• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Hej
Ja wczoraj miałam fajny dzień, Marcin z Julą poszli do kina a ja z małą w tym czasie 2 godz. spacerku, super sobie tak pochodzić. Jako, że Jula ma teraz ferie więc pojechali na narty a ja z małą znów planujemy spacerek.
Niestety nadal zmagamy się z brakiem kupki już nawet nie wiem który to dzień, ale chyba 6 lub 7, masakra.
 
reklama
Idziemy w środę na wizytę, więc jeszcze poczekam. Wszędzie jest napisane, że przy mleku z cycocha może nawet nie być 2 tyg. Mała nie jest marudna więc mam nadzieję że to nic złego.
 
hej:)
pisze z mala na rece wiec bez rewelacji:p

my nocka ok- gdyby nie to ze o 4 po jedzeniu zachcialo mi sie odlozyc cudaka do lozeczka....no i pozegnalam sie ze spaniem do 7:/... ale pospalysmy prawie do 11:)
zaraz mykamy na spacerek, u nas jak na przedwiosniu, wczoraj spacerowalismy na pierwszym spacerku prawie 2 godzinki:)
dzis juz malz do pracy poszedl a mlody do p-la i w domu blogi spokoj.

kolke wczoraj mielismy ale dosc szybko przeszla nie wiem czy przyczynil sie do tego plantex i infacol ale przeszlo i musze przyznac ze po plantexie dobrze jej sie purka

joamar jeszcze jak bylam wzpitalu to lekarka nt braku kupy wlasnie tak mowila - ze jak dziecko szczesliwe i nic je nie boli to kupy moze nie byc dluzszy czas i jest ok gorzej ja sie meczy, u nas tez ciezko z tymi kupkami, jest zazwyczaj jedna dziennie lub jedna na 2 dni ale niestety jej brak okuoiony jest bolem brzuszka:(
 
U nas kupki to ze 3 razy dziennie idą. W nocy już Borys raczej nie robi od jakiegoś tygodnia, ale całe dnie to on praktycznie sobie stęka i produkuje.

A pytanie mam,
Wasze maluszki też tak się pocą o rękę przy karmieniu?
 
też mi to przyszło na myśl
wysmarowałam maścią na odparzenia i 'zblakło" zobaczę po karmieniu
kiedy znów "przypoci się o moja rękę"


ja też się tego boję
jak zaprowadzić Kaję do żłobka czy odebrać razem z Adasiem ?
podziwiam tych co mają 2-3-4-5-6 czy wiecej i sobie radzą
ja ledwo dyszę po wyjściu na dwór na spacer
a przecież wychodzę na razie razem z mężem, bo sama sobie tego nie wyobrażam!
kochana, ja od dłuższego czasu Wiki zaprowadzam do przedszkola z młodym w chuście, a odbieram zazwyczaj z wózkiem. Czasem jeśli jeszcze idziemy na spacer, to 3 razy się tarabanię z dwójką:)

Idziemy w środę na wizytę, więc jeszcze poczekam. Wszędzie jest napisane, że przy mleku z cycocha może nawet nie być 2 tyg. Mała nie jest marudna więc mam nadzieję że to nic złego.
właśnie to Ci miałam napisac, że na cycu jak nie marudzi z powodu bóli brzuszka to ok.
 
Właśnie wróciliśmy z zakupów w chuście! Ludzie się na nas patrzyli jak na ufo, jeden dziadek nawet przystanął na środku chodnika. A jak wróciliśmy to już na klatce jakiś chłopczyk z podstawówki zatrzymał się i powiedział, że bardzo ładnie wyglądamy :D

Byliśmy tylko godzinę, bo się za grubo ubrałam no i pucek trochę waży, a ja jeszcze nie mam kondycji niestety. Ubrałam podkoszulkę na ramiączkach + polar z golfem, na to Franek i na to kurtka zimowa (rozpięta). Następnym razem na podkoszulkę założę coś w rodzaju bawełnianej bluzy, a na Franka polar i tyle.

A tak wyglądaliśmy bez kurtki zimowej:

Zobacz załącznik 318601

W tle wózek, którego nie musiałam dziś dźwigać! Jupi!

***
ps. nie wiem, czemu zdjęcie jest dwa razy :(
 
Ostatnia edycja:
Ewa - super pomysł. Ja ciągle mam opory przed wychodzeniem z domu w chuście, bo nie wiem jak się ubrać. Chusta pod płaszcz mi za bardzo nie pasuje, a i o rączki i nóżki Idy bym się bała, że zmarzną. Poza tym zakupy wygodniej mi się robi z wózkiem, bo mogę pakunki do niego władować i nie trzeba ich dźwigać. Chyba jeszcze troszkę poczekam - może wiosna wcześniej w tym roku przyjdzie.

Antylopka - gratuluje zakupów. Też mam ochotę po sklepach połazić, ale kupowanie bluzek na razie nie wchodzi w grę - musze poczekać aż mi mleczarnia zmaleje :-(

Tunia - a nie wolisz spać z dzidziusiem? My co wieczór próbujemy Idka odłożyć do łóżeczka i zazwyczaj się udaje, ale po nocnym karmieniu już z nami zostaje, bo nie chce nam się wstawać, kiedy marudzi. I w ogóle Ida często zasypia na piersi - mojej lub tatusia - tak ją najłatwiej uśpić.

My po porządnym spacerze, bo ciepło się zrobiło i słońce świeci. Tylko szkoda, że Ida nie ma w zwyczaju zasypiać w wózku - czasem tylko zamknie oczy, ale nawet się nie zdrzemnie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry