• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

hej dziewczynki, ja już po basenie z Julcią, ale przez tą duchotę tam strasznie źle się czulam. Później zakupki a teraz leżę bo już nogi mnie bolą. Dzisiaj noc nie najlepsza, do 1 czekałam żeby choć chwilkę z M. na scype pogadać ale łącze fatalne i tylko 10 min. rozmawialiśmy. A później straszne kurcze łydek mnie łapały chyba z 4 razy jak wstałam to ledwo chodziłam, pewnie dlatego mnie teraz nogi bolą.
Wczoraj zrobiłam wywar na zupkę miał być krupnik, ale wywar podzieliłam na 2 części i dziś jednak barszcz:-)
Co do śluzu to ja od 3 tyg. mam go więcej i jest taki przeźroczysty.
Miłej soboty:-):-):-):-):-)
 
reklama
no i mam pytanko- jaki macie śluz- znaczy czy któraś z was ma go dużo więcej, jak galaretka? Czy przy jakiejś infekcji taki może być?
ja miałam strasznie dużo od pewnego czasu, od tyg mniej wiecej wydawało mi się, ze jakiaś inf mni dopadła (śluz był biłay, miescami zólty i grudkowaty) gin potwiedziła i zapisała globulki..teraz tego miksu jet tak dużo,ze doslownie używam podpasek :szok:

Bodzinka - ja bym chciała doczekać najlepiej do przylotu mamy - 21 listopad. Muszę o siebie dbać to powinnam dać radę. Według polskiego liczenia, to ja mam termin n a27 listopada, według francuskiego na 3 grudnia.
Antylopka życzę z całego serducha, zeby w czwartek okazało sie, ze to tylko spojenie się rozchodzi...trzymajcie się w dwupaku jak najdłuzej:tak:

rzeczywiscie pogoda piekna...a ja nie wiem co poczać...niby zakupy wczoraj zrobone i tylko chlebek potrzebny, anie chce mi sie tyłeczka ruszyć ;-) z domu, więc siadłam do notatek, obiadu i BB :-D
miłego dnia i dużo dużo zdrowia wszystkim cierpiacym:tak:
 
Antylopka życzę z całego serducha, zeby w czwartek okazało sie, ze to tylko spojenie się rozchodzi...trzymajcie się w dwupaku jak najdłuzej:tak:

rzeczywiscie pogoda piekna...a ja nie wiem co poczać...niby zakupy wczoraj zrobone i tylko chlebek potrzebny, anie chce mi sie tyłeczka ruszyć ;-) z domu, więc siadłam do notatek, obiadu i BB :-D
miłego dnia i dużo dużo zdrowia wszystkim cierpiacym:tak:
to czwartku trzeba sie oszczędzać, nie ma innego wyjścia

Mnie też czeka wyjście po bagietkę, ale normalnie w świecie mi się nie chce, bo u nas co chwilę deszcz siąpi... piekarnie mam 50 metrów od domu, ale w getrach i tunice nie pójdę przecież....
 
ja na razie zjadłam tylko zupę, rolady z indyka się pieką i zjemy około 17 jak Marcin wróci.
Tutaj jest inny rytm jedzenia i się przestawiliśmy, bo w szkołach i pracy obiad jest zawsze około między 12-13.

Wiktoria właśnie "umyła" okna, jak stwierdziła. Dobrze, że Marcin ich jeszcze nie pomył, heheheee

Idę sobie zrobić kawę, bo mnie naszła ochota:)
 
Hej dziewczynki. Meldujemy się z Nataszką =) Naskrobałyście tyle stron, że chyba nie nadążę nadrobić ;/
Nam podróż się troszkę przedłużyła. Miały być fajne zakupki a wyszło jak zwykle... czyli 70 Eur oddaliśmy policji ;/ Do domu wróciłam z makaronem tylko... bosko. No ale co życie =)
Antylopka, jak się indor nie chce rozmrozić to dawaj go do wody =) Ja tak robię i wszystko rozmraża się błyskawicznie.
Dziewczynki smacznego, bo widzę, że wszyscy uciekli coś wszamać.
 
zjadlabym taką bagietkę!! aaaaa:eek:

ja sie poszłam na pol godziny przejść, fajną drogę na spacery z wózkiem 'wynalazłam', ale zimą tam średnio odśnieżają, więc dopiero wiosną będę mogła tam spacerować. Fajna bo prosta, długa, brukowana i w słońcu. :-D

Myślałam, że cieplej na dworzu, więc teraz popijam herbatkę jabłkowo-gruszkową na rozgrzanie brrr
Do tego przed wyjściem strzeliłam ciążowego focha na męża.:angry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry