• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Gabriela - wiesz co teraz tak siedzę i myślę, bo pisałam o tych wróblach - Ty że masz wujka co ma gołębie i tak sobie myślę, bo ja mam znajomych w Głogowie - chyba mieszkają gdzieś bliko Ciebie sądząc po nazwach osiedli i ten chłopak ma ojca co hoduje gołębie - może to rodzina? Piotrek i Irena?
No to tak tylko chciałam napisać i uciekam spać ;)
 
reklama
powiedzmy ze sposóbna gołębie mamy
a jaki jest sposób żeby:
1. wyprowadzaczy psów nauczyć sprzątania po pupilach i niewyprowadzania ich w miejsca gdzie pisze PLAC ZABAW!!!!!!!!
2. "młodych gniewnych" oduczyc kiepowania np w ławke na której siedzą i wrzucania niedopałków ot choćby do piaskownicy???
wrrrr jakaś sie mocno wrażliwa zrobiłam na tym punkcie odkąd mam dzieci, ale dobrze że niebawem pójde na swoje podwórko;)

ufff wreszcie chwila spokoju-pannice zasnely,ja farbe na wlosy zalozylam jutro ide sie scinac bo mam kupon z grupera,a szkoda mi bylo dopłacać do malowania 120zl bo w tym m-cu juz i tak full wydatków.
ewa patrzyłam na ten kubek i chyba go kupie bo ciekawie sie zapowiada... dzieki..
 
U mnie małe śpi, starsze po kąpieli też już okupuje łóżko. Chyba też się wcześniej położę...:confused:


U nas szałem zabaw jest żyrafka z tiny love. Wyciąąąga jej się szyja i wtedy śmiesznie drży:laugh2:. Nogi szeleszczą a kopyta pasują idealnie do buzi:-)! W brzuchu coś tam sympatycznie grzechocze.
Do tego duży klips, dzięki któremu żyrafka zawisa na brzegu łóżeczka, jako dodatkowa rzecz na macie, na rączce od nosidełka więc zawsze jedzie z nami no i oczywiście można ją też przypiąć do wózka i wyprowadzić na spacer:tak:.


Zastanawiam się nad kupnem na dzień dziecka króliczka z tej serii.

Edit: Starsze już też śpi.:-D
 
Jest: Wibrująca i grzechocząca gąsieniczka - SUN BABY (1596273850) - Aukcje internetowe Allegro
Nie mogłam znaleźć, bo wpisywałam "dżdżownica", a to "gąsienica" ;)

***
A ja mam jakiegoś doła... Nie wiem, czy nie wrócę do karmienia piersią na noc. Mam wrażenie, że tą kaszką się Franek nie najada i że nie przybierze na wadze przez to. Wiem, głupie to, bo jakby był głodny, to by krzyczał. Ale jakoś tak mi smętnie...
Do tego Mąż jest coraz bardziej znudzony swoją obecną pracą. Wraca do domu w paskudnym humorze, nic mu się już nie chce. Już bym chciała, żeby z Gorlic się odezwali - będziemy wiedzieć, na czym stoimy. Dużo bym dała, żeby był zadowolony z tego, co robi. Nie ma nic gorszego jak nielubiana praca...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry