Bodzinka
Lekko Stuknięta Mamuśka;)
ewwe a cholera wie. Przy przyjeciu byłam taka zestresowana, że nawet o fotki nie poprosiłam. Tyle, ze mi powiedział, ze to najmniejszy problem, a dziś przy badaniu tez stwierdził, że skrócona ale niewiele.Zreszta mnie sie z Lolkiem skróciła w 34 tygodniu i bez leków dotrwalismy do porodu, tylko sie porzadnie oszczędzając.Teraz to sie boje, że sie tak zasiedzi, że wyjśc nie będzie chciał...Hi hi hi hi
Lolek tylko do mnie przybiegł, przytulil się, spytał czy 'kurczy' juz nie mam a teraz sam sie bawi...No ja juz nie wiem...Mąz przy komputerze..Oni chyba nie tęsknili...
A jak poszłam to tłumaczył tacie "Mama poszła do szpitala bo miała kurcze". A dzis się mnie pyta czy dzidzius się urodził juz he he he.
Lolek tylko do mnie przybiegł, przytulil się, spytał czy 'kurczy' juz nie mam a teraz sam sie bawi...No ja juz nie wiem...Mąz przy komputerze..Oni chyba nie tęsknili...
A jak poszłam to tłumaczył tacie "Mama poszła do szpitala bo miała kurcze". A dzis się mnie pyta czy dzidzius się urodził juz he he he.
Ostatnia edycja: