• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Melduję się nadal w 2paku i chyba przeniosę się na styczeń bo tutaj już wszystkie rozpakowane :-) i tylko poznanianki niedobitki zostały :-( i zachodzą w głowę kiedy to nastąpi, ja już przestałam wierzyć, że u mnie coś ruszy przed sylwestrem a jak samo nie ruszy to chyba nie chce prowokować i będzie cesarka, nawet nie wiecie jak Wam zazdroszczę ze już możecie wymieniać się doświadczeniami na temat swoich dzieciaczków, wiem, niektóre tez dłużej czekałyście na swoje pociechy ale powiem Wam, ze termin świateczno-noworoczny to jakaś masakra ze względu na aurę i człowiek nie wie czy ma choinke ubierac i petardy na sylwestra kupowc czy siedzieć na tej szpitalnej walizce i czekac na cud.
 
reklama
cześć babole!

u nas nocka w miarę...
Wczoraj wieczorem pierwszy raz zdecydowałam się na spróbowanie chusty. Powiem Wam, że pierwsze wiązanie niezbyt mi wyszło, ale mała od razu się uspokoiła i zasnęła. Teraz tez jest w chuście i też śpi ( a drugie wiązanie już poszło w miarę). Jestem bardzo zadowolona z tego "wynalazku". Cały czas się zastanawiam tylko czy dobrze jest zamotana, czy kręgosłup podtrzymany, czy nóżki i bioderka dobrze ehhh CZY MATKI ZAWSZE MAJĄ JAKIEŚ PROBLEMY???
 
hej dziewczyny,

ja oczywiście nadal w dwupaku, tak jak myślałam skurcze ustały. Byłam natomiast dziś u lekarza i z dzidzią ok, szyjka bardzo ładnie przygotowana do porodu, cytuje "na zgładzeniu, przepuszcza jeden palec", czyli jeszcze nie zgładzona, teraz wszystko zależy od skurczy. Jak to lekarka powiedziała "szyjka nie jest problemem, trzeba czekać na skurcze" - mam nadzieję że ma rację, i że jak zaczną się skurcze to szyjka będzie współpracować :) Powiedziała ze powinnam jechać na KTG, więc może dziś pojadę.
 
hej dziewczyny,

ja oczywiście nadal w dwupaku, tak jak myślałam skurcze ustały. Byłam natomiast dziś u lekarza i z dzidzią ok, szyjka bardzo ładnie przygotowana do porodu, cytuje "na zgładzeniu, przepuszcza jeden palec", czyli jeszcze nie zgładzona, teraz wszystko zależy od skurczy. Jak to lekarka powiedziała "szyjka nie jest problemem, trzeba czekać na skurcze" - mam nadzieję że ma rację, i że jak zaczną się skurcze to szyjka będzie współpracować :) Powiedziała ze powinnam jechać na KTG, więc może dziś pojadę.

Ainah gdzie jeździsz na ktg?
 
Poprostu zastanawiam się w obecnej sytuacji jak to jest czy można sobie przyjechać na Polną i zrobią od ręki ktg ja sie na jutro umówilam z położną ale dziś w nocy mala tak dawała czadu ze sie wystraszyłam co jest i zastanawiałam sie czy jak pojade to szanowne panie z IP mnie podłącza, a swoją droga czujesz tez intensywne ruchy dziecka? bo ja od czasu do czasu ale czasami mala wpada w szal o dowlonej porze i wtedy nie wiem czy cos sie dzieje (wyczytalam, ze to moze byc cos z pepowiną) dzis calą noc na nogach raz wanna, raz masaż żeby tylko sie uspokoiła i o dziwo teraz znowu sobie tupie
 
Poprostu zastanawiam się w obecnej sytuacji jak to jest czy można sobie przyjechać na Polną i zrobią od ręki ktg ja sie na jutro umówilam z położną ale dziś w nocy mala tak dawała czadu ze sie wystraszyłam co jest i zastanawiałam sie czy jak pojade to szanowne panie z IP mnie podłącza, a swoją droga czujesz tez intensywne ruchy dziecka? bo ja od czasu do czasu ale czasami mala wpada w szal o dowlonej porze i wtedy nie wiem czy cos sie dzieje (wyczytalam, ze to moze byc cos z pepowiną) dzis calą noc na nogach raz wanna, raz masaż żeby tylko sie uspokoiła i o dziwo teraz znowu sobie tupie
Jeśli chodzi o KTG to z tego co się orientuję, powinny bez problemu Ci zrobić, jak powiesz że coś jest nie tak z ruchami dziecka, a jeśli jesteś przed terminem i chcesz isc na KTG to musisz zapłacić, chyba ok 20-30 zł.
Mój maluch właśnie prawie wcale się nie rusza, od czasu do czasu się przeciąga, ale to bardzo delikatnie...Dziś lekarka sprawdzała tylko tetno i było ok.
 
cześć babole!

u nas nocka w miarę...
Wczoraj wieczorem pierwszy raz zdecydowałam się na spróbowanie chusty. Powiem Wam, że pierwsze wiązanie niezbyt mi wyszło, ale mała od razu się uspokoiła i zasnęła. Teraz tez jest w chuście i też śpi ( a drugie wiązanie już poszło w miarę). Jestem bardzo zadowolona z tego "wynalazku". Cały czas się zastanawiam tylko czy dobrze jest zamotana, czy kręgosłup podtrzymany, czy nóżki i bioderka dobrze ehhh CZY MATKI ZAWSZE MAJĄ JAKIEŚ PROBLEMY???
Pisać miałam Ci właśnie jak zadroszcze chusty i , ze czekam na moja a tu listonoszka i JEST!!!!!!!!!!!!!!! Bo w pouchu sie Fifi denerwuje, będzie dla strszego Fifiego. No i zaraz się biore za motanie jupi je!!!!!!!!!!!
Aggie szczerze, nigdy bym z wyboru sie nie zdecydowała na cc...Do dziś mam żal do losu, że mi zgotował dwie a pierwsza była "łączona" z porodem sn aż do partych i pełnego rozwarcia i b óli brzuszno - krzyżowych więc wiem co pisze...Do dzis do końca do siebie nie doszłam...
Ide się motac, motać.
Ainah jak widziałam po nocy posta to juz miałam nadzieje, że piszesz, że jedziesz..
 
reklama
Udało się. Może i wiązanie nie jest idealne ale Fifi od razu się uspokoił, śpi a mój kr egosłup odetchnął z ulgą .Lolo też by chciał n o ale za duży .Potem mu pokaże fotki, że też w chuście śmigał. Kupiłam wiązana tkaną z Pentelki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry