Dzień Dobry
Ewcia - wielkie dzięki za instrukcje

Stwierdziłam że to musi być banalnie proste skoro wszystkie macie suwaczki i aż wstyd mi się było zapytać tym bardziej że 5 lat temu spędziłam na tym portalu kilka miechów...:-)
Sarka - w pierwszej ciąży w ogóle nie przybrałam, mój bilans w dniu porodu wynosił -11kilo w stosunku do wagi z przed ciąży. Do dzisiaj lekarze nie do końca wiedzą co to było,n zaczęło się banalnie - od wymiotów, potem odwodnienie a potem dystrofia mięśni ręki i przełyku i 3 miesiące pod kroplówką. Marzyłam o jedzeniu, miałam zachcianki jak każda ciężarna a nie mogłam się nawet napić, wszystko szło przez igły. SZukali przyczyny, miałam nawet robioną tomografię mózgu, ale oprócz małego zeza

nic nie wykazała. Ja mam swoją teorię na ten temat: w maju 2004 jakiś robiłam badania okresowe do pracy i jakiś palant (czyt. lekarz) znalazł na moich płucach cienie i wysłał mnie do szpitala gruźliczego gdzie spędziłam 2 tygodnie. Oczywiście gruźlicę w końcu wykluczyli, ale przez 100 dni musiałam brać dwa rodzaje silnych antybiotyków i zaraz jak je odstawiłam zaszłam w ciążę. Chyba po prostu organizm miałam tak wyjałowiony, że już sobie nie radził z następnym obciążeniem... Miałam konsylium, decyzję o tym, że mogę zrobić aborcję, bo jest zagrożenie życia mojego już nie mówiąc o tym, że nikt nie wierzył, że dziecko urodzi się zdrowe. Zaryzykowałam i oczywiście baaaardzo się cieszę, bo mam cudownego synka, zdrowego jak rybka :-). No i tyle jeśli chodzi o historię, teraz znowu jestem w ciąży, która miała być zupełnie inna... Oczywiście jest dużo lepiej, ale lekką schizę mam i strasznie zazdroszczę wszystkim babeczką, które ciążę przechodzą bez żadnych objawów.