• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Cristal - przekąski, hmm, deska serów to jest to - wystarczy z opakowania wyjąć ;-)
W mojej rodzinie przekąską numer 1 są paszteciki. Można zrobić duuużo wcześniej i zamrozić, a potem tylko na chwilę do piekarnika wrzucić. Nigdy nie robiłam, ale przepis mogę od mamy/babci zdobyć.
Ja lubię też mini szaszłyczki - takie albo na wykałaczkach, albo na małych patyczkach. Ale to już trochę zabawy.
Z szybszych to tarta i sałatka z mozzarelli i i pomidorów. Chyba Olcia bardziej tu pomoże.
Uff, ja się cieszę, że kolacja raczej u nas odpada. Główna impreza to obiad i deser, a potem zostanie mi już tylko moja rodzina.
tez chcialam o malych szaszlyczkach napisac - lubie to, bo mozna porobic rozne zestawy i wtey trafi sie w gust kazdego, do tego jakies dipy i jest:)

cristal czuję się wywołana:-D kochana pomyślę i wrzucę coś na kulinarny:) 12 cm to już coś! też mam dwie pary takich i szczególnie na lodzie trzeba trzymać pion. Najlepiej jest ta takim półtwardym śniegu (mozna wbić obcas :-))
tu jest problem, bo nigdy nie ma tyle sniegu, aby pineske wbic, a co dopiero obcas... moje kozaki na obcasie zostaly w Pl i sie zastanawiam, czy je wziac. samochodem nie umiem w nich jezdzic, bo za wysoki obcas, a pieszo z mojej gorki (mieszkamy na wzgorzu i to mega wysokim) w nich nie zejde, wiec ani do pracy, ani do centrum w nich nie pojde. no chyba ze z mezem do samochodu jak on prowadzi, hehe
 
Hejka!
U nas noc fatalna. Ida już wieczorem zaczęła przez sen kwękać, a o 2 obudziła się z wielkim płaczem. Dostała w końcu czopka i spała z nami. Bida. Nie wiem, co się działo, ale chyba brzuszek.

Obcasy... tia... ja potrafię się już na takich 8 centymetrowych potykać. Właściwie jedyne, co posiadam to jedna para czółenek na ok 6 cm. A kozaki na obcasach to już jakiś kosmos dla mnie. Połamane ręce i nogi to pewnik. Małżon mnie namawiał do zakupu butów na zimę właśnie na obcasach, ale
1. mogłabym je zakładać tylko w bezśnieżne dni
2. czułam się w nich jak hmm pani lekkich obyczajów. Wiem, że to głupie. Ale lubię spódniczki mini i do nich jeszcze wysokie obcasy, to jak dla mnie za dużo.
 
hehe cwietka - na ciebie popatrzyliby i powiedzieliby że nastolatka szuka przygód :-D żartuję, właśnie te obcasy są takie eleganckie, że mi się wydaje by tobie pasowało, no ale każdemu swoje, dla mnie obcas powyżej 4-5 cm to już wyzwanie nie do pokonania, najlepiej mi się chodzi w tenisówkach, a już kozaki na zimę to najlepsze są trapery...
 
no młoda śpi:) a ja pozmywałam podłogi i teraz delektuję sie kawką:)
uwielbiam buty na wysokich obcasach! Nie znoszę za to takich półwysokich. Mam niezłą kolekcje szpilek i to takich rasowych mega wysokich:) teraz trochę odpoczywają bo niby gdzie mam w nich chodzić (niedzielne obiady do rodziców, wywiadówka u Matiego...i tyle). Aktualnie dobrze mi w moich trampeczkach,a jak było cieplej to balerinki rządziły:tak:
 
hej dziewczyny, Maksiu dziś poszedł spać o 22 a wstał o 6 :)) tzn obudził się :) dostał mleko i "przekonałam" go żeby pospał jeszcze, w efekcie czego cala trójka zaspała (tzn mąż zaspał, a my po prostu dłużej spaliśmy), obudziłam się o 8:50 :P

Mały wsunął kaszkę mannę z biszkoptami i teraz bawi się w łóżeczku turystycznym, które służy mi za kojec :)
 
hehe cwietka - na ciebie popatrzyliby i powiedzieliby że nastolatka szuka przygód :-D żartuję, właśnie te obcasy są takie eleganckie, że mi się wydaje by tobie pasowało, no ale każdemu swoje, dla mnie obcas powyżej 4-5 cm to już wyzwanie nie do pokonania, najlepiej mi się chodzi w tenisówkach, a już kozaki na zimę to najlepsze są trapery...

Elegancie i owszem, ale nie do miniówek. Tak do kiecki kończącej się w okolicy kolana - ok, ale ja lubię takie ledwo-zakrywajki ;-) Z baletkami/traperami to jeszcze wygląda ok, ale jakbym szpile założył, to kurwiszona na polowaniu ;-)
Ja przy kazdych butowych zakupach patrzę tęsknie na takie właśnie wysokie obcasy, ale na patrzeniu się tylko kończy :-(
 
Hej dzięki za pomysły:-)
wrublik - czekam na przepis - te "płatki słonecznika" to chipsy??

Co do butów, to szpilek na śnieg bym raczej nie założyła:-D Ale te moje botki są boskie - już dziś do pracy w nich przyszłam i żyję:-D
:-D:-DSa bardzo podobne do tych
542_17.jpg
tylko wyższy obcas i cholewka, i zamiast kożuszka jakieś miluśkie futerko - na dzisiejszy ziąb-jak znalazł;-) Podeszwa - gruba słonina, więc ślizgać się w nich nie będę (chyba);-)

Ewa, thinka, nocleg mam na Długiej 9 lub Tomasza 32 (do wyboru) Nie wiem tylko jak z czasem, bo grafik będzie napięty, 24.11 chyba wieczorem dopiero, będe miała chwilke. Jeszcze nie wiem, ale dam znać;-)
 
reklama
Uuu... To u mnie czwartek odpada - mam zajęcia :/

Powiedzcie, jak usypiacie dzieci? Bo u nas ostatnio apokalipsa. Od kilku dni Franek po prostu świruje w dzień. Na rękach się wyrywa, wierci, wstaje, a jak już zaczyna opadać z sił i go odkładam do łóżeczka, bo już nie mam siły, to wstaje i ryczy, spazmuje. Za którymś razem jest już tak padnięty, że zasypia...:/
I ja, i on wykończymy się w końcu psychicznie jak to dłużej potrwa. Nie mam pojęcia o co chodzi. Miał czasem okresy, że źle zasypiał, ale zawsze udawało mi się jakiś sposób na niego znaleźć. Teraz już mi ręce opadają...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry