Wróciłam bo wrócił mi internet
Pewnie Was nie nadrobię, ale od Lwiczki wiem co się dzieję na forum, i że mamy już 3 dzieciaczki
Napiszę ciut co tam u mnie, we wtorek byłam u okulisty, mam -7,5 czyli wadę wiekszą niż sama myślałam i Wam pisalam i rzeczywiście są zmiany w ciałku szklistym i siatkówce, niewielkie, ale dostałam skierowanie na cc
W czwartek byłam u gina, Zuzia z 1670 g 3 tyg przybrała do 2440 g, więc rośnie moja malutka, a juz się martwiłam, bo słabo przybierała na wadze
gin powiedział, że cc, ale do 9 grudnia kiedy mam następną wizytę "kazał" chodzić w ciąży, no jedynie jeśli coś się zacznie dziać to natychmiast jechać do niego do szpitala, i 9 grudnia będę już znać termin cc,
mówiłam mu, że chyba nawet wolałabym SN rodzić, bo jakoś ta cc mnie trochę przeraża, a on mnie pyta czy chcę być bardziej ślepa - więc klamka zapadła, będzie cc
pobrał mi też posiew z pochwy na paciorkowca, wyniki w poniedz, trzymajcie &&&& żeby nic nie wyhodowali, bo inaczej jeśli coś będzie to wtedy kazał mi przyjść z laboratorium na oddział i się położyć
i opowiem Wam w związku z tym dowcip na faktach autentycznych:
więc gin pobrał mi wymaz i wczoraj rano próbkę do laboratorium zawiózł mój mąż żebym ja nie musiała zwlekać się z łóżka tak wcześnie, podchodzi do okienka, podaje fiolkę z wymazem i kartkę z moim imieniem i nazwiskiem i napisanym pod tym :wymaz z pochwy
a babka pyta go: To pana?
Na co mój mąż jej odpowiada: Tak, moje, ja mam pochwę i pobrałem sobie z niej wymaz
W ogóle baba była głupia, bo pyta to czyje to, on, że żony, to ona przyjąć nie może, prosi o mój dowód, dostaje dowód, nowy, z nazwiskiem po męzu, a skierowania i dokumentacje z ciązy mam na panieńskie jeszcze i się baba pyta, a czemu inne nazwisko niż to na kartce, a na dole to panieńskie, mąż: bo żona wyszła za mąż, to ona, że przyjąć nie może, to on jej daje stary dowód, a ona: czemu żona ma 2 dowody: mąż: nie widzie Pani, że ten ma róg obciety?
Stał chyba z pół godz w tym okienku, wściekł się i nawrzeszczał na babę, że on nie ma całego dnia zeby tu sterczeć i że się nie dziwi, że służba zdrowia tak mało zarabia jeśli zatrudniają takie idiotki i on za jej pracę nie dałby jej złamanej złotówki;
baba miała przyjąć fiolkę i wypisać lakmusowy papierek do odbioru..... grrrr, już nie mówię, że mimo ubezpieczenia do badań trzeba dopłacać i wymaz (tańszy bo mam ubezp) kosztował 21 zł, grrrrry,
a jak się ruszają Wasze dzieciaczki teraz w ostatnich tygodniach?
Bo moja strasznie spokojna, od 2 dni ledwo coś się tam kołysze, mówiłam ginowi, że strasznie spokojna, ale jakoś się tym nie zmartwił