• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Cristal jeszcze wyższy obcas?:szok: Ja mam takie upodobania jak cwietka - miniówki i balerinki. Niestety w tym roku czuję lekki niedosyt bo przez całe lato nie odważyłam się założyć takiej spódnicy bo albo biegałam za Lusią po trawie albo schylałam się co chwilę do wózka - widok byłby interesujący :-D.
Ewa u nas zasypianie jak w kalejdoskopie - kładziemy ją zawsze koło 19 i raz zaśnie bez problemu, innym razem "walczy" do upadłego. Ostatnio często leży z zamkniętymi oczami przez kilkanaście minut i jak już myślimy, że śpi i wychodzimy z pokoju - to ona hop na nogi i się śmieje na cały głos :baffled:.
Jak jest bardzo marudna to kładziemy ją w naszym łóżku i szeptamy do uszka bajki albo coś nucimy i szybko się wycisza.
W ciągu dnia to nie ja ją kładę, a przez weekend to wszystko nam się rozregulowuje i często spanie wypada nam np. w samochodzie albo w kościele.
 
reklama
U nas wieczorem nie ma problemu. Kolacja, mycie, potem woda przed spaniem, smok i do łóżeczka. Zazwyczaj Franek jest tak padnięty, że już nawet wstawać nie ma siły.
Ale w dzień ostatnio jest kiepsko. Nie dość, że przestawia się pomału na tylko jedną drzemkę, to jeszcze nie może się do niej ułożyć :/ Może to jednak zęby, bo nigdy tak nie było...
Jak już tarł oczy, to brałam go na kolana, pił wodę, przytulał się, dostawał smoka. Chwilę tak siedzieliśmy, żeby się wyciszył, potem odkładałam go do łóżeczka i wychodziłam z pokoju. Zazwyczaj jeszcze wstawał i łaził po łóżeczku, ale po paru minutach kładł się i zasypiał. Przychodziłam tylko go przykryć. Ewentualnie, jeśli wypadł mu smok, to wtedy popłakiwał, ale wystarczyło przyjść, przytulić go, dać smoczka i było w porządku.
 
Ewa ja niestety w dzień usypiam w wózku,tak go przyzwyczaiłam więc mam za swoje :-) Wieczorem normal do łóżeczka i zasypia raz szybciej raz wolniej.W dzień się to nie sprawdza :/
 
ewa- wiem, że podobno to złe przyzwyczajanie dziecka, ale może zasłoń choć trochę okno w pokoju. Nie musi być czarno w pokoju ale żeby było ciemniej, wtedy Franek będzie czuł że pora drzemki, a tak walczy bo i chce spać i nie chce mu się spać, a w pokoju tak widno, że może głupieje.
 
Spróbuję, ale nie wiem, czy o to chodzi. Przedwczoraj chyba było strasznie pochmurnie, w pokoju ciemno, a i tak ciężko mu było zasnąć. Już mu lepiej szło w lecie w pełnym słońcu :/
 
Ewa moze sie jakos przestawia, Arlenka miala 3 drzemki a od 2 tygodni ma 2, przestawila sie a polegalo to na tym ze wygladala na wykonczona a jak ja kladlam, spac nie chciala, lulalam i tez nic nie dawalo, po tygodniu juz znalam "nowe godziny snu" :-D

a teraz je kanapke pokrojona w kawalki(mikro) i jest szczesliwa jak niewiem co:-D
 
hej.
u nas drzemka od dłuzszego czasu była już tylko jedna a konkretna :-D no ale niestety w Polsce dziecko mi się rozregulowało i teraz zaczniemy walkę o powrót di starych przyzwyczajeń hehe
tak w ogóle to witam już z Irl. nie mam czasu póki co na kompa bo ogarniamy się po przeprowadzce, nadrabiam zaległości z praniem bo małż pościele sobie zmienił, ale już ich nie wyprał hehe dobrze, że ciuchy prał, żeby brudny nie musiał chodzić hehehehe młody tatę pamiętał i cieszy się jak mały glupek na jego widok. mama znowu odeszła na drugi plan :/
w samolocie dziecko super grzeczne. spać oczywiście nie chciał, ale śmiał się, rozglądał, bawił się z sąsiadem za nami (a kuku i takie tam jakieś inne zabawy facet wymyślał hehe)

thinka przeczytałam co wczoraj nam tu podesłalaś i aż mnie ciary przeszły bo u nas Mikołaj jak jest przeziębiony to też się strasznie dusi i wymiotuje...

nic lece. maluda śpi, na dworze o dziwo śliczna wiosenna pogoda więc następną pralkę jeszcze uszykuje to powinno wyschnąć :-) i tak czas mi póki co ucieka.
 
ewa- wieczorem Adasia usypia maz i to trwa 3 minuty. jesli go nie ma to mlody ze mna toczy wojne: na rekach wyrywanie sie i gryzienie mnie gdzie popadnie, w lozeczku histerie na stojaco.... terror. nie mam sposobu :(
w ciagu dnia spi u niani, a w weekend w poludnie zasypia duzo lepiej niz wieczorem, spi po obiadku i czasami zasypia nawet w krzeselku, przy przewijaniu, na rekach, gdzie popadnie
 
Hejka:)

Ooo widze spanie na tapecie...no właśnie przez to spania a raczej nie spanie mojej maludy mnie tu nie ma:/ Wygląda to u nas tak jak salomii opisała - zmęczona ale położyć się nie chce - Ona zasypia ze mną, kłade się z Nią w łóżku, zawsze chwile sobie posiedziała, ja ją gmyrałam chwilke po pleckach (lubi po mamusi wszelkie gmyrania hehe) i za chwilke wtulała się we mnie jak zwierzątko i zasypiała, teraz...wcale nie chce sie dac położyć w sypialni:confused: zdesperowana zbieram cały majdan i uciekam na dwór, tam pada w sekundę:baffled: ale wiem że to nie jest dobre rozwiązanie bo jak przyjdzie taka pogoda że wyjść się nie da po prostu to co??? Dziś dała się sspać więc ja już tym bardziej nie kumam, własnie ostatnio nastapiła u nas totalne rozregulowania odnośnie wszystkiego - spania, jedzenia, a nawet nastrojów, jakby inne dziecko:angry: chwilami mam dośc bo jak mi tak cały dzień nie śpi tylko marudzi to zwariować można, do tego katar drugi tydzień się ciągnie, może nie jest wielki ale nos ma przytkany:crazy: zęby na pewno Jej ida bo ma góre spuchniętą, nie mniej jednak Miunia stała sie Miluchą bez dwóch zdań hehe, ciekawe kiedy sie naprostuje,....

Uciekam bo lecimy na dwór...
Może wieczorkiem popiszę bo po południu wpada teściowa
 
reklama
hehe antylopka to u nas Mikołaj przed wakacjami w Pl (gdzie byłam z nim sama bo mąż musiał tu zostać) też zasypiał tylko z tatą. ze mną to mógł leżeć nawet 2 godziny i wołał "tatatata". jak się zjawiał tata to 5 minut i dziecko spało. obawiałam się przez to wyjazdu, ale tam z braku laku i ja mu podpasowałam hehe
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry