• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Rozmawiałam wczoraj z Aluśką .. miała wczoraj wyjśc z Martynką do domu, ale jeszcze ze 2 dni w szpitalu posiedzą. Wczoraj liczyłyśmy, że niecałe 2 tyg od 3 grudnia w domu była... reszta w szpitalu ( święta, Sylwester) ;/ No i też Martynka na butli od kilku dni( w większości )- co się wcale nie dziwię :confused2:

Tunia niepotrzebnie się nakręcasz. Szczerze - to kogo obchodzi jak ty karmisz dziecko. Jeżeli sama- w swojej głowie- pogodzisz się z tym, to dopiero zauważysz, że nikt złego słowa ci nie mówi- po prostu się pyta o sposób karmienia dziecka.

teksty w stylu " w miejscach publicznych nie będę musiała cycka wystawiać" to sobie odpuść. Dla mnie wystawianie cycka w miejscach publicznych - jak to niesmacznie określiłaś- jest karmieniem dziecka.
 
Hej dziewczynki,
Ja też jak Mamolka sadzę, że trzeba siebie zaakceptować, szczęśliwe dziecko to szczęśliwa mama nie ważne jak karmi. Poza tym cały czas się zastanawiam skąd wy wiecie ile macie pokarmu w piersiach?? Wiem, że pewnie po odciąganiu ale ja jak odciągałam to chyba 5 kropel spadło, nie umiem tego po prostu robić. A sądzę, że Madzia się najada bo jest spokojna pięknie śpi i poza miałczeniem przy przebieraniu pieluszki nie płacze. Jejku jak ja się ciesze, że takie spokojniutkie dziecko mam.
 
Witam,
no i mamy kolejną grudniówkę rozpakowaną - super
Tunia ja też karmię butlą a cycek to tak bardziej jako uspokajacz i rozrywka - może Zuzie tak mają :) Mam na tyle mało pokarmu że nawet jak zjem coś zakazanego to nic się nie dzieje, ja już się pogodziłam z tym - w końcu to nie moja wina że tk się dzieje.
U nas po pępku jeszcze długo się taka maź robiła - kazali przemywać pskać octaniseptem i póki brzydko nie pachnie się nie martwić.
A mam pytanie wczoraj zobaczyłam że ślad po szczepieniu na gruźlice - to ze szpitala, duży się taki zrobił i jakby jaką ropą podszedł czy coś - jak przez mgłę pamiętam jak położna w szpitalu coś tam mówiła na ten temat ale nie pamiętam co,,,
 
Sun pewnie mówiła tak jak moja, że po kilku tyg. może się właśnie tak zrobić i wtedy raczej nie należy zbytnio tego moczyć, wogóle nic z tym za bardzo nie robić.
 
cześć babeczki

joamar szczerze Tobie zazdroszczę spokojnego dziecka. Moja jest baaardzo absorbująca. Wczoraj od 15 do 20 (kapiel) musiałam ją niuńkać bo jak odkładałam na leżaczek lub do łóżeczka to płacz...po kąpieli koło 20.20 do 23 niuńkana. Potem od 23w zasadzie do rana tryb czuwania i marudzenia, czytaj: JESTEM LEDWO ŻYWA... kupę zrobiła właśnie o 23 więc teoretycznie powinna pięknie spać..., ale tylko teoretycznie...

wczoraj kupiłam sobie kozaczki! Jakie śliczne karmelowe:) W zasadzie to maż mi kupił - taki prezent poporodowy:)
I jeszcze mierzyłam fajny płaszczyk w zarze, ale niestety w piersiach dopięłam się tylko w 42, a mam zamiar już w przyszłym roku zimą nosić znowu 38 i wtedy ten płaszczyk będzie wisiał, a ma taki fajny dopasowany krój. Szkoda mi wydawać 300 zł na jeden rok, ale mąż mnie namawia na kupno...jestem rozdarta...
No i przy okazji kupiłam w zarze śliczna sukienkę dla oliwki i kilka ciuszków w mothercare - od razu lepszy humor miałam! Tym bardziej, że spore obniżki!

dobra muszę wyjąć małą z chusty bo śpi (pewnie jak ją położę to znowu skończy się krzykiem) ehh
 
Dziewczyny nie wiem co sie stalo ale nagle przestalam widziec¨!Tak bylo przez ok 20 min. jeszcze nie do konca widze dobrze ale juz lepiej i do tego strasznie mnie z tylu glowa boli.az plakalam bo Jasia nie widzialam.Boze co to moglo byc?
 
sunflower- Olek tak miał- zeszło nawet nie wiem kiedy.

co do diety- ja jem wszystko, i orzeszek, i czekoladka, i pomidorek, i ogóreczek, i cytrynka,i czosneczek, cebulka, słowem wszystko co "zakazane"- nawet redsa malinowego ostatnio wypiłam na SYywka, a i łyczek porto się zdarzył i Mikołajowi nic nie było. Po piwie to nawet laktacja ruszyła bo musiałam już butelkę dać.
Jeden raz coś mu zaszkodziło- albo feta albo szpinak.. bo potem troszkę stękał.

:) A Olek taaaak płakał, i tyle go w nocy nosiliśmy- także teraz z Mikim mamy bajkę :)

Asia- natychmiast do szpitala. wyjścia są dwa- albo na tle psychicznym albo ucisk nerwu przez "coś" Aż mnie ciarki przeszły.

w płacie potylicznym są ośrodki wzroku. nie narażaj siebie i dziecka na ponowne "zaćmienie" bo może stać się tragedia. Wolę postraszyć. Wezwij pogotowie
 
Ostatnia edycja:
reklama
Olcia Oliwka przytulaśna jest i musi ciebie chyba cały czas czuć. U mnie problemy z marudzeniem skończyły się gdy dałam smoka. Poza tym odkryliśmy, że Madzia jest strasznie towarzyska i np. w dzień śpi tylko w dużym pokoju na leżaczku gdzie jest głośno, a w nocy normalnie w łóżeczku.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry