• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Mamolka, gratki ogromne!!!:-):-):-):-)

CandyC - decyzję podejmij Ty, a nie czekaj aż gad łaskawie się zdecyduje... Ja 5 lat temu byłam w bardzo podobnej sytuacji i - NIESTETY - biologiczny ojciec uznał synka. Krótko po porodzie spotkałam faceta mojego życia, który stał się prawdziwym tatą dla Jacusia, dzisiaj jest moim mężem no i jak widać tatą zostanie po raz drugi. Jacek (mój synek) strasznie się cieszy, że brat się urodzi, tylko cały czas dopytuje dlaczego my w trójkę mamy takie same nazwisko a on inne. Jego "tatuś" jest baranem i kontaktuje się z nim jakieś 2-3 razy w roku. Ja nigdy nie chciałam mieć z nim nic wspólnego więc nie mam nawet zasądzonych alimentów, ale nazwisko dziecko niestety nosi po ojcu. Dlatego jeśli mogę Ci coś doradzić: kupę życia przed Tobą, ale przede wszystkim przed Twoją córcią i o niej musisz myśleć. Zostaw jej Twoje nazwisko i zrób tak, żeby ten skurczybyk nie miał do niej praw. U nas teraz tak to wygląda, że jeśli mi się coś stanie to prawnym opiekunem jest biologiczny ojciec a nie prawdziwy tato Jacka... - strasznie ciężko nam jest z tą świadomością i musimy walczyć, żeby coś z tym zrobić, bo tamten gość to przecież praktycznie obcy człowiek dla Jacy....

Dziękuje pięknie.
Niunia moja na pewno nie będzie mieć jego nazwiska.

CandyC duzo sily i powodzenia!

Dziękuje, przyda się.

CandyC dużo siły i wytrwałości, zrób tak żeby dla Ciebie i dziecka wyszło jak najlepiej i żebyś z tej przykrej sprawy wyciągnęła dla Was najwięcej korzyści, daj mu popalić!!

Tak właśnie zamierzam, ale normalnie opadają mi ręce jak widzę jego podejście.

Candy! Koniecznie zostaw Młodej swoje panieńskie nazwisko. Ja po ślubie dzięki temu mogłam zmienić mojemu Młodemu nazwisko na mężowe i wszyscy nazywamy się tak samo. Dla dziecka to ważne!

Tak właśnie będzie.

Dziękuje Wam bardzo.
Dużo dla mnie znaczy wasze wsparcie.
 
Ja padam dosłownie strasznie mi się spać chce.
Ja chrzest planuję na swięta wielkanocne o ile M. bedzie akurat w domu, przynajmniej święta będą z glowy Julia też była chrzczona w wielkanoc
 
matko zostawić was na chwile to pół godziny nadrabiania :D

no więc wróciłam od okulisty. Tunia dla mojej okulistki było bardzo oczywiste, że ginekolog potrzebuje zaświadczenie czy są przeciwwskazania do porodu naturalnego czy nie. napisała mi w zaświadczeniu jaką mam dokładną wadę, jakie szkła itd. a pod tym, że nie wymagam już więcej konsultacji do czasu porodu i nie ma przeciwwskazań do porodu naturalnego.
ogólnie okulistka się spóźniła ponad pół godziny przez te remonty na drogach i ja byłam 5 osobą w kolejce a zostałam przyjęta jako druga (pierwsza była kobieta co się spieszyła na autobus bo następny miała za 2 godziny). no i jakiś facet tam się burzył, że przecież byłam zapisana na późniejszą godzinę a kobieta w rejestracji mu tylko powiedziała, że ja jestem w ciąży i mam pierwszeństwo. ale takim tonem mu to powiedziała, że się zamknął :D

Anka ale ci fajnie z koncertem. gdyby małż był to już bym cię pomęczyła gdzie to i bym go wyciągła a tak sama to nie ruszę dupska :D

mamolka gratulacje!!!!!!!!!!!!!!

Aga jeżeli chodzi o ciśnienie to opaskę zakładasz jak zawsze i tam na żyle przykładasz stetoskop pod opaską na brzegu - ale to część wiadoma i znana :) jak napompujesz i powoli zaczniesz spuszczać powietrze to musisz słuchać w słuchawkach kiedy zaczniesz słyszeć własny puls... moment, w którym zaczynasz słyszeć to jest pierwszy pomiar, jak przestajesz słyszeć to już druga dana do wyniku i wsio :) bardzo proste i najlepsze :)
 
No Wiolcia torba spakowana???
No tylko patrzeć jak my się zaczniemy sypac.....
A my chrzciny planujemy czerwiec, lipiec bo w maju bierzmowania a chrzestny ni ma. Jak miał podchodzic to go ksiądz zraził no i teraz ma. He he. Dobrze, że ma 17,5 to duzych problemów nie będzie.To jako chrzestny pełnoletni już będzie.
 
Eh chrzciny... ja o tym nie mysle - ale pewnie jakos przed wielkanoca... Moze jak dostaniemy trzynastki :-p Bo jednak w lokalu bysmy chcieli zorganizowac.

Gosia B. mi sie tez nie chcialo ruszyc z domu. Tylko dlatego ze idziemy jeszcze ze znajomymi i ze maz chce isc bardzo - to ide :-p Ogolnie ostatnio w ciazy co koncert to klapa. Nie bylo gdzie usiasc (na rockowych koncertach ciezko znalezc miejsce, a bylam tylko na tych na otwartym powietrzu, zeby mi papierosy nie przeszkadzaly) i nawet ulubiony zespol mnie zmeczyl i po pol godziny chcialam isc... A ten koncert jest na targach, wiec moze bedzie inaczej :)
 
reklama
Mój szwagier dziś gra koncert wieczorem. Muzyka poważna, a podobno dzieciaki w brzuchach to lubią, więc może się wybierzemy. Odstrasza mnie tylko to, że koncert w kościele, więc pewnie będzie zimno... No zobaczymy. Jak na razie mam jeszcze 40 stron książki do zrobienia. Ale widzę już światełko w tunelu :)
A w pokoju obok mam kontrabas - szwagier zostawił, bo ma jeszcze parę rzeczy do załatwienia przed koncertem. To jest dopiero porządny instrument ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry