• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
hej
dzięki za wsparcie, jest połowiczny sukces, jutro powtórka z rozrywki (ale to dzięki koleżance:crazy:, która jedno gosp na jutro przesunęła, a i tak pewnie będzie odmowa:wściekła/y:)
no nic, dobrze, że jedna zgoda jest:tak:
Skarpetki małemu kupiłam ostatnio w rossmanie (chyba ze 13 zł kosztowały)- takie z grzechotka na końcu.
 
Zcesc moje kochane!

WYjazd byl super udany, aczkolwiek moja corcia do plazowiczek nie nalezy hahaha
nie chciala jesc ani spac na plazy :)
a my inteligetnie i ambitnie chodzilismy wszedzie bez smoczka, ktorego podawalismy tylko na drzemki w domu.
Teraz bez smoka juz sie nie wychodzi z domu niesttey.

Mala zaczela raczkowac na wyjezdzie, teraz juz staje na kolanach, a najlepsza ma frajde jak staje przy takim podescie dla dzieci nogi ptoste rece oparte na tym podescie i tylek w gorze.
rozgadala sie tez wielce.

Z nieprzyjemnych atrakcji, spadla nam z lozka - wspinala sie po szczycie lozka by zdjac sobie pilota z wezglowia, i ugryzla ja osa :szok:
stan zebow nadal zerowy :szok:


Pozdrawiam cieplo :)
 
Maciuś dziś dostał bardzo nieładne uczulenie na brzuszku- może od pieluszek?? bo skusiliśmy się na huggiesy (a była do tej pory Dada) i badziewiaste są, zero gumki czy ściągacza przy paskach, sztywne, normalnie okropne:no:
albo może to od zmiany proszku, tzn płynu do prania na dorosły?? ale kilka rzeczy wczesniej tak prałam i było ok:confused::confused:
do jedzonka nic nowego nie dawałam...no może gruszkę do deserku, ale już w zeszłym tygodniu była i było ok.
 
Ja też polecam te skarpetko-buty. Frankowi je zakładam na pole jak jest zimno. W zasadzie to faktycznie można też w nich chodzić, ale ta podeszwa jest bardzo cienka, więc nie może to być bardzo zimne podłoże.
Te skarpety są wszędzie, w każdym supermarkecie, w Rossmanie. Ja chyba w Pepco kupiłam. Ale już musimy zmienić rozmiar, bo się paluchy nie mieszczą ;)
 
zastanwialam sie czy napisac ten post ale ok pisze znow pewnie troche kontrowersji bedzie tak jak z nocnikiem ale co mi tam :P a wiec zakupiłam te szelki do nauki chodzenia i powiem Wam ze jak dla mnie sa rewelacyjnie. Wojtuś zadowolony na poczatku nie wiedzial co zrobic z rekami tak przeciez zawsze mnie trzymał no i co najwazniejsze wkoncu dzis nie boli mnie kregosłup :-)
 
Bodzia to coś nakupowała w tym lumpku?Pochwal się :-)
Jensy i spódnice jensowa i kamizelko-sweter więc cięzkie..Chcialam starszakowi kupic ale nic dla niego nie było..Niech się ojciec z nim buja we wrzesniu po sklepach ;-)
Gwiazdeczka jak dla mnie to te szelki nie są złe ale jak dziecko już samo chodzi...A jeszcze nie chodzi pewnie...Jak się sam puści to mogą byc a póki mi łazi przy meblach i za ręce to ja bym szelek nie kupowała bo znaczy, że jeszcze nie jest pewny...Ale to ja ;-)Ale ty wiesz najlepiej jak pewnie chodzi Wojtus :-)Ja Lolka prowadziłam pare razy jak miał ok.10 miesięcy i juz nie chodził tylko biegał ;-) Mój pomału zaczyna chodzić za jedna ręke...Ale widać, że jeszcze to nie pewne jest ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Z dwojga złego to lepiej żebyś go w szelkach prowadziła niż miałby jakoś krzywo odpychać się w chodziku, no i Twoje plecy, to duże ułatwienie jak nie boli, coś o tym wiem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry