Ja wychodzę z założenia, że jak się dziecko nie poparzy, nie przewróci itp to się nie nauczytrzeba mieć wszystko pod kontrolą ale dziecko powinno też się uczyć na własnych błędach. Ja wiem że matką roku nie będę, bo znam swój charakter, ale o tyle lżej będzie miał ze mną Borysek, bo nie będę za nim biegała cały dzień - krzycząc w kółko " Borysek nie dotykaj" " Borysek nie wolno" "Borysek bo upadniesz"....
Mnie tam jakoś specjalnie nie stresuje jak dziecko się przewraca. Blisko ma do ziemi to i dużej krzywdy sobie nie zrobi. Dzieci ze strupami na kolanach to zdrowe dzieci
Ale fundamentalne "zakazy" typu nie ruszamy gniazdek czy coś takiego moim zdaniem muszą być. A że jak dziecko dostanie misia, to mu najpierw oczko wydłubie, żeby zobaczyć, co jest w środku, to jest akurat normalne
***
Kukułka poszła spać




