• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Asia PĘDŻ DO LEKARZA!!!!!!!!!!!!!!!! Jak mąż wróci to idz.
Sun ja sama widze, że Mały ma przepukline..Wychodzi jak płacze i się napręza. Pediatra i położna kazały kłasc go na brzuszku.
Gosia nie wiem jak teraz ale Fifi w tydzień 435 przybrał...Moje dziecko własnie wsuneło 80 ml koperku w 5 min. A, że cyca ok 10 min to ja wole nie wiedziec ile wypija...
Tunia ja karmiłami na spacerach i w sklepach i w banku...I było mi bardzo przykro jak ktos do tego podchodził tak jak Ty...Dla mnie to było normalne, dziecko głodne, to karmiłam..
Joamar a mój róznie, czasem spi cały dzień i noc, czasem w dzien prawie wcale ale w nocy łanie. W nocy w ogóle raczej sypia, tylko na cyca się budzi.A spac tez lubi najbardziej jak "coś" się dzieje.Ja się tam staram nie martwić przybieraniem. Jak zadowolony, sika, po karmieniu się rozglada albo ładnie spi to ja zadowolona jestem. Ssie baardzo intensywnie acz krótko i często. Ale damy rade.Filip najwięcej stęka rano, a potem pruk i kupa. A dzis wogóle steka i nie wiem co jest bo nic nowego nie jadłam...
Głowa mnie pobolewa....I mroczki mam przed oczami. Musze te szkło dokupić do okularów moich co je zgubiłam b o to od tego..Skleroza nie boli.
 
reklama
Elena te herbatki to pic na wodę fotomontaż, w każdym razie w moim przypadku, mam dwie: z herbapola i z hippa i to co zauważyłam to to ich działanie laktopędne wygląda w ten sposób, że mleka mam tyle ile miałam tylko zaczyna mi się po wypiciu herbatki samo lać z cyców, a płynów piję tyle, że zgrzewka wody starcza mi na dwa dni, piję wiecej jak w samej ciąży

Bodzinka źle mnie zrozumiałaś, ja nie mam nic do mam karmiących w miejscach publicznych, miałam na myśli to, że nie mając czym karmić nie będę karmić piersią w miejscach publicznych i uniknę dziwnych spojrzeń i komentarzy, bo slyszałam, że ludzie czasem dziwnie reagują na widok karmiącej kobiety, już nie mówię o małych miastach czy zaściankowym północnym wschodzie gdzie mieszkam,
tak więc nie czuj się urażona, to co napisałam miało odniesienie jedynie do mojej osoby, a nie do ogółu karmiących mam

a my po wizycie położnej - kurcze obejrzała małą i powiedziała że ma przpuklinę pępkową, a pediatra 6 dni temu nic nie mówił -nie wiem już sama i jeszcze te oczka cały czas jej ropieją i mimo kropli nic nie pomaga i teraz mnie straszy że trzeba do okulisty przepchać jakiś tam kanał - rany jak nie urok to sraczka

może się skontaktuj z lekarzem, z tymi położnymi to nigdy nic nie wiadomo, niby te same studia wszystkie skończyły, a każda ma inne zdanie na ten sam temat, ja ze szpitala wyszłam z kupą błednych i sprzecznych informacji na temat różnych rzeczy, człowiek głupieje jak się nasłucha kilku różnych osób,niby kompetentnych, skoro macie pediatrę, który widział małą i nic nie mówił to ja ufałabym jednemu lekarzowi, jeśli masz wątpliwości powinnaś to z nim skonsultować

a najlepsze było to, że pyralgina najbezpieczniejszym środkiem przeciwbólowym przy karmieniu piersią!!! albo, że pępek myć tylko wodą z mydłem!! takich się rzeczy nasłuchałam w szpitalu od różnych położnych

Dziewczyny nie wiem co sie stalo ale nagle przestalam widziec¨!Tak bylo przez ok 20 min. jeszcze nie do konca widze dobrze ale juz lepiej i do tego strasznie mnie z tylu glowa boli.az plakalam bo Jasia nie widzialam.Boze co to moglo byc?

ŚMIGAJ JAK NAJSZYBCIEJ DO OKULISTY!!!! NIE MA NA CO CZEKAĆ!!!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Tunia to moze zwyczajne herbatki koperkowe??? w każdym razie mi pomagają, z Hipp też miałam i odrazu był efekt. Niestety na laktację wpływa psychika, im bardziej będziesz się denerwować tym mniej bedzie mleka, albo laktacja zaniknie. :-(
 
Tunia to moze zwyczajne herbatki koperkowe??? w każdym razie mi pomagają, z Hipp też miałam i odrazu był efekt. Niestety na laktację wpływa psychika, im bardziej będziesz się denerwować tym mniej bedzie mleka, albo laktacja zaniknie. :-(

a ja się nie denerwuje, dziś jadłyśmy cyca, potem dojadła mleka z butelki,
mnie wkurzają jedynie komentarze innych osób i ten taki jakby społeczny nacisk - musisz karmić piersią, w szpitalu choć nie miałam pokarmu, o wiele mniej jak teraz, kazali mi Zuzię ciągle karmić, efektem było jej wiszenie na piersi 4-6 h, moje koszmarne zmęczenie, to że ona była głodna i strasznie płakała, w domu wszystko się unormowało, ale choć się staram to tego pokarmu nie ma i chyba nie będzie na tyle żeby ją wykarmić zwłaszcza, że ona je 120 ml co 3 h przez całą dobę,

więc jak napisała cristalrose, wolę mieć spokojne i najedzone dziecko, a mojego mleka, które zawiera witaminy i przeciwciała też trochę dostaje przecież, to w prawdzie deserek dla niej, ale zawsze coś

Cześć i czołem!
Witam się jako Wściekła Mama. Ida dzisiaj ma dzień kupy - już 5 zrobiła od 10 rano. A poza tym cały czas marudzi. Nic jej raczej nie boli, tylko czegoś chce i nikt nie wie czego - wydaje mi się, że ona sama też nie wie. W chuście się na chwilkę uspokaja i znów ryk, pierś trochę podydoli i znów kupa, a potem ryk. Mam jej chwilowo dość, a najgorsze jest to, że we wtorki Małżon później wraca, bo ma dodatkowe zajęcia. Nie wiem, jak ja mam z tym potworkiem wytrzymać do jego powrotu.
O Matko! Zasnęła! Biegnę ogarnąć mieszkanie dopóki się nie obudzi!

dziecko płacze nawet wtedy jak ma gazy bo go kręci w brzuszku, my z naszą tez mieliśmy raz horror, myśleliśmy, że to biegunka w ogóle, bo kupa była raz na 5-10 min i przy tym straszny płacz, widac było, że robi ją w strasznym bólu,
spanikowałam, dzwoniłam do lekarza, pediatra mówiła, że tak może być, nam jest nieprzyjemnie jak nas w jelitach skręci czy mamy gazy a co dopiero małe dziecko, więc cierpliwości życzę, ewentualnie pomasuj brzuszek kolistymi ruchami otwarta dłonią jeśli już wam pępek odpadł lub noś ją przytuloną do siebie jej brzuszkiem, twoje ciepło powinno jej pomóc
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
no ta norma 700 to może i głupia. ja się cieszę, że maly przybiera i dla mnie to się liczy :-)
co do herbatek to ja miałam w lewej piersi mniej pokarmu i nie wiem czy to efekt herbatki czy częstego przystawiania małego (pewnie bardziej to drugie) ale powoli się rozruszało. ale dopóki mam herbatkę to pewnie pić ją będę.
a położne faktycznie są różne. chociaż ja akurat muszę powiedzieć, że na żadną w szpitalu narzekać nie moglam i moja środowiskowa też bardzo fajna i w każdej chwili dostępna w razie czego. ja już się z nią nawet nie umawiam kiedy przyjdzie, po prostu jak przyjdzie to będzie i tyle. dzisiaj nas złapała na spacerze :-) w każdym razie mam nie siedzieć non stop i nie wyczekiwać bo w razie czego numer telefonu ma.
cwietka mój to robi kupę prawie po każdym karmieniu (no może jak często przystawiam to co drugie karmienie) tak więc w ciągu dnia jest ich naprawdę sporo :-D a uwielbia nam robić największe niespodzianki w trakcie przewijania!! maly cwaniak :-)
 
a jak układacie do spania wasze maluchy?

na plecach z główką w bok zwróconą czy na boku?

moja śpi na boku bo mi ją tak w szpitalu kazali układać, ale nie jestem przekonana czy to jest dobra pozycja do spania...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Tunia nawet jeśli choć trochę pokarmisz to dziecko nawiążę z Tobą więź. Tak samo można kłaść nagie dziecko w pampersie na swoim brzuchu. A mleko modyfikowane wcale złe nie jest.
Ja kładę na boku, a dzień także na plecach ze względu na główkę.
Kod chyba pierwszy.
 
No i spanie się skończyło :wściekła/y: Dobrze, ze zdążyłam wrzucić naczynia do zmywarki i przetrzeć podłogi, bo dzięki spacerowi przywiozłam sobie do mieszkania 4 kałuże wody i nie miałam już jak ich omijać. Pranie rozwieszę chyba wieczorem jak Małżon wróci, bo nie dam rady co chwila biegać po schodach, żeby wypadniętego smoczka wpychać z powrotem do dzioba temu stworkowi wrzeszczącemu.

Tunia - nie przejmuj się komentarzami o karmieniu. Ja tydzień temu miałam mały kryzys i też marudziłam, że chciałabym przejść na butlę. Teraz już mi przeszło, ale trochę mnie też denerwuje ten terror laktacyjny.
A Idę raczej nic nie boli i w brzuszku chyba też nie kręci, bo te kupy takie zwykłe, tylko częste. Po prostu postanowiła dzisiaj pozatruwać życie mamusi. Założę się, że jak tatuś wróci, to dziecina będzie ładnie spać.

Bodzinka - ja na razie mam opory przed karmieniem w miejscach publicznych. (Zwłaszcza, że teraz zima i piersi mogą zmarznąć ;-) ) Przy mojej rodzinie się nie krepowałam, ale, jak przyjechała rodzina Małżona, to wolałam wyjść do drugiego pokoju. Niby to naturalna sprawa, ale jakoś nie przywykłam do tego, żeby pokazywać publicznie swoje piersi. Może za jakiś czas się uodpornię.
 
reklama
cwietka u nas podobnie, tatuś wraca z pracy to mała grzeczna, jak ją karmi wieczorem po kąpieli i usypia to natychmiast mu zaśnie, a mnie w nocy wojuje i spać nie chce, dziś w nocy po jednej pobudce jadłyśmy i sie usypiałyśmy 2,5 h, skończyło się na tym, że zasnęła obok mnie w naszym łóżku,
zresztą zaraz C. powinien być w domu i zobaczy spokojną śpiącą córeczkę :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry