• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Cześć i czołem!
My już po śniadanku. Dziecina coś dzisiaj długo męczy się z zaśnięciem - czyżby już zdążyła się rozpuścić przez pobyt u dziadków? - hehe. Czekam z prysznicem aż złapie głębszy sen, więc mam chwilę na bb.

Co do kładzenia spać to u nas różnie - od 22 do 24. Jak jesteśmy zmęczeni to myjemy się najpierw my, a potem kąpiemy dzidziusia i idziemy spać. Usypianie trwa zawsze chwilę i najczęściej ja zasypiam pierwsza - przed Idą. A ona leży, patrzy i od czasu do czasu domaga się smoka.
A wczoraj sukces - wieczorem odłożyliśmy ją do jej łóżeczka. Wprawdzie w nocy z powrotem do nas zawędrowała, ale przynajmniej chwilkę się w swoim łóżeczku zdrzemnęła.

Salomii - mam nadzieję, że wszystko z dzidzią ok. Domagaj się koniecznie dokładnych badań.

Ciekawe, co u Lwiczki. Dawno jej chyba nie było? Mam nadzieję, że sprawy domowe jakoś się ułożyły.
 
reklama
hej:)
witam sie dzis z Wami mroźnie:) jak wstałam o 7.40 to było -0,5 stopnia. Pierwszy raz tej zimy moje dzieci na mróz wyszły, hehe
Adaśko tak kimnął w chuście w drodze do przedszkola, że go wyjęłam i położyłam w domu do wózka i spi....

Ciekawe, co u Lwiczki. Dawno jej chyba nie było? Mam nadzieję, że sprawy domowe jakoś się ułożyły.
pisała kilka dni temu, że mąz chce jej sebastiana odebrac, ale ze tez przychodzi i niby skruszony.
 
co do zasypiania - naszego kąpiemy około 19.30, potem kapiemy Wiki. W czasie na wspólnej karmię małego a Wiki ma jeszcze chwilę dla siebie. Potem bajki - jak jest mąz to on czyta Wikunii. Adaśko zasypia około 22 i śpi do rana z przerwami na karmienie. Do przedszkola wychodzimy o 8.20 i jeśli obudzi się jak wstaję ja i Wiki, to zasypia jeszcze po drodze w chuście.

salomii - krew w kupce jest jaka? jeśli ciemna, bo źle, bo oznacza że z górnego odcinka przewodu pokarmowego. Jeśli jasna, to znaczy że z odbytu. Jesli ma zaparcia, to pewnie z odbytu.
 
hej:-D
u nas wczoraj wesoło było, że hoho. Milka zabawiła się we fryzjera. Normalnie jak to zobaczyłam, to myślałam, że się zawinę ze śmiechu. Ładnie wycinała z papieru, potem myknęła na chwile do swojego pokoju i kilka minut wystarczyło na dokonanie aktu samozniszczenia. :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Dobrze, że to były jej nożyczki z zaokrąglonymi końcami:sorry2: W każdym razie pojechałam z nią do fryzjera, dobrze, że w ogóle znalazłam w niedzielę otwarty salon. Nie wygląda źle:-p
A Maciuś po tym czopku zrobił jednak kupki - w nocy 2 x i potem wczoraj tez ze 2 i kilka kleksików:-D także wyczyścił się ładnie. Zobaczymy, jak będzie dziś, ale jestem bardzo zadowolona i mam nadzieję, że to zasługa mleczka i nie będzie konieczna kolejna zmiana. Teraz sobie drzemie, ale widzę, że niedługo pobudka.

Co do tematu zasypiania - to u nas około 19.30-20.00 je (wcześniej jest oczywiście kąpiel) , potem kładę go w naszym łóżku i powolutku usypia. Jak jest niespokojny to jeszcze na leżąco possie pierś. Zasypia w okolicach 21, przenosimy go do jego łóżeczka. Potem budzi się z reguły między 12 a 1 w nocy na jedzenie i kolejna pobudka w okolicach 5 rano. W nocy po zjedzeniu i odbiciu odkładamy go do łóżeczka. Nawet jesli spi, to zazwyczaj wtedy się budzi, ale jest ciemno, cicho, więc coś tam pogada do siebie i zasypia. Jesli mocno marudzi, to podajemy smoczka, czasami nie udaje się mu zasnąć i bierzemy go do naszego łózka, ale bardzo często sam zasypia:-):-)

Aha, u nas najpierw kąpie się Mila (przed 19), potem przygotowujemy kąpiel Maciusia w pokoju dzieci i Milenka pomaga nam kąpać małego.

Salomi- powodzenia u lekarza!!
 
Hello dziewczynki
Kurcze myślałam,że poczytam co u Was i lipa kolo właśnie się kręci,pospał 10 min heh.Taka krótka drzemka :) Z wykapania też nici :( Miłego dnia mamuski :*
 
Z tego, co piszecie, widzę, że jesteśmy w mniejszości, jeśli chodzi o spanie w łóżeczku. Franek inaczej nie zasypia - czasem utnie sobie drzemkę na leżaku, ale to bardzo rzadko, bo też rzadko w nim siedzi. Do niedawna usypiałam go na rękach i przekładałam do łóżeczka, ale to był kiepski pomysł, bo zazwyczaj się i tak rozbudzał. Więc teraz jak widzę, że po jedzeniu nie ma ochoty się bawić, jest już odbity i nic mu nie dolega - kładę go w łóżeczku od razu. Powierzga chwilkę i zasypia. Szczególnie wieczorem to jest bardzo wygodne. No i mój kręgosłup odpoczywa.

Teraz Franek śpi na brzuchu, bo po jedzeniu o 8 chwilkę pospał, obudził się, bo go coś gniotło, odbił, ale jeszcze się wiercił, a na brzuchu jakoś go nic nie męczy. Raz dziennie ostatnio drzemie w tej pozycji. Przynajmniej się wyśpi i jest spokojniejszy.
 
dzień dobry,

moja Zuzia za to na brzuszku leżeć nie bardzo lubi, staram się ją kłaść, ale długo nie wytrzymuje...

co do spania to zasypia między 20-21, ok 19 się ją kąpie, potem jedzenie i czas na usypianie, i też jak nie chce spać to się z nią kładę do łóżka, zresztą zaczyna przesypiać pierwsze 4-5 h h ciągiem bez pobudki więc jak pójdę z nią spać to mam sznase się wyspać, bo potem pobudka o 1, jedzenie do ok 2 i czasem nie chce spać, a potem znów budzi się o 5 i nie raz o tej 5 zaczynamy dzień bo ona już potem nie chce spać

choć od kilku dni dość dużo przesypia w ciągu dnia,

a dziś pozwoliła mi się umyć i nie krzyczała jak jej zniknęłam z oczu, to chyba zaleta nosidełka, polubiła siedzenie w nim, a jest fajne bo właściwie ma w nim pozycję leżącą, a nie jak w większości prawie siedzącą...

A tak w ogóle to podziwiam Mamy z dwójką małych dzieci, na prawdę zazdroszczę Wam wytrwałości, bo ja póki co nie wyobrażam sobie posiadania dwójki małych dzieci, pewnie później mi się to zmieni jak już będę zaprawiona w bojach...


oooo, na suwaczku same jedynki:-)
 
ewa - moj tez lubi spac na brzuszku. jesli nie spi na mnie, to biore go wtedy do wozka i moge gotowac, prasowac, sprzatac itp i mlody obok, abym mogla dogladac.
tunia- trening czyni mistrza! ja sie balam jak to bedzie szczegolnie od rana, a jest light:)
 
Witam się krótko:-) Czasu brak.Wróciłam do pracy,narazie tylko "ósemki" -dyżury dzienne,z małym jest wtedy mama lub mąż-jak ma wolne.Wszystko jest ok. rośnie,nie mamy problemów z jedzonkiem,brzuszkiem i nockami-bo po kąpieli zasypia o 20,budzi się na mleczko o 3 lub 4tej i dalej zasypia do 7mej lub 8mej.W pracy tęsknię za nim,ale często nie mam kiedy nawet myśleć o tym,co w domu-zalezy jak jest na dyżurze,schudłam 16kg od porodu-bo ruchu mam dość,adrenaliny tez tu nie brakuje.Jak ktoś ma możliwość powrotu do pracy-polecam-świetna rehabilitacja poporodowa,świetne lekarstwo na depresję poporodową,na baby-blues,czuję się spełniona macierzyńsko i zawodowo-bez pomocy bliskich nie było by to możliwe-tych,którzy zostają te 8godzin z małym,czasem do 10-gdy sytuacja wymaga.
Przepraszam,ale czasu bardzo brakuje,pamiętam jednak o babyboomowych mamach :)Może będzie kiedyś dłuższa chwila,jak jestem w domu,to szkoda czasu na internet-cieszę się synkiem.Dziś zapomniałam swojego loginu i hasła,ledwo udało mi się tu dostać ;) Pozdrawiam Was i całuję i życzę pociechy z maluszków i jak najmniej kłopotów i proszę-czasem zróbcie też coś dla siebie,powrot do pracy nie jest taki straszny-tzn chodzi mi o zostawienie malucha na kilka godzin-po kilku dniach już bez stresu.
 
reklama
Salomii - trzymam kciuki, zeby z Arlenka bylo wszystko ok &&&&

madalia - fajnie, ze wrocilas do pracy i daje Ci to satysfakcje :)

jesli chodzi o zasypianie w lozeczku, to Alicja jak jest najedzona i brzuszek nie dokucza, zasypia w lozeczku w dzien. wlaczam jej tylko melodyjke z karuzelki i zatykam smoczkiem ;) w nocy spi w naszym lozku, bo na razie za czesto sie budzi. i to nie tylko na jedzenie. np. dzis po 2 godz. spania zbudzila ja kupa i stekala przez sen, trzeba jej bylo smoka dawac, wiec nie wyobrazam sobie na razie stania przy lozeczku w srodku nocy. i tak zwykle spie w systemie 3h sen, karmienie, 2h sen potem zwykle kupa, 1h sen ...

a usmiechy juz Alicja rozdaje piekne :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry