• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Krolcia, jak przebieram pieluchę tylko po sikaniu, to pół biedy, ale z kupą jest największy problem. No i z zapięciem potem pieluchy. Bo Franek co prawda stoi, ale nie w miejscu ;) Dlatego kupiliśmy te pielucho-majtki - łatwiej je na pupę naciągnąć. Tylko zostały mi w aucie i zapomniałam wczoraj przynieść do domu. Dziś dopiero po nie pójdę.
A przez to tragiczne przebieranie chyba zacznę łapać kupy do nocnika...:/ Tylko jeszcze go nie mam :)

Uff... Jestem w połowie drugiej strony tej próbnej korekty. Drugiej z czterech. A zeszło mi godzinę. Czarno od poprawek. To tekst specjalnie naszpikowany błędami, ale trochę przesadzili - nie mam gdzie tego zaznaczać. Dobrze, że chociaż Pucek zasnął. Może skończę zanim się obudzi.
 
reklama
Tralala
Krolcia u Was zimno??? U nas piekne słoneczko..
Planuje w weeken Zoo (kciuki za pogode ploszeeeeeeeeeeeeeeeeeee), i do Dinków do końce miesiąca a jak będzie cieplejszy dzień to nad jeziorko...Mama powiedziała, że kase i tak mi da to wykorzystam na Dinki...
 
krolcia ja też odkamieniam pralkę tym octem. Jedno "puste" pranie raz na jakiś czas. Moja mama tak robi od czasu jak jej powiedział pan, który naprawiał jej pralkę. Niby najlepszy sposób na kamień
 
Hello dziewczynki
U nas słoneczko ale troszkę chłodno w cieniu póki co :/ Niby ma być ciepło cały tydzień,ale różnie to może być.Dzisiaj mam dzień leniucha,obiad zrobiony więc luzzzz.Póżniej pójdziemy na spacerek a na razie czekam na godzinę spania Miko.Dzisiaj obudził sie w nocy przed 3 na mleczko a później o 5.40.Godzinę później zasnął u mnie w łóżku i spaliśmy do 8,więc nawet wyspaliśmy się :-)

Ewa u mnie też z przebieraniem kiepsko,cały czas na brzuch się przewraca,ale czasami da się go czymś zabawić :-)
 
hej
krolcia - do odkamieniania polecam kwasek cytrynowy. Działa jak ocet, ale jak się domyślasz - zapach duzo bardziej przyjazny:tak::tak: (tzn kwasek w ogóle nie śmierdzi, a ocet - fu) wsypujesz dwa kwaski do pralki tam gdzie proszek i nastawiasz pranie na najwyższą temperaturę ( tak mi podpowiedział pan z serwisu beko). Do odkamieniania czajnika tez używam wyłącznie kwasku.
 
Hej!
Ja dziś zombie, bo od 5 nie spię....no i już z litr kawy wypiłam i nic:/

Krolcia - ja podobnie jak Olcia - leję pół szklanki octu to pojemnika na płyn/proszek (ja mam ładowaną od góry) i puszczam puste pranie 60 st i dodatkowe płukanie. Nic nie śmierdzi. Wystarcza raz na pół roku. Żadne tam calgony....

Ewa - hehe, no cóż, te majtki pewnie się lepiej sprawdzą;-) Mnie też to strasznie irytowało, bo zmiana pieluchy trwała 10 min, a z kupą to juz w ogóle wesoło - ja nie mam przewijaka, tylko łózko, więc narzuta była częęęęęęęęsto zmieniana:baffled: A teraz jest lepiej, bo mam wielorazówki na napy- wystarczy złapać dwie napy i on może sobie robić nawet salto, a ja je tylko spinam i pielucha dobrze założona:tak: No a kupy lecą (w większości) do nocnika i potem tylko za nim ganiam z myjką po podłodze - Cypriano oczywiście musi parę razy na niej usiąść gołym brudnym tyłkiem:dry: ale z podłogi łatwo zetrzec..;-)

Wrublik - historia z osą bombowa:-D I już sobie wyobraziłam ten "pocałunek":-D:-D:-D:-D
 
To ja chyba też zainwestuję w końcu w nocnik... Zobaczymy, co Pucek na to powie :)
My mamy przewijak zakładany na łóżeczko, ale już od dłuższego czasu leży na ziemi ;) Tylko Mąż dalej przebiera na łóżeczku, ale on lubi adrenalinę ;)

Skończyłam korektę. Strasznie pokiereszowałam ten tekst. Zobaczymy, co powiedzą. Czekam aż Pucek się obudzi i idziemy na pocztę, bo kazali sobie wysłać wydruk, a nie skany - mimo że to tylko 4 strony. Może sprawdzają, czy umiem adresować koperty :)

***
Mam pytanie odnośnie do butów - kiedy zamierzacie dzieciom je zakładać? Bo ja mam plan dopiero jak Franek będzie chodził po polu. W domu będzie na bosaka albo - w zimie - w skarpetkach z ABS-ami. Walczę w tej kwestii z moimi rodzicami, którzy twierdzą, że to prosta droga do płaskostopia i dziecko musi chodzić w butach i papciach. Moja Bratanica ma coś na stopach od kiedy tylko zaczęła stawać. Jak mój Mąż wziął ją w ostatni weekend na trawę na bosaka, to myślałam, że jej rodzice zawału dostaną. No i pobiegała sobie dwie minuty zanim nie krzyknęli, żeby szybko wróciła po sandały :/
 
Ewa Moja mama to wypisz wymaluj Twoi rodzice jeżeli chodzi o buty (a to pewnie dlatego że z tego samego miasta)Ja szczerze mówiąc jeszcze nawet nie myślałam o bucikach.Sama nie chodzę po domu w pantoflach tylko w skarpetkach lub bez.Ale jeżeli to prawda z tym płaskostopiem to będę mu zakładać w domku,ale jak będzie chciał pobiegać po trawce na polku to mu nie zabronię :-) Bo przecież nic mu się nie stanie jak chwilkę sobie pofika bez butów :-)
 
Tylko że z tym płaskostopiem to chyba nie jest prawda. Płaskostopiu sprzyja usztywnianie stopy, zbyt szybkie pionowanie dziecka (chodziki!) i przekarmianie go - im większy ciężar do utrzymania, tym gorzej dla stóp.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry