Bodzinka
Lekko Stuknięta Mamuśka;)
Asia PĘDŻ DO LEKARZA!!!!!!!!!!!!!!!! Jak mąż wróci to idz.
Sun ja sama widze, że Mały ma przepukline..Wychodzi jak płacze i się napręza. Pediatra i położna kazały kłasc go na brzuszku.
Gosia nie wiem jak teraz ale Fifi w tydzień 435 przybrał...Moje dziecko własnie wsuneło 80 ml koperku w 5 min. A, że cyca ok 10 min to ja wole nie wiedziec ile wypija...
Tunia ja karmiłami na spacerach i w sklepach i w banku...I było mi bardzo przykro jak ktos do tego podchodził tak jak Ty...Dla mnie to było normalne, dziecko głodne, to karmiłam..
Joamar a mój róznie, czasem spi cały dzień i noc, czasem w dzien prawie wcale ale w nocy łanie. W nocy w ogóle raczej sypia, tylko na cyca się budzi.A spac tez lubi najbardziej jak "coś" się dzieje.Ja się tam staram nie martwić przybieraniem. Jak zadowolony, sika, po karmieniu się rozglada albo ładnie spi to ja zadowolona jestem. Ssie baardzo intensywnie acz krótko i często. Ale damy rade.Filip najwięcej stęka rano, a potem pruk i kupa. A dzis wogóle steka i nie wiem co jest bo nic nowego nie jadłam...
Głowa mnie pobolewa....I mroczki mam przed oczami. Musze te szkło dokupić do okularów moich co je zgubiłam b o to od tego..Skleroza nie boli.
Sun ja sama widze, że Mały ma przepukline..Wychodzi jak płacze i się napręza. Pediatra i położna kazały kłasc go na brzuszku.
Gosia nie wiem jak teraz ale Fifi w tydzień 435 przybrał...Moje dziecko własnie wsuneło 80 ml koperku w 5 min. A, że cyca ok 10 min to ja wole nie wiedziec ile wypija...
Tunia ja karmiłami na spacerach i w sklepach i w banku...I było mi bardzo przykro jak ktos do tego podchodził tak jak Ty...Dla mnie to było normalne, dziecko głodne, to karmiłam..
Joamar a mój róznie, czasem spi cały dzień i noc, czasem w dzien prawie wcale ale w nocy łanie. W nocy w ogóle raczej sypia, tylko na cyca się budzi.A spac tez lubi najbardziej jak "coś" się dzieje.Ja się tam staram nie martwić przybieraniem. Jak zadowolony, sika, po karmieniu się rozglada albo ładnie spi to ja zadowolona jestem. Ssie baardzo intensywnie acz krótko i często. Ale damy rade.Filip najwięcej stęka rano, a potem pruk i kupa. A dzis wogóle steka i nie wiem co jest bo nic nowego nie jadłam...
Głowa mnie pobolewa....I mroczki mam przed oczami. Musze te szkło dokupić do okularów moich co je zgubiłam b o to od tego..Skleroza nie boli.
a uwielbia nam robić największe niespodzianki w trakcie przewijania!! maly cwaniak :-)
Dobrze, ze zdążyłam wrzucić naczynia do zmywarki i przetrzeć podłogi, bo dzięki spacerowi przywiozłam sobie do mieszkania 4 kałuże wody i nie miałam już jak ich omijać. Pranie rozwieszę chyba wieczorem jak Małżon wróci, bo nie dam rady co chwila biegać po schodach, żeby wypadniętego smoczka wpychać z powrotem do dzioba temu stworkowi wrzeszczącemu.