nasze dzidzie jak najdłużej w brzuszkach

ewwe to odkryłaś amerykę - jesteś w ciąży!!!:-D ja tak na początku miałam, że nie docierało, a teraz to jestem tego strasznie świadoma, generalnie to już powoli chciałabym koniec, ze mną jest tak, że ja tym wózkiem co Wam pokazałam w innym odpowiednim wątku to po mieszkaniu jeżdżę i wyobrażam sobie jak moje córcia będzie w nim leżeć :-D
powodzenia w sprzątaniu, ja się od rana zabieram za naczynia w zlewie i się jeszcze nie zabrałam

krolcia może to jakaś trzydniówka, tylko przyczyny nie widzę,
 
Ja też powinnam już ruszyć na front robót porządkowych, bo obiecałam Małżowi, że to zrobię. Zawsze to on sprząta w soboty, ale jutro chcemy się wybrać na całodzienny szoping a poza tym biedaczek ma teraz tyle roboty...
 
Jak mąż wróci to się przejadę sama do przychodni i spytam lekarza co to może być:-(, a jak będzie potrzeba to pojadę jeszcze raz z małym.

Tylko u nas taka mała ta przychodnia i poczekalnia jedna dla dzieci i dorosłych:wściekła/y:. Obawiam się, żeby nie złapał czegoś od ludzi w tej poczekalni.:-(
 
Jak mąż wróci to się przejadę sama do przychodni i spytam lekarza co to może być:-(, a jak będzie potrzeba to pojadę jeszcze raz z małym.

Tylko u nas taka mała ta przychodnia i poczekalnia jedna dla dzieci i dorosłych:wściekła/y:. Obawiam się, żeby nie złapał czegoś od ludzi w tej poczekalni.:-(

wyślij może męża do przychodni... dla ciebie to bezpieczniejsze. lepiej uciekać przed tymi wszystkimi zarazkami.
 
krolcia albo coś mu siadło na żołądku albo może jelitówka się rozkręca...:/, nie dawaj tak czy siak mu nic mlecznego! gorączkę zbijaj czopkami nie syropem. Może to też jakiś wirus przywleczony z przedszkola, i trzeba bedzie go po prostu przetrwać zbijając tylko objawy...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry