ja bym zostawiła cycochy w spokoju, nie da sie oproznic do konca a takie cos co Ty robisz to jest pobudzanie ich do produkcji wiekszej ilosci pokarmu i w ten sposob bedziesz miała coraz wiecej mleka... niestety nasze mamy i tesciowe czesto maja zerowe pojecie na tematy karmienia piersia bo rzadko kiedy same karmiły, mojej bratowej mama poradziła, zeby piersi smarowała spirytusem po karmieniu, bratowa musiała dziecko odstawic bo piersi zrobiły sie jak kamień, były gorace, wielkie i blyszczace, tak jej to rozgrzało i niestety skonczylo sie naturalne karmienie, jak doradca laktacyjny ze szpitala uslyszał co zrobila to sie za głowe zlapał, bratowa na antybiotyku 2 tygodnie jechala i silnych lekach przeciwgoraczkowych.
A jak są małe grudeczki to to normalne, po prostu mleko sie gromadzi w kanalikach, w ogole ja mysle, ze piersi w wiekszosci sytuacji sobie same dadzą rade i nie trzeba sie nimi za bardzo przejmowac (oczywiscie jak nic sie nie dzieje) nie wymacywac ich specjalnie itd ;-) Oczywiscie dbac bo są wazne ale nie przejmowac sie za bardzo

Ale najlepiej bedzie jak pogadasz z polozna czy doradca laktacyjnym na ten temat, ale mysle, ze powie Ci to samo, ze po karmieniu piersi trzeba zostawic w spokoju