• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Hm, wreszcie udało mi się pobaraszkować z małżem...i niecałą godzinę potem pierwszy raz w życiu poczułam co to skurcz :-D Tak mi się przynajmniej wydaje ;-) Zaczynał się od krzyża i atakował brzuch...i bynajmniej nie był niebolesny :szok: Miałam takich kilka w ciągu 2 godzin i jak już nie mogłam dłużej ich olewać to poszłam zrobić test do łazienki czyli siup do wanny. I tak jak przypuszczałam, bóle minęły (na razie, z wanny wyszłam przed chwilą :P) Pewnie już mnie nie złapią, ważne dla mnie jest to, że poczułam co to skurcz, wątpię, żeby to było coś innego...Trochę się wystraszyłam porodu, bo ten ból był całkiem mocny :szok:

Idę się dalej położyć :tak:
 
dokładnie, moja tak samo! Czasem tylko chwilkę poje i ewidentnie więcej już nie chce, a czasem muszę z drugiej dać bo z jednej jej za mało. Też staram się nie wgłębiać i nie analizować bo bym miała tylko kolejny problem do zamartwiania. Nóżki ma ja bulinek, dwa podbródki i pucołowate policzki.
No dokładnie, nie ma się co schizować , dzieci różnie przybierają na wadze.

jak czytam jak Wasze jedzą to moja to niejadek:no: odciągam żeby widzieć ile je, bo z cycka to się na pewno nie najada, a jeszcze ją NAN pro 1 mlekiem początkowym dokarmiamy, ale teraz właśnie zjadła tylko 30 ml, i przy butelce też przysypia, no zobaczymy, mówią, że niunia zdrowa, położna też nie miała dziś zastrzeżeń, widać taka uroda Zuzi z tym jedzeniem, w poniedz następny mamy wizytę u pediatry więc zobaczymy

musimy kupić wagę żeby ją ważyć ile przybrała,

to ile powinna przybierać na wadze w ciągu doby?
Tunia spokojnie, ona ma kilka dni i malusieńki brzuszek. Fifi nie wyciagnie "zalecaych" 90 ml.. I ja bym Wam odradzała wage bo zwarjujesz. Pomalutku się to unormuje. A skoro położna nie miała zastrzeżeń to poczekajcie jeszcze z decyzją o wadze. Musi się oswoić z domem, odpocząć.Będzie dobrze!!!

kliwia- myślę, że nawet najlepszy laktator przegrywa w porównaniu do małego ssacza- na bank on więcej z tej piersi wyciąga :)

aha- wczoraj z pełnej piersi ( nie przepełnionej ale już lekko kwadratowej :) ) wyciągnęłam ok 65ml mleczka. I uważam że jest ok, w końcu piersi mam dwie :)

a ja mam pytanko do mam karmiących piersią- ile kup Wasze dzieciaczki robią w ciagu dnia?? Tak około??
dokładnie mamolka, ja tak samo uważam. W życiu nie odciągnełam tyle, żeby się najpierw jeden potem drugi najadł a oni radzili sobie świetnie i żaden głodny nie bywa i nie bywał. Jak karmisz piersia to sie rozlużniasz, uspokajasz i dziecię sobiie świetnie radzi.
Fifi śpi więc ja mykam sprzatać bo obiecałam strszakowi wypad na ślizgawke a i mnie i Fifiemu spacer dobrze zrobi.
Nocka nie najgorsza, tylko czemu ja ciągle głodna???
 
heheh bodzinka- a co to za dzieci karmiłas przed porodem - heheh zobacz na suwaczek :P

a propos zachcianek i ciągłego głodu- wczoraj o 21;30 piekłam sernik - hehe i kto tu jest dziwny :)

jest tu jakaś anemiczka? czy jak się ma anemię to się robi ciągle słabo i człowiek się czuje jakby miał zaraz zemdleć ( nieprzyjemny chłodek i słabe ręce)? bo jak tak to cholera kiepsko ze mną- w nocy przy przewijaniu myślałam że fiknę :( Czy żelazo załatwi sprawę?

Dziś mam wizytę położnej - tak mi potrzebna że niepotrzebna- a muszę teraz posprzątać- a tak mi się chce jak mi się nie chce ;/

ainah- kciuki kciuki i za aggie też- oby się samo rozwinęło jak się boi balonika :) Poza tym że każdy poród boli, sn przed i w trakcie, cc po.
 
hmm,piszecie o karmieniu - to ja obawiam się, że przekarmiam małego:eek::eek::eek:
on trochę possie pierś (ale to bardziej picie i uspokajacz raczej ) i potem butla - dio niedawna 60, ale już od kilku dni mało mu było i teraz między 70 a 90 zjada na raz:szok:
coraz częściej 90:eek:
no i plus picie w międzyczasie
ehh, chciałoby się jak najlepiej dla swojego dziecka, a tu ciągłe obawy, czy robię dobrze:tak:

a i po takim żarciu to kupy co karmienie:-)
 
heheh bodzinka- a co to za dzieci karmiłas przed porodem - heheh zobacz na suwaczek :P

a propos zachcianek i ciągłego głodu- wczoraj o 21;30 piekłam sernik - hehe i kto tu jest dziwny :)

jest tu jakaś anemiczka? czy jak się ma anemię to się robi ciągle słabo i człowiek się czuje jakby miał zaraz zemdleć ( nieprzyjemny chłodek i słabe ręce)? bo jak tak to cholera kiepsko ze mną- w nocy przy przewijaniu myślałam że fiknę :( Czy żelazo załatwi sprawę?

Dziś mam wizytę położnej - tak mi potrzebna że niepotrzebna- a muszę teraz posprzątać- a tak mi się chce jak mi się nie chce ;/

ainah- kciuki kciuki i za aggie też- oby się samo rozwinęło jak się boi balonika :) Poza tym że każdy poród boli, sn przed i w trakcie, cc po.
Ano ciekawe jakie. Jakas zakrecona jestem z tymi suwaczkami. Fifi wczoraj miał dwa miesiace.:-D:-D:-D:-D a jakie miałas wyniki po porodzie??? Bo może naprawde anemia. Mnie podskoczyło niby, ale w dolnej granicy i od trzech tygodni robie sok z buraków i zrobic nie moge. Ja chce sreniczek...
 
reklama
czesc:)
wczoraj jak byłam wazyc malego, to zmierzyłam Wiktorie - ma 111cm, wiec nie tylko brat zadziwił pania w centrum, bo ona również.
dzisiaj chemy jechac do konsulatu, bo M bedzie wczesniej w domu, i wejsc do biura nieruchomosci, bo juz mam serdecznie dosyc tych okien!! zobaczymy, jak nam pójdzie realizacja...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry