• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

to ja chyba jestem inna ale moje dziecko nadal śpi tylko w bodziaku... i raczej tego póki co nie zmienimy. na zimno w domu nie narzekamy, a młodemu chyba tak dobrze. w innych rzeczach się buntuje. co do zwykłej piżamy to odpada bo jak się odkryje przypadkiem to i plecy może mieć gołe :/
 
reklama
Witam wieczornie;)

Dziś spacerowałam z kulezanką, potem podpisywałam umowę o spółkę a po południu byłam ze starszym na basenie więc zleciało....od nast. tyg. już zawsze z nim będę chodzić, ale nie jako widz lecz też będę pływać:tak:

ewa matko jak się usmiałam z tych śpiochów:-D jeszcze mi łzy lecą po policzku:-D wina sie głupia baba kieliszek napiła i dużo jej nie trzeba, wystarczą...spiochy:laugh2::laugh2:.....my też na noc śpioszkowo-pajacowi, ,mam kilka takich dośc szerokaśnych to w nich fakt, wciąz nogi uciekają, raz nam dekoldem wyszła:-D

cwietka jak możesz nie kochać tych fałdziastych nóżek w rajtuzach!!!:-) ja wprost uuuuwielbiam! i tak ubolewam bo Milka po mału traci swoje dZidziusiowe fałdki:-(
Kiedy do nas wpadacie? juz droga wolna:-) może w ten piatek? bo pamiętam ze piątek był ok:-)

olcia teraz ja czekam na @:sorry:...doczekac sie nie mogę! zabaweczka ok, nowa więc się Oli spodoba;-)...na chwilkę hehe

Pierzecie dziecio w zwykłych proszkach już? jakich? My jeszcze w Lovelli ale nie planuję juz kupować dzieciowego proszku, bedziemy chyba prać już w jednym - naszym, złaziłam sie ostatnio za Persil sensitiv ale nie znalazłam i M. kupił Golda
 
Aha, czyli większość jednak w śpiochach i pajacach... Czyli jest tak jak podejrzewałam - Pucek jest jakiś nieskoordynowany ;)

O czym to jeszcze było... Aha - ja lubię rajtuzy. Nie ma jak bodziak + rajtuzy - idealny zestaw do domu - ani stopy nie są gołe, ani plecy nie wyjdą na wierzch, super sprawa :)

Też próbowałam zakładać skarpety na śpiochy, ale to się sprawdziło u Rodziców, gdzie było zimno. U nas by się Pucko ugotował. Teraz śpi w bodziaku i spodenkach pseudo-piżamowych. Stopy ma gołe, ale przykryte kołderką. Zresztą u nas jest 21-22 stopnie, więc nie zmarznie. A jak mu będzie zimno, to niech sobie radzi. W końcu kołdra leży w łóżeczku, a on od czegoś ten mały móżdżek też ma ;)

A co do proszków dzieciowych to my mieliśmy tylko jedno duże opakowanie na początku. Jak się skończyło, to przeszliśmy na zwykły proszek. Tylko zawsze piorę z podwójnym płukaniem. A do tego jakiś płyn zmiękczający sensitive.

Porozmawiałam sobie z Mężem, dowiedziałam się, że wróci jutro koło 21, a nie koło północy, jak zakładaliśmy na początku. A teraz jeszcze godzinkę popracuję i lecę spać.
 
ja czasami piore w dzidziusiu (bo kiedyś byla promocja więc kupiłam i jeszcze trochę mam hehe), ale z reguły w vizir sensitive bo tego my używamy. tyle że tutaj go nie ma, a zapas z polski nam się kończy... myślę, że do małego będziemy używać fairy non bio... nie wiem czy w Pl on jest. do płukania właśnie używam też płynu fairy i jest boski! o wiele lepszy niż lenor. pranie jest tak delikatne i mięciutkie, że najchętniej bym sobie nim łóżko posłała :-D

Miki się obudził z takim płaczem, że masakra :-( nie lubię jak mu coś dolega bo normalnie mi się ryczeć z nim chce. wtulił się we mnie i teraz śpi sobie w salonie na kanapie koło nas. chyba go dopiero zabierzemy do sypialni jak my już pójdziemy bo się strasznie kręci - nie wiem czy go coś nie boli :/


co do rajstop... my podobnie jak Franek - body i rajstopki to najlepszy zestaw do domu. zresztą po sąsiedzku też tak młody chodzi bo mu chyba wygodnie... spodnie zawsze się gdzieś zsuwają, albo sam je zdejmuje ten mój mały robal.
 
:) Frulo w bodziaku i rajtuzach nawet w żłobku występuje. Ale wtedy, żeby było bardziej elegancko, zapinam mu bodziaka na rajstopach, żeby nie świecił gumką ;)

Lecę spać. Wiele nie zrobiłam. Nie zdążę na czwartek na pewno. Nawet na piątek będzie kiepsko - jutro chciałabym zrobić ciasteczka z okazji powrotu Męża z wygnania ;) A w czwartek mam zajęcia, a wcześniej muszę zawieść Pucka do żłobka. No nic - będzie korekta gotowa na poniedziałek. Świat się nie zawali.
Do piątku muszę jeszcze dwie recenzje napisać - jedną książkę już przeczytałam, a druga to Miś Uszatek - jestem dopiero na początku ;)
 
reklama
heja !

u nas czasem na noc rajtuzki, ale muszą być dość obcisłe bo z nich wychodzi mój robaczek, śpiochy i pajacyki sprawdzają się też bardzo dobrze, maluśka jakoś nie ma zbyt dużej chęci wyłażenia z ubranek, za to żadne kołderki a już tym bardziej śpiworki nie mają swego bytu

pierzemy się już całkowicie w dorosłych proszkach (różnych) i zmiękczam raz lenorem raz silanem

coś jeszcze chciałam no nic, później może wspomnę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry