• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Ja się tylko przywitam i spadam, bo padam;-)
Misiak marudny okrutnie, zębiska idą, tylko nie wiem które, na pewno z lewej strony, ale zarówno góra jak i dół spuchnięte, więc wielka zagadka. Jeść nie chce, popłakuje bez powodu, jakby go ktoś podmienił:-( No nic, pozostaje smarować dziąsełka i cierpliwie czekać.
Ja dziś wykorzystałam fakt, że mąż w domu i pognałam po robocie na zakupy ciuchowo-butowe:-) Kupiłam kozaki na 12 cm obcasie - jak dla mnie to mega wysokość, ciekawe ile w nich wytrzymam:-D. Ale strasznie mi się podobały. Mąz też zachwycony, nie przeszkadza mu nawet, że będę sporo wyższa od niego:-D


Szykuje mi się wyjazd do Krakowa na konferencję, pod koniec listopada, nocleg będzie na ul. Długiej (to blisko rynku?) może kogoś z was spotkam...;-)

Krolcia - współczuję przeżyć, ja bym pewnie zaczęła sie pakować:baffled: A ta sytuacja sprzed lat - :szok: brak mi słów:no:

A tak z innej beczki - podrzućcie mi jakieś pomysły na imprezowe przekąski, najlepiej coś szybkiego :blink: Olcia -Ty ostatnio jesteś w temacie;-)
Na razie mój plan minimum to strogonow, nieśmiertelna sałatka z kurczaka z ryżem i pieczarkami, a na słodko sernik, francuskie mini-croissanty z jabłkami, truflowe babeczki, tort będzie zamawiany. Coś wytrawnego jeszcze mi brakuje, może jakąś pieczeń:confused: Ewentualnie deska serów, jakieś ryby na zimno:confused: nie wiem sama. Coś na szwedzki stół. Czekam na sugestie:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cristal, Długa to tuż przy Rynku :) Ale ta ulica - jak sama nazwa wskazuje - jest długa ;) Z jednej strony masz Kleparz i spory ryneczek, a z drugiej wychodzi na ulicę, za którą są już Planty. Kupiłam tam moje buty ślubne :D Ja mieszkam co prawda dużo dużo dalej, ale daj znać, jak będziesz, może akurat będziemy w okolicy - mam tam niedaleko siedzibę wydawnictwa :)
 
Cristal - przekąski, hmm, deska serów to jest to - wystarczy z opakowania wyjąć ;-)
W mojej rodzinie przekąską numer 1 są paszteciki. Można zrobić duuużo wcześniej i zamrozić, a potem tylko na chwilę do piekarnika wrzucić. Nigdy nie robiłam, ale przepis mogę od mamy/babci zdobyć.
Ja lubię też mini szaszłyczki - takie albo na wykałaczkach, albo na małych patyczkach. Ale to już trochę zabawy.
Z szybszych to tarta i sałatka z mozzarelli i i pomidorów. Chyba Olcia bardziej tu pomoże.
Uff, ja się cieszę, że kolacja raczej u nas odpada. Główna impreza to obiad i deser, a potem zostanie mi już tylko moja rodzina.
 
Witam:-)
U nas duzo lepiej bo pobudka przesunela sie o godzine i spimy drugi dzien az do 6.30:tak:Oby tak zostalo:tak:Jasko pochlonal butle z mlekiem i szaleje.Rzuca ciagle czym popadnie i mowi "bam":happy:
Milego dzionka;-)
 
kto chętny do mnie na kawkę? ale muszę poczekać aż mi ta wstrętna luteina się rozpuści pod językiem, czasami zastanawiam się czy nie lepiej było wziąć dowcipną...:baffled:
kto wczoraj oglądał "Boską", mi udało się tylko pierwszy akt, ciekawe czy dadzą kiedyś powtórkę, ale żebym mogła obejrzeć a nie o czasie mojego snu...
ehhh, a dziś mi się śniło, że ... kurcze nawet nie chce mi to przejść przez palce (dziwnie to brzmi:confused:) oby nie stało się prawdą!:no: śniłam że zdradziłam, - ewidentny brak zbliżeń z mężem, :angry:czułam taaaaaką gorycz, że oj nie chce nawet pomyśleć o czymś takim:wściekła/y:
 
Hej.
Wrublik he he te ciążowe sny:-D.

Mały dziś znowu troszkę lepiej:tak:. Mam nadzieję, że ta tendencja ku lepszemu się utrzyma.

Ja wczoraj oglądałam porody na polsat cafe. Trzy rodzaje porodów, porównywali z czasem, z kondycją i odczuciami kobiet i stanem maluszków. Poród w szpitalu w znieczuleniu zo z balonikiem na szyjce, poród naturalny w domu z hipnozą i cc na życzenie. Fajny program.
A jutro na tlc ma być nowa seria, porodówka.

Jakoś ckliwie mi się zrobiło oglądając ten program. Nie pamięta się już jakie dzieciątko jest małe:rolleyes2: eh.
 
witamy się:)

młoda po sniadaniu (nawet ładnie zjadła) teraz pora zabawy a za jakąś godzinkę spadamy lulu:)

krolcia o której ta porodówka będzie? Ja UWIELBIAM takie programy. W ciąży oglądałam doslownie wszystko w tej tematyce. Tak sobie myślę, że spełniłabym się (chyba) pracując na porodówce. Szkoda, że nie poszłam na medycynę...teraz nawet jak się chce zostać położna to też studia trzeba robić (a ja już taka stara) ehhh ewa własnie ehhhh czy echchch?

cristal czuję się wywołana:-D kochana pomyślę i wrzucę coś na kulinarny:) 12 cm to już coś! też mam dwie pary takich i szczególnie na lodzie trzeba trzymać pion. Najlepiej jest ta takim półtwardym śniegu (mozna wbić obcas :-))

wrubik dawaj ten przepis ! of kors! a sen hmmm ciekawy:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry