cwietka
Fanka BB :)
Gosia - ja mam rodziców kawał od siebie, więc nie ma mowy, żeby wpadali zająć się Idą. Jak przyjeżdżają do nas - to w gości, więc nie mam mowy o leniuchowaniu. A jak ja jadę do nich, to mam w sumie dwa razy więcej roboty z Idą, niż w domu, bo muszę za nią biegać - niezabezpieczone schody, kwiatki, lampy, itp. Odetchnąć od Smrodkowej mogę 1. w pracy, 2. jak Małżon z małą zostaje, a ja idę spotkać się z koleżanką (średnio raz na 1,5 miesiąca
).
A Ty nie możesz zostawić małego z mężem?
). A Ty nie możesz zostawić małego z mężem?

. Gorzej jak mały marudny
. Nie ma możliwości zamienienia się obowiązkami z mężem bo.. go nie ma... i wtedy czy mi się chce czy nie, czy jestem zmęczona czy nie, to muszę znosić te jego fochy:-(, a cierpliwość coraz mniejsza muszę przyznać
, coraz szybciej się wkurzam, jak to się mówi zmęczenie materiału u mnie postępuje.
także czekam na następną i biorę próbkę