• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Tunia85 ja bym na twoim miejscu sprawdziła, bo nie doczytałam chyba ale pracodawca na pewno nie ma prawa Cię zwolnić jeśli nie jesteś na okresie próbnym i jesteś zatrudniona na dłużej niż 3 mies.. Jeśli jednak stwierdzi, że musi Cię zwolnić bo redukuje stanowisko to całą Twoją pensję płaci Ci ZUS. Ja bym się na Twoim miejscu jednak z kimś w tej kwestii skonsultowała.
Jeśli chodzi o alkohol to ja na imprezach a miałam aż 2 od 3 mies. raczę się 1 butelką piwa bezalkoholowego, sączę sobie. W poprzedniej ciąży byłam młoda i głupia i pamiętam, że łącznie wypiłam w 2 trymestrze z 5 piw.
Jeśli o mdłości chodzi mam gorsze teraz niż na początku:szok: makabra.
Poza tym czekam na dwie dziewuszki, które idą w gości do mej 6-cio!!!!!!!!!!!! latki ale mam stresa taka skromna impreza urodzinowa.
 
reklama
cześć:)
głowa mi pęka.... udało mi się wyjść wcześniej z pracy, aby iść do odpowiednika naszego NFZ i spędziłam tam 1,5 godziny, tyle ludzi :( na szczęście siedziałam czekając, bo bym chyba padła w tym tłoku oczekujących. Mojego numeru VITALE dalej nie ma, na szczęście liczy się data złożenia wniosku i będę miała refundowaną opiekę przez całą ciążę:) Już miałam stracha, że czekając za tym numerem spóźnię się z tym wnioskiem i nie będą refundować opieki, ale babka spisała moje dane, że się pojawiłam z dokumentami i zaznaczyła datę złożenia podania (4 maj!!) i sprawa z głowy, mogę teraz czekać bez nerwów.

Choć mi te jego granie nie przeszkadza. Śmieje sie z niego ,że tak sie denerwuje jak gra i coś nie pójdzie po jego myśli. Dobrze niech ma jakieś hobby. Musi sie odstresować od roboty, a nie powiem teraz to juz mogę nazwać charówką.
a mój odkąd jest w Paris nie gra nic a nic na kompie. A jak go naszło, to przez kilka dni potrafił siedzieć na jakąś strategią!!

A jednak poniedzialki bywają dołujące.
Dziewczyny jak najwięcej zdrowia dla waszych ojców! trzymam ogromnie mocno kciuki, żeby wszystko było dobrze i jak najszybciej wyszli ze szpitala! Piszcie jak się maja sprawy, mam nadzieję że coraz lepiej :)
faceci sa nerwowi a zwłaszcza jak im coś nie idzie (a w grach przeważnie tak jest) to wyladowują się słownie ;) Mój mąż najbardziej klnie jadąc samochodem, aż wstyd czasem z nim jechać... mielismy takie zdarzenie że jedziemy do Suchej Beskidzkiej, jakiś gówniarz jedzie środkiem ulicy, mąż zatrąbil a ten mu fuck you pokazał. Co an to mój mąż? po hamulcach i wsteczny... tak zwyzywal tego chłopacza, że zaczął płakac a ja najchętniej zapadłabym się pod ziemię ;)

Mój też klnie jak jedzie autem :(
Masakra, wszystko go wkurza - że ktoś wolno jedzie, że ktoś nie wyprzedza jak ma miejsca, że godzinę parkuje i ruch hamuje... Myślałam, że gorzej być nie może, do czasu jak przyjechaliśmy tutaj. Pierwsza jazda samochodem po Paryżu, a już po godzinie towarzyszący mu Kolumbijczyk mówił "kur..., jaka masakra" :(
 
Ostatnia edycja:
Cristalrose oni nie wiedzą z czego to wszystko. To my zgadujemy, że tak mogło być. Przez cały pobyt w szpitalu faszerują go tabletkami, antybiotykiem, kroplówkami i środkami na zbijanie gorączki bo dostawał ataków po prawie 40 st. Ale wyliże się z tego. Także jestem spokojna.

Antylopka
uff dobrze że będziesz miała zwrot kosztów.. bo na pewno są zabójcze bez tego :)
 
a mnie dziś dopada jakaś susza w ustach, po czym trzęsienie się rąk i słabość okrutna....jadłam i to nawet sporo dziś więc od czego to może być??

Wizytę mam w ogóle w czwartek i już czekam jak na szpilkach, i nerwy mnie łapią, jakieś takie wodniste upławy mam do tego wszystkiego i już nie wiem czy to po luteinie czy nie...Ach już zaczynam czarne scenariusze pisać, jak to zwykle u mnie przed wizytą.
 
i ja sie dolaczam do klnacych podczas jazdy :D
hannah - zycze zdrowia malej :)

Co do wizyt na ostrym dyzurze to my tez jeden zaliczylismy. Dostalem telefon ze mam natychmiast wracac z pracy bo Zuzka chyba polknela wkret od mebli. naczekalismy sie w jakims specjalistycznym szpitalu narazilismy Zuzke na mega stres, bylo przeswietlenie i na szczescie nic... ale bylem zly... nie dalem po sobie chyba poznac :) innym razem w nocy goraczka taka ze masakra, paracetamol i nastepnego dnia na dyzur - grypka zoladkowa. I to jedyne na szczescie choroby Zuzanny :)
Ale wiem cos o podawaniu lekow dziecku - masakra. Jeden trzyma drugi wlewa tak to u nas wygladalo. A slodki byl.

Widze duze nerwy na forum na facetow to moze sie schowam ;) Ja sie ostatnio nie odzywam bo co sie odezwe to prawie sie klotnia konczy albo spaniem u Zuzy w pokoju :( A co do wielorybow to mi sie podoba choc tak nie mowie. To na pewno nie jest przesmiewczo

Jutro wolne, do piatku do pracy i URLOP :) nareszcie odpoczne psychicznie od tej pracy.
 
Ja polecam film "In the womb" (W łonie matki) można ściągnąć z neta. Oglądałam go w telewizji na którymś Discovery jak byłam z Hanią w ciąży, ale oglądneła bym go jeszcze raz, bo był bardzo ciekawy i nawet mężowi się podobał. Nie wiem tylko czy można go ściągnąć w wersji polskiej lub choćby z napisami.
Dzieki wielkie już ściagam ten film :tak: Opisze wrażenia jutro po obejrzeniu
 
Wlasnie zjadlam z pol kilo czeresni i teraz siedze i mysle ile w tej ilosci bylo robakow :baffled: O wiele szczesliwiej mi sie zylo, gdy jako dziecko siedzialam na drzewie i jadlam czeresnie i nie przejmowalam sie robaczkami, bo nie wiedzialam o ich isnieniu...

No to czas jechac na wizyte... uffff
 
reklama
Tunia85 ja bym na twoim miejscu sprawdziła, bo nie doczytałam chyba ale pracodawca na pewno nie ma prawa Cię zwolnić jeśli nie jesteś na okresie próbnym i jesteś zatrudniona na dłużej niż 3 mies.. Jeśli jednak stwierdzi, że musi Cię zwolnić bo redukuje stanowisko to całą Twoją pensję płaci Ci ZUS. Ja bym się na Twoim miejscu jednak z kimś w tej kwestii skonsultowała.

już się zwróciłam z prośbą o poradę prawną,
ja wiem o tym co napisałaś, i wiedziałam wcześniej bo wiedząc, że czeka mnie rozmowa z szefem byłam przygotowana,
tylko co zrobić w sytuacji, jak szef mówi: od jutra nie przychodzisz tu tylko pracujesz w domu i piszesz teksty na zlecenie,
ja mu odpowiadam, że czuję sie dobrze, chce pracować i że nie może mnie zwolnić,
pyta dlaczego: więc mówię, że kobiety w ciąży chroni prawo i nie można ich wyrzucić na bruk
więc on się wściekł, walnął ręką w biurko i powiedział, że albo się decyduję na jego propozycję, albo się pożegnamy...
i co zrobić w takiej sytuacji?
mówiłam mu, że wiem, że zus płaci pensje i macierzyńskie itd, chciałam go zagiąć żeby mi nie podskoczył, że mi kity wciska, że będę go za dużo kosztować,
no i załatwił mnie szantażem, co miałam robić?

ciąża to nie jest dobry moment na włóczenie się po sądach, choć myślę, że w tej sytuacji mogłabym nawet dostać odszkodowanie za dyskryminację
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry