Cześć witam się słonecznie, oby tylko cieplej się zrobiło... to myk na dwór
moja niuńcia zbudziła się dziś o 5 pomęczyła się z kupką do 7, zjadła i teraz od 8.00 śpi na brzuszku, ja jak nigdy mam posłane łóżka ubraną, nakarmioną starszą, nastawione pranie, śniadanie zjedzone, naczynia pozmywane, nawet kuchenkę umyłam... wiosna czy co?
w nocy, choć raczej z rana zbudziłam się z potwornym bólem brzucha z prawej strony(leżałam na lewym boku), tak jakby urywało mi jajnik

, ale jak poleżałam trochę na wznak to mi przeszło, nie wiem co to było, aż strach się bać
Ewa no właśnie chciałam zapytać po ile czasu teraz je Franek by się najeść, bo ja mam wrażenie że Wiktoria mało się najada - skróciła czas ciumciania z 20 min do 4-5 i najczęściej wystarcza 1 cyca, wcześniej musiały być dwa a czasem i z trzeciego poprawiła, teraz jestem w panice że za mało je i że zaraz w ogóle dostanie odwodnienia, całe szczęście w piątek mam wizytę to podpytam pediatrę
co do ulewania to ja bym zrzuciła to na nadmierne ślinienie się i niestety to może trochę przeciągnąć się, ale jeśli cię to niepokoi to może poradź się pediatry? czy nie trzeba mu jedzonka zagęszczać?
Bodzinka dla Lolo teraz jest czas chwilowego wyciszenia, bo każdy ruch może mu przynosić jak nie ból to przynajmniej niemiłe odczucie, więc mu się nie dziwię, z drugiej strony to bardzo dobrze że jest spokojniejszy - koście lepiej się zrosną a tobie życzę wytrwałości, tulkam mocno