• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Bry na wieczór
Sarka nie jade wrrrrrrrrr. Zdecydowałam się na PKP więc maiłam jechac jutro raniutko a tu ZONK wezwanie do UP na poniedziałek więc (oby) jede we wtorek...Ale za to dzis u nas upał i bylismy i w skansenie i potem na spacerku w Parku Chorzowskim i Lolo na koniku jezdził a mama macała pszczółki. I koniki były i kozy i barany ...I bardzo było miło, świetnie ten czas z malżonem spędziliśmy...Tak rodzinnie miło..Sam od siebie kupował Lolkowi lody, do fotek pozowal..Super było..Takiego go Kocham :-* Terapia działa :-)
Oczywiscie niestety bez małej(dużej bo ja jestem choleryczka :wstyd:) sprzeczki sie nie obeszlo bo mial wózka z Fifem pilnować i odszedła aon się obudził i na 4 od razu i się z wózka wychyla..Nie był przypięty bo go budzić nie chciałam...Ale poszłam do WC, buzke obmyłam i stwierdziłam, że szkoda dnia i spaceru na kłótnie :-)Ale superaśnie było..Szkoda, że pogoda taka, że wyciagnąc go trudno bo jak zaplanujemy to PADA wrrrrrrrrrrrrrrrrrr
 
reklama
witajcie kochane
nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie bo ostatnio dawno nie zaglądałam ale normalnie brakuje mi czasu.
Widze ze u Was tez sie dzieje-dzieci ruchliwe, ząbkowanie...pięknie...
Ala ma ciągle te swoje 2 dolne jedynki, raczkuje i wstaje czesto przyrzeczach które ja za chwile przywalą np krzesełko Paulinki. Kabel od laptopa i deska do prasowania ulubione gadżety do zabawy i tak to z nią jest. Ciesze sie bo jest fajna taka pogodna i radosna śmieszka jedna, ale i mam co nosic bo kluchencja pieknie przybiera na wadze
nadal karmie piersią i nie wiem naprawde jak ją odzwyczaje bo ona mocno cycusiowa...:(
oki uciekam spac bo jutro znow w pracy
ale ciesze sie bo wreszcie weekend pogodny i dotleniłam sie na dworze a nie przesiedziałam caly czas w domu
Buziaki dla Was wszystkich i dla maluszków!!!
 
dziendoberek!
Yvona jasne że cię pamiętamy! a z czasem to chyba u nas wszystkich teraz jakoś nijako
Bodzia super że się spacerek udał!
Cristal buziaczki dla Cyprianka, bo chyba dziś obchodzi imieninki :)
 
Witamy się po weekendzie :)

Wróciliśmy od dziadków. Super było, bo pogoda dopisała. Wczoraj cały dzień byliśmy na trawie albo na tarasie - Pucek był tak potwornie brudny, że ledwo go doszorowaliśmy. Kolana miał czarne, a jak mu ten brud zmyliśmy, to pod spodem były czerwone od raczkowania ;)

Odkryliśmy fajną rzecz - pampersy-majtki. Rewelacja dla ruchliwych dzieci. Po pierwsze można je ubrać nawet stojącemu dziecku (a np. Pucek na przewijaku wyleży może 10 sekund ostatnio; zapięcie mu pieluchy jest prawie niemożliwe...). A po drugie super przylegają do brzuszka, nie zwijają się jak dziecko szaleje. Jedyny minus to cena - są droższe od zwykłych pieluszek.
Zastanawiałam się, jak je przebierać, kiedy będzie kupa, ale one się po bokach rozdzierają, więc zdejmuje się je jak zwykłe pieluszki. Polecam :) My mamy jeszcze 2,5 paczki zwykłych pieluch, a potem już chyba na te majtki przejdziemy.

***
Kiepski dzień się zapowiada, bo mam sporo roboty, ale wszystko to drobiazgi. Nie lubię tak, wolę jeden duży konkret. A dziś czeka mnie próbna korekta dla nowego wydawnictwa, parę rzeczy do załatwienia na polu, parę domowych typu prasowanie, obiad itp. ...

Cieszę się, bo najprawdopodobniej uda mi się załapać do recenzowania książek dla dzieci i młodzieży. Nie za wynagrodzenie, ale w zamian za egzemplarz książki. Skompletuję Frankowi biblioteczkę, a te książki czyta się szybko, więc nie zajmie mi to dużo czasu :) Teraz będę robić próbną recenzję którejś z tych książek:
ZEUS & SPÓŁKA. MITY DLA DZIECI, Grzegorz Kasdepke, Ewa Poklewska-Koziełło
Kropka pe el ? przewodnik po Polsce dla dzieci
Oczami Maluszka Pierwsza Książeczka Twojego Dziecka - Opracowanie zbiorowe - - empik.com

***
Póki co idę pomóc Puckowi zasnąć, bo coś mu nie wychodzi...;)

***
Ojej... Nie zdążyłam do niego podejść. Szalał, szalał, a potem położył się i zasnął :) Jestem w szoku :)
 
Ostatnia edycja:
witam no to wekend nam sie udal a teraz znow pochmurno ;/
jak tam u Waszych dzieci wyglada sprawa ciemiaczka ? mój ma jeszcze dosyc duze i moze to jest sprawa czestych upadkow u niego bo juz sama nie wiem :-(juz tyle czasu mija a on nadal leci calym cialem a sil mi powoli zaczyna brakowac aby caly czaa go lapac ....
 
Ewa - super zajęcie, no i wynagrodzenie jeszcze lepsze :) ja przepadam za takimi bonusami i gdyby nie to że kasa też potrzebna bo nie jednym czytaniem człowiek żyje to mogłabym pracować za same książki :) kiedyś moim marzeniem była praca w bibliotece, niestety mam zbyt słabą pamięć do dat, no a historia mój najsłabszy punkt liczył się najwięcej na biblioznawstwie czy jakoś tam to się nazywa :)
gwiazdeczka u nas też duże ciemiączko i siedzenie też nie bardzo się udaje, maluszki jeszcze mają czas
 
Ja to robię dodatkowo, poza pracą, dlatego wynagrodzenie w postaci książki w zupełności mi wystarcza :) Książki "dorosłe" recenzuję już parę lat - uzupełniają sukcesywnie naszą biblioteczkę. A teraz coś dla Franka też się przyda. Tym bardziej, że sama mogę wybierać, co chcę zrecenzować. Jedyny warunek jest taki, że muszą to być nowości :)

***
Co do ciemiączka, to ja nie mam pojęcia jakie jest. Nikt nas o tym nie informuje, a ja sama nie umiem sprawdzić. Będziemy pewnie niedługo u neurologa, to zapytam.
 
Witam.
Pochmurno znów dzisiaj:-(.
Maluch mi się przestawił i budzi się o 7.00. Dobrze w sumie, bo za tydzień m wraca do pracy a my znowu sami i właśnie o 7.00 pobudka by była, żeby Mateusza do przedszkola odwozić:tak:.

Mój też ma spore ciemiączko:tak:. Dzieciaki mają jeszcze czas na zarastanie. Mimo to wróciłam jednak do podawania wit. D codziennie. Po 1 kropli co prawda ale jednak. Pogoda w kratkę z przewagą bez słońca:dry: więc nie chcę zaniedbać braku tej witaminy.
 
hej

ale pusto tu dzisiaj

u nas kiepskawo...jak zwykle ostatnio:///

Mati złamał rączkę...prawą w łokciu...wczoraj przeszło 3 godziny w szpitalu na urazówce, a teraz zamiast jednego niemowlaka mam dwa (z tym, że ten drugi - waga ciężka) a jeszcze S. wyjechał w nocy na szkolenie do Gliwic i wraca dopiero w piatek...buuuuuuuuuuuuuuuuuu
 
reklama
Witam się!
Nocka niespokojna, chyba przez te zęby co to idą , idą i wyjśc nie mogą.

A dziś otrzmaliśmy propozycję nie do odrzucenia - wyburzenie kawałka ściany w przedpokoju z wymianą kabla do licznika :szok: Gratis!
A my, głupki, nie przyjęliśmy oferty:/ (na szczęście można było nie przyjąć, bo remont jest ostatnią rzeczą, której nam teraz trzeba:no:) Zresztą atmosfera remontowa jest, bo na klatce kurz, syf, hałas i smród papierosów (liczniki zakładają).

Ech, kiedyś wspomniałam, że mam do napisania recenzję, a w zasadzie ocenę dorobku naukowego pewnego profa, ale ok, bo mam na to 2 miesiące. Własnie się okazało, że mam 2 TYGODNIE :szok: na zapoznanie się z 800 stronicowym materiałem źródłowym i skrobnięcie 5-6 stron entuzjastycznej recenzji.
No to chyba juz po spaniu:wściekła/y:

Co do ciemiączka, to u nas już zarosło, ale od pocz. było malutkie. Generalnie nie ma sie co martwić, do 18 mies. zarasta.

Olcia :szok: współczuję, kobieto, ale ty masz przejścia ostatnio:no: Buziaczki dla Matiego, no i przytulaniec dla Ciebie!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry