• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

kurczę ale tu gorąco się robi :) agbar trzymam kciuki! I widzę że i Pati powoli startuje- &&&&&& ! ...ale ten 10 grudnia będzie obfitował w maluszki :) cwietka, aga, Anka :) :) Super :)

ewa- tak jak dziewczyny pisały- po karmieniu piersi nie ruszaj, jak czujesz że masz nawał zrób sobie okłady z lodu... położne tak radziły dziewczynom w szpitalu- kazały brać zamrożone pojemniki z wodą, owijać to w pieluchę tetrową i schładzać piersi by spowolnić laktację- działało

ja mam tak jak chyba myangel pisała- piersi raczej miekkie- aż się zastanawiam czy w nich mleko jest - ale mały przełyka i przełyka , a jak odpada i ścisnę brodawkę to mleko tryska- mimo że piersi mięciutkie :)


aha- Pati mój Miki miał mieć 3100 wg usg z godziny 10 rano, 3 godziny później urodziłam 3,8 kg klocka :)
 
reklama
agbar, Pati &&&&

Wiolcia ma numer do salomii ale się tu nie zjawia... myślę, że dała by znać komuś innemu do kogo ma numer gdyby nie miala neta a już coś wiedziała.

myangel zmiana avatara :-D fajowski :-)
 
dzis nam sie dziewczynki sypia jak z rekawa - az trzy sie urodzily :))))

ja juz dzis padam, a Ninka jeszcze gada w lozku i ciagle mnie zaczepia ;) po dzisiejszym pieczeniu i ozdabianiu cisateczek krzyz mam do wymiany ...

dobrej nocki!
 
kurdeee.... czekam na wieści od Salomii a tu taka cisza;( oby wszystko poszło zgodnie z planem, czyli szybki poród, bezbolesny poród i antybiotyk na paciorka podany, no i że już się do siebie przytulają z Arlenką.
 
mamolka Ty mnie nei zalamuj, bo moja z ostatniego usg w poneidzialek ma 3400 :szok: jak mam do tego dodac 07 jak u Ciebie to ja dziekuje, co to za potworek bedzie :szok:

U nas na usg we wtorek tydzień przed porodem wyszła waga 3400-3500, a Franuś urodził się ważąc 3440 ;) Czasem usg prawdę mówi ;)

ewa- tak jak dziewczyny pisały- po karmieniu piersi nie ruszaj, jak czujesz że masz nawał zrób sobie okłady z lodu... położne tak radziły dziewczynom w szpitalu- kazały brać zamrożone pojemniki z wodą, owijać to w pieluchę tetrową i schładzać piersi by spowolnić laktację- działało

ja mam tak jak chyba myangel pisała- piersi raczej miekkie- aż się zastanawiam czy w nich mleko jest - ale mały przełyka i przełyka , a jak odpada i ścisnę brodawkę to mleko tryska- mimo że piersi mięciutkie :)

Przykładam sobie mokrą pieluchę tetrową. Zobaczymy jaki będzie efekt. Dziś jest kiepsko, bo mam zmaltretowany biust. Teściowa już dzwoniła i pytała, czy odciągaliśmy. Mąż wytłumaczył, że będziemy robić inaczej i jest lekka obraza. Ech...

Ja miałam mięciutki biust przez pierwsze trzy doby po porodzie. Aż się dziwiłam, że może tak wyglądać pierś dająca mleko. A wszystkie położne przy sprawdzaniu mówiły, że nie ma problemu, pokarm jest. Teraz od dwóch dni jest lekka masakra - biust 4 razy większy, ciężko mi nawet podnieść rękę do góry, bo go czuję, podobnie przy schylaniu się. Ale jak Franek poje, to jest ciut miększy. Choć w czasie jedzenia trochę boli, szczególnie na początku. Potem na brzegach jest jeszcze lekko twardy, ale bez przesady. Poza tym nie czuję żadnej gorączki ani nic takiego, więc zapalenie mi raczej na razie nie grozi.

I tak jest nieźle, bo mam tylko minimalne pęknięcia. Franek ładnie się przystawia. Posmaruję alantanem i pewnie niedługo się zagoją.

**
Jakoś ostatnio same pokarmowe posty mi się na tym ogólnym tworzą ;) Ale czynności życiowe znacznie mi się zawęziły ;)

Aha - w sprawie teściowych jeszcze ;) Moja przez pół dnia dziś narzekała, że teraz jest jakaś dziwna moda na to zakładanie klamerek na pępek. Że jej dzieci miały pępek przewiązany jedwabną nicią, odstawał mocno i szybko odpadał. A teraz wydziwiają.
Rany... My też takie będziemy za X lat, kiedy nasze dzieci będą rodzić?
 
Ewa ja miałam tak smao - cyce jak kamienie, gorące, bolały strasznie. Oczywiscie po 1 masowanie grudek w piersi, po drugie odciąganie pokarmu a po trzecie okład z mokrej tetry włożonej do lodówki ochładza i daje ulgę. Polecaja jeszcze liście kapusty ale podstawa to odciąganie nadmiaru pokarmu lub częstsze przystawianie dziecka do piersi.
Ja też czytałam że jak sie pokarm odciaga to laktacja jest jeszcze większa itp. a tymczasem mnie już się ustabilizowało i nie musze nawet odciągać nadmiaru pokarmu. Aha ponieważ masz nadmiar pokarmu teraz to pij jak najmniej!


A tak na marginesie ładnie nam się zaczęły grudniówki rozpakowywać :-) ledwo z gratulacjami nadążam ;-)
 
Ostatnia edycja:
myangel zmiana avatara :-D fajowski :-)


dzieki ;-)

Ewa tesciowa niech sie obraża, w koncu to Twoje piersi i Ty bedziesz o nich decydowac :-P Najlepiej powiedziec, że lekarz albo polozna zalecali inaczej, wtedy czują, ze nie jestesmy przeciwko nim :P

ja to mam nadzieje, ze nie bede zrzędzącą babcią, ale znając mój charakterek marne szanse :P Moze mi sie zmieni na stare lata! :P


Wiolcia Jak bedziesz cokolwiek wiedziała to dawaj znać!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry