• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Witam się już z Krakowa. Frulik się nie przywita, bo śpi.

Cieszę się, że już jestem w domu... Mimo że do środy pewnie będziemy sami - wtedy dopiero Mąż wraca.

Zapamiętałam sobie trzy tematy z dzisiejszego dnia ;)

Cytrusy - ja już jakiś czas temu wprowadziłam w formie wody z cytryną. Wszystko ok :)

@ - przed porodem zawsze miałam 28-dniowe cykle, regularne jak w podręczniku; po porodzie druga @ przyszła po 40 dniach! Potem wszystko wróciło do normy, ale cykle mi się trochę wydłużyły - do 30 dni.

No i jeszcze temperatura w domu. U moich Rodziców zawsze była niska. I byłam do tego przyzwyczajona. Teraz mieszkam w bloku, okna wychodzą nam na południową stronę (wszystkie!), więc generalnie jest dość ciepło. W lecie okien w zasadzie nie zamykamy, w chłodniejsze dni są przynajmniej rozszczelnione. Kaloryfery mamy w zasadzie całą zimę prawie całkiem skręcone (no chyba że już jest bardzo mroźno), a i tak temp. to ok. 21-22 stopnie - nie mamy podzielników ciepła, więc sąsiedzi grzeją maksymalnie jak się da.

Jestem zdania, że w chłodzie się lepiej śpi, ale chyba jednak bez przesady... Jeśli budzę się co rano z bólem gardła, a w nocy nie mogę wystawić poza kołdrę żadnej części ciała, bo robi się zimna, to chyba coś jest nie tak...:/ Farelka nie wchodzi w grę, bo pokój ma ponad 20 metrów...

No nic, mam nadzieję, że Puckowi ten katar szybko minie. Choć na razie to jest coraz gorzej :/

***
Aha, chyba możecie przestać trzymać kciuki. Mam coraz więcej objawów przedokresowych - w ciągu dnia lub dwóch pewnie przyjdzie @...:/
 
Ja mam schizy ze moje dziecko bedzie mialo czarne zeby :// :)

Ewa to nie trzymam kciukow ;) zrobicie sobie bobasa w urodzinki Franka :D

A ja znalazlam prace, w sklepie typu biedronka z tym ze jest tam punkt pocztowy i "totolotek" dodatkowo. Ekipa wydaje sie fajna (srednia wieku jakies 35 lat) Na 16 moge sobie chodzic i pewnie jak sie juz oswoje to do 22, zobaczymy ile razy w tygodniu, pasuje mi ta praca ze wzgledu na godziny, 4 minuty autem od domu:-D srednie natezenie ruchu w sklepie, kontakt z Norwegami w pracy i klientami, jestem jedyna Polka (ufff) procz mnie jest jeszcze Afganistanczyk ktory mowi po Norwesku baardzo slabo wiec moje kompleksy prysly w minute;-) Szefowa stwierdzila ze moj Norweski jest bardzo dobry i mam latwosc i plynnosc wypowiedzi( nic dziwnego bo jak zaczelam ze stresu gadac to dama nie wierzylam uszom hehe) a ze popelniam bledy gramatyczno stylistyczne to wszystko jest do wyszlifowania w trakcie pracy ( jupi) Tak wiec jestem zadowolona bo podszkole jezyk nikt nie bedzie mnie wykorzystywal i jeszcze nawet sporo zarobie a Arlenka pobedzie z tatusiem dluzej, troszke pewnie bedziemy sie mijac czasem ale da sie to zorganizowac. A od sierpnia jak wszystko pojdzie dobrze poszukam lepszej pracy :D teraz juz nie boje sie ryzykowac bo wiem ze sobie poradze.
 
witam się!

Krolcia współczuję samotnego weekendu, ja mam tylko dziś dzień spędzić do późnej nocy sama i już mi jest smutno

Ewa nie ma to jak w domku - zawsze na swoich śmieciach jest najprzyjemniej, oby tylko Franulkowi szybciutko ten katar minął

Salomii gratki pracy, na pewno będzie dobrze, a już chyba przynajmniej lepiej niż tam gdzie pracowałaś jeszcze w ciąży
 
thinka - dzieki :*

wrublik - no wlasnie nic nie bylo o dlugosci stosowania, a sa to krople z antybiotykiem z tego co wyczytalam na ulotce.

cwietka - skoro lapisowanie jest do juz zniszczonych zebow, to chyba zanim sie zniszcza wykonuje sie lakowanie ?
My idziemy na pierwsza wizyte do stomatologa po wakacjach mysle, o ile mala bedzie juz troche kumata. pan doktor jej popsika powietrzem posiedzi sobie na fotelu etc. ja sobie przy okazji machne przeglad:D i na kolejnej lub jeszcze nastepnej bedziemy lakowac zabki :tak:
 
Witam się z rana ;-)
Salomii super, że idziesz do pracy i faktycznie brak polaków jest ogromnym plusem :tak: Wyrwiesz się troszkę, ruszysz z domu a przy okazji zarobisz :-)

Co do temperatur po zakupie nowego pieca jest dramat, norma to 23 stopnie a zdarza się dojśc do 26. Bardzo ciężko zniżyc temperaturę, przeważnie nad ranem jest ok 21.

A Krzysio przed chwilą wstał, zszedł z wersalki (śpał ze mną dziś) i włączył sobie telewizor. Siedzi i ogląda reklamy... a ja uciekam szykować dalej imprezę urodzinową :tak: Bawimy się jutro.... a rok temu o tej porze lezałam na patologi ciąży, o tej godzinie byłam po pierwszych badaniach i pewnie jadłam śniadanie. A Krzyś był jeszcze zapakowany... Strasznie mnie ostatnio bierze na wspomnienia;-)
 
Hejka;-)
Jak się o przyzwoitej porze idzie spać to i człowiek się wyśpi :-Dhe he!
No wyspana jestem! Dawno już tak nie było he he:-)

Salomii gratuluję pracy! Zawsze jakiś grosz tam wpadnie.

Zdrówka dla smarkatych:-p;-):-D

Matko jak mi ten tydzień szybko zleciał.
 
Do kataru doszedł kaszel... Super... Zaczęłam podawać syrop, ten co przy ostatniej chorobie. Nie ma na co czekać :/ Mam nadzieję, że przejdzie. Kaszel jest ewidentnie od kataru, oddycha Franek równo i spokojnie.

Frumik zadowolony, że jest w domu. Właśnie bawi się wiatrakiem z odpustu ;)
 
reklama
STOOOO LAT!!! dla Krzysia!
więcej na odpowiednim watku!

u nas noc baaardzo słaba wręcz beznadziejna

Oli znów ma stan podgorączkowy...jejku jutro imprezka i co? BEZ SENSU!!!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry