jej jedynym problemem jest niezaradność, tam jakaś siostra się wypowiada, że jej mogą pomóc, a kawałek wyżej pisze, że nie może się nigdzie doprosić pomocy...
facet alimentów nie płaci, a w takiej sytuacji państwo wypłaca alimenty za ojca, a jeśli ten tylko znajdzie legalną pracę sąd natychmiast alimenty może ściągać z jego pensji...
to wszystko się kupy nie trzyma, matka mojego męża jak oni z jego siostrą byli mali miała z dwójką dzieci taką samą sytuację i jakoś dała radę, a mąż pamięta jak ona po kontach płakała jak teść siedział właśnie za niepłacenie alimentów poprzedniej żonie bo się na rozprawę nie stawił...
więc jeśli ona do sąd założy sprawę o niepłacenie alimentów to może mieć alimenty od państwa a facet może zostać ukarany,
moim zdaniem kobieta nie radzi sobie z własnym życiem i tyle... jeszcze się skończy to tak, że to ona pójdzie siedzieć za coś takiego,
znalazła mężczyznę dla dziecka - a skąd wie, że to nie jakiś pedofil? to jest odpowiedzialna osoba, która chce oddać obcemu człowiekowi dziecko bez żadnej kontroli tylko dlatego, że chce je widywać?
przecież oddając je do adopcji czy rodziny zastępczej też może mieć taką możliwość, jeśli matka wykazuje dobrą wolę to ośrodki adopcyjne i regionalne centra pomocy rodzinie umożliwiają takie rzeczy,
siedziałam w tym parę lat i wiem...
możecie się ze mną nie zgadzać, takie jest moje zdanie...