Trochę poczytałam o tych torbielach i nie wiem, czy mój Mąż nie ma czegoś takiego... Kiedyś mu wyskoczył mały guzek na plecach - myśleliśmy, że to jakiś syfek i że zejdzie. Nawet Teściowa próbowała to wyciskać :/ Ja się nie tykam, bo jestem przeciwniczką wyciskania czegokolwiek - wystarczy czyścić, osuszać i samo zejdzie. No ale to już parę miesięcy. Zapomnieliśmy o tym i jakoś tak czas zleciał. Może wypadałoby komuś to pokazać. Hm...
Aluśka, a jak u Was to wygląda - ma jakiś kolor?
Aluśka, a jak u Was to wygląda - ma jakiś kolor?

i antybiotyk Ceclor - on jest smaczny i nawet go zjadła, opornie ale chociaż nie na siłę z rykiem...uszka też podczerwienione i na to mamy dikortinef. Oby jutro było lepiej!Starszy sie wybronił bez antybiotyku, on zwalczył sama, gorzej z takim maluszkiem:-(
no tak ale ...gdzie ja w tym wszystkim. Dzis myslałam że kociokwiku z nimi dostanę. Jutro przetrzymam (choć mógłby juz iść bo na basen jutro pójdzie) jeszcze starszaka w domu ale w srode juz pójdzie do szkoły.



a tu jeszcze młoda wspinająca się na wszystko, łowiąca "skarby" ukryte w braciszka pokoju, do tego ugilana, zmęczona i marudna