• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

cwietka irysy piją i to sporoooo przy każdej okazji!! ale nie mają takich imprez z tańcami fajnych jak my, wesela też moim zdaniem są do doopy... ogólnie chlanie to owszem codziennie hehe sylwester to popijawa w pubie i tyle. 24 grudnia chleją, 25 leczą kaca - takie mają święta.
no a ogólnie to głupie to ale zawsze się licytują kto więcej może Irol czy Polak. bo my mamy opinie takich samych pijaków jak oni...
 
reklama
cwietka tralala ja tam wiem że wąsów nie masz:-D

ewa po tym poscie to dopiero widać żeś nakręcona w temat - sorry ale sama pamietam jak pisałaś że się już "nakręcasz" Nie znamy się owszem a i wiele razy pisałyśmy że słowo pisane a mówione twarzą w twarz różni się zasadniczo. Teraz to Ty nas żle odebrałaś bo zadna z nas (zapewne) pisząc to co pisała nie robiła tego ze złością bo niby czemu...a Ty wyjechałas jak z armaty:baffled: No ale nie po to tu jesteśmy żeby sie kłucić, prawda:dry:
 
hehe taaa ten ich irish dance :-D tu to wszystkie dzieciaki od małego chodzą się uczyć tego tańczyć :-) ale jak robią przedstawienie, ogrom ludzi na scenie, fajne stroje, otoczenie itd. to ma to jakiś klimat.
ogólnie to irole to dziwny i głupi naród. no ale w pubuch w Polsce to bym chciała mieć taki klimat jak tutaj. są o wiele fajniejsze.
oni za to podziwiają wiele z tego co my mamy - np. nasze centra handlowe, Stary Browar w Poznaniu to ich wprawił w osłupienie :-D (naszych znajomych jak u nas byli)

co do wypowiedzi ewy to podobnie jak sarka uważam, że nie jesteśmy tu po to, zeby się kłócić. dodam tylko moje zdanie (nie byłabym sobą hehe), że wcale nie jest tak, że się nie znamy, że nic o sobie nie wiemy itp. część z nas chociaż z kimś już się spotkała, mamy do siebie inne namiary niż tylko bb. od tego się zaczęło ale stworzyłyśmy fajną grupę. ewa nawet słowo pisane daje już nam jakiś obraz konkretnej osoby po takim czasie. nie chodzi tu o wielką anazlizę psychologiczną, ale o to, że non stop myślisz o tej ciąży to widać. nie ukrywaj, że jest inaczej. co do samej temp. to już nawet nie chodzi, że masz odpuścic obserwacje na dobre, ale na te kilka dni do testu. bo chyba wszystko co robisz to się własnie sprowadza do jednego słowa - ciąża. to nie my sobie ten temat wymyśliłyśmy, po prostu widać, że mówisz o tym codziennie. i skoro tak napominasz to nie ma co teraz zaprzeczać, że jest inaczej. a poza tym dzisiaj wcale się nie skupiłyśmy na Tobie i Twojej temperaturze :-)
no i nie zlosć się na nas!
 
Ostatnia edycja:
hehe dzieńdoberek!

dobra to może ja do przeciwwagi - ja tam popieram Ewę, i skoro ona tak lubi to niech tak przecież ma, jejku oczekiwanie na spełnienie cudu poczęcia to też jest piękny czas i nie odbierajmy jej tej przyjemności, a post Ewy wcale nie był jak z armaty tylko ma dziewczyna swoje trwałe zdanie i je wypowiedziała, szczerze to ja jej nawet zazdroszczę całej tej systematyczności i logiki. jak dla mnie to akurat jej posty całkiem są spokojne i pisane z uśmiechem
koniec tematu
dziś leczę mężą w domu
a teraz lecę do małej bo mi kupką zajechała pod nos :-D
 
Piękna dziś noc - Pucek spał od 20 do 7 rano. Zapisałam go na szczepienie na...28 grudnia :/ Nie było wcześniej miejsca.

A teraz idę do apteczki szukać czegoś na suchy kaszel i katar, bo już wysiadam pomału. Od soboty mnie trzyma. A rano jest najgorzej :/
 
Ostatnia edycja:
Hejka.;-)
Troszkę gorąc wparował widzę he he.
A ja się muszę pochwalić bo mnie strasznie cieszy:-p:-). Mały coraz stabilniej drepta za jedną rączkę:tak:. Jeszcze mu się gibnie ciałko na boczki ale idzie ku lepszemu. Szybko nie zacznie chodzić to widać ale dobrze, że w miejscu nie stoimy.
 
Zapisałam go na szczepienie na...28 grudnia :/ Nie było wcześniej miejsca.

a nie było później? by Ci nie miał oznak poszczepiennych na Nowy Rok... moja Wikunia w sumie nigdy nie miała poszczepiennego marudzenia, ale tym razem chyba zbiegło się z ząbkowaniem i tą infekcją oczu, to trochę pomarudzikowała. a z tym gardłem to ja mam wrażenie że u nas w rodzinie zapanowało coś co sprawia ból w gardle od maluśki aż po męża, mnie nie wyłączając choć mam tylko katar...

Krolcia super, gratki dla chodzącego, my chyba będziemy ci z ostatnich...
 
Krolcia super, gratki dla chodzącego, my chyba będziemy ci z ostatnich...

Chyba tak:tak:. Z resztą widać po małym jak przejdzie z pokoju do pokoju w tę i z powrotem to siada na doopsku. Chyba stawy jeszcze nie wytrzymują takiego obciążenia:no:. Ja myślę, że to nawet z dwa miesiące może jeszcze minąć nim zacznie samodzielne kroczki stawiać:tak:.
 
reklama
cwesc mamuski:)

wczorajs ie dowiedzialam, ze kolezanka po ponad dwoch latach zaszla w ciaze:) I co lepsze, w pierwszym cyklu w ktorym mierzyla temp i gdzie wg ekspertow met nat nie bylo owulacji...

Ewa - pisz o ciazy i dzieciach, bo tematyka jak najbardziej na miejscu

Aluska
- dobrze ze sie udalo i Martynka dzielnie wszystko zniosla.

Bodzinka - uszy do gory, wylecza i wroci Twoj lobuziak do domku
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry