• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Cześć Mamusie!
Dziecina śpi na mojej piersi, a Małżonek sprząta mieszkanko, więc mogę na chwilkę laptopa odpalić.
U nas chusta jeszcze się nie sprawdziła, bo mała bardzo lubi zmieniać pozycje. Po chwili noszenia na rękach jest znudzona i chce leżeć. Poza tym boję się troszke o jej główkę, bo jeszcze czasem jej się kiwnie.

Mamolka - ja po porodzie dostałam anemii, ale zadziwiająco dobrze się z nią czułam. Przy hemoglobinie 6,3 byłam w stanie sama dojść do łazienki, wprawdzie trzymjąc się ściany, ale jednak. Przetoczyli mi krew i wyszłam ze szpitala z zaleceniem łykania żelaza i odżywiania się mięchem. Najlepiej zrób sobie morfologię, bo jak Ci się słabo robi, to rzeczywiście możesz mieć za mało żelaza. Ale na Twoim miejscu nie łykałabym na własną rękę żadnych tabletek, tylko najpierw badania, a potem do lekarza.
 
reklama
Cholera, cholera, cholera. Lolo własnie oparzył sobie plec o piec. Nie bardzo wiem jak i dlaczego bo nigdy dotąd mu się to nie zdarzyło. Oparzenie mało ale wył jakby nie wiem co. Do tego Fifi zaczął płakać bo chciał cyca i jak wpadłam w małą panike, ale już opanowałam sytuacje i to dosć szybko jak na mnie i dwóch wyjców. Zaraz idziemy na spcerek bo mnie głowa pęka..
Cwietka mojemu też łepek się kiwa. Szukam własnie wiązań dla noworodków, bo się zaplatałam i kupiłam chuste bez instrukcji na cd...Kolorek w brązie choć wolałabym w czerwieniach ale nie miała...Ale jak pomacałam materiał to stwierdziłam, ze może sama taka uszyje??? A może nie bo ja to słomiany ogień...Ale może i lepiej taki w brązach bo ja kocham czerwony ale przeciez nie chodze w nim non stop a taki w brązach bardziej pasuje do wszystkiego.
O taka kupiłam
Pentelka Chusta tkana KASZTANKI 70cm REWELACJA !!! (1373136021) - Aukcje internetowe Allegro
 
Ostatnia edycja:
Bodzinka - fajna chusta. Ja też chciałam czerwoną, ale wystarczy że wózek czerwoniasty, więc kupiłam w odcieniach niebieskiego i zielonego. A kiwającą się główkę trzeba wsadzić w połę chusty, żeby materiał przytrzymywał, ale Idulek tego nie lubi :-(
 
Bodzinka - fajna chusta. Ja też chciałam czerwoną, ale wystarczy że wózek czerwoniasty, więc kupiłam w odcieniach niebieskiego i zielonego. A kiwającą się główkę trzeba wsadzić w połę chusty, żeby materiał przytrzymywał, ale Idulek tego nie lubi :-(
Tak włożyłam, Fifulek nawet zadwolony, tylko, że to pierwsze wiązanie nasze było i do tego troszke nam ciepło. No ja ma tyle czerwonastych rzeczowników, że postawiłam na pochodne czerwieni;-);-)
 
bodzinka- hemoglobinke po porodzie miałam niezłą bo coś ok 10 z hakiem, ale cwietka masz rację chyba jutro sobie morfologię zrobię

poza tym miałam już spotkanie z położną i do pediatry skoczyłam po skierowanie na usg bioderek bo mojej mamie udało się na jutro wolny termin do ortopedy ustrzelić :)
 
my po spacerku. Wiki właśnie zjadła fasolkę po bretońsku, kawałek tiramisu, pomidora i wypiła sok truskawkowy.... lol

Ja też miałam taką nadzieję :tak: ale to byłoby zbyt piękne, żeby prawdziwe:dry:
Dziś będą kolejne próby z małżem, może tym razem "coś" pójdzie ;))
powodzenia i pozdro dla M:)

Udało się. Może i wiązanie nie jest idealne ale Fifi od razu się uspokoił, śpi a mój kr egosłup odetchnął z ulgą .Lolo też by chciał n o ale za duży .Potem mu pokaże fotki, że też w chuście śmigał. Kupiłam wiązana tkaną z Pentelki.
mojemu też się w chuście podoba - on jest przytulas, typowy synek mamusi, hehe

bodzinka- hemoglobinke po porodzie miałam niezłą bo coś ok 10 z hakiem, ale cwietka masz rację chyba jutro sobie morfologię zrobię

poza tym miałam już spotkanie z położną i do pediatry skoczyłam po skierowanie na usg bioderek bo mojej mamie udało się na jutro wolny termin do ortopedy ustrzelić :)
dobra to jest powyżej 12 kochana
 
Dzień dobry:-D

kiedy Wy macie czas na pisanie takich ilości postów? :-D

radzimy sobie dobrze, Zuzia jest bardzo grzeczna, myślałam, że maluchy to jak kupa czy jeść to wrzeszczą wniebogłosy, a ona nie, tylko wydaje takie dla siebie specyficzne dżwięki, jęczy, mlaska, coś się pozłości, i już wiemy co znaczy jeść a co kupa, ale w ogóle jakoś nie ma wrzasku i płaczu, trochę przy kąpieli i przy zmianie pieluchy grymasi, ponoć noworodki lubią leżeć bez ubranka, a nasz królewna autentycznie lubi być ubrana i owinięta kocykiem lub rożkiem, w rożku śpi cały czas,

sunflower u mnie piersi też widzę, że bardziej uspokajacz niż jedzenie,
zresztą od wczoraj udaje mi się z dwóch piersi tylko 30 ml jednorazowo ściągnąć więc Zuzanka jest na mleku z butli bo bym jej nie wykarmiła,
a dziś zjadła prawie 60 ml plus pierś, śmieszna jest bo je, juz myślę, że najedzona, robi te swoje minki, że brzuszek pełny, pośpi pół godz i zaraz daje znać o jedzeniu, co ciekawe, o jedzeniu świadczy np jak leży czuwając ale tak apatycznie,

no i dziś cyca też nie będzie za bardzo bo chyba mam jakieś zakażenie dróg moczowych bo mnie nerki bolą i cewka przy sikaniu, pewnie po cewniku coś złapałam i no za zgodą gina wzięłam tymczasowo urosept, ale wolę jej nie karmić, jutro zdjęcie szwów więc jak nie minie to powiem i może dadzą coś na receptę

a i Zuzia dziś spała od 3 nad ranem do 7.30 bo mama sie o 6 na karmienie nie obudziła, ale to chyba nic nie szkodzi, Zuzia na pewno coś przybrała bo widać po rączkach bo jak wyszłyśmy ze szpitala to miała takie chudziutkie paluszki, a teraz się serdelki małe zrobiły i mam wrażenie, że jest trochę cięższa

jakoś nie mogę ogranąć suwaczka bo coś nie wychodzi i jeszcze zdjęć nie mogę zgrać a chciałam Wam ją pokazać...
 
Hej
Ja padnięta. Wczoraj temperatura 38,4 i nic spadać nie chciała:no:. Poszłam po południu do lekarza i mam zapalenie sutka w prawej piersi. Ból niesamowity:-(. Mam nie przystawiać małego i oszczędzać sutek przez jakiś czas, czego skutkiem jest z kolei nawał w tej piersi bo laktator nie daje rady wyciągnąć tyle ile mały:no:. Dobrze, że druga pierś mu wystarcza.
Dostałam antybiotyk. Dziś ma być położna, dopytam coś więcej przynajmniej.
 
Oczywiście skurczy brak. Pospałam sobie trochę, teraz idę z psem a potem zabieram się na sprzątanie :cool2: Może coś się ruszy :sorry2:

A gdzie reszta ciężarówek? czyżbyśmy tylko z Aggie zostały ??:eek:
 
reklama
Aggie ja dla odmiany cię pocieszę i napiszę, że jeśli poród to tylko CC:tak: Jestem tak ogromnie zadowolona, że sama nie wiem jakich słów powinnam użyć;-) Dla mnie poród przez cięcie był rewelacyjny, doszłam do siebie błyskawicznie i nie czułam wogóle żeby mnie cieli. Każda kobieta przechodzi inaczej poród sn jak i cc. Jeśli się zdecydują na cesarkę to mam nadzieję, że dojdziez również szybko do siebie jak ja.
Teraz spokojnie mówię, że chce trójkę dzieci i oby kolejna dwójka urodziła się równiez przez cięcie :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry