• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Hej :-)

Wrocilam i wszystko ok (nachwalilam sie w odpowiednim watku :-D )

Tunia przemyslalam sprawe - pozwij palanta do sądu! Niewazne ile sie bedzie ciagnelo - mysli ze jest bezkarny i sie przejedzie. Ciekawe czy przed toba nie bylo dziewczyn, ktore tez tak potraktowal i nic mu nie zrobily.
 
reklama
dzięki dziewczyny za wsparcie :)
ja jeszcze poczekam na poradę prawnika i się też zastanowię, choć mój C. mówi, że też by ich pozwał,
wiem,że przede mną były dwie dziewczyny w ciązy, jedna z jakiegoś powodu też wyleciała, a druga jest na macierzyńskim i ma wrócić do pracy końcem tego roku,

zobaczę co prawnik powie, pozwać kogoś chyba jest prosto, ale trzeba zapłacić za prawnika, proces pewnie też kosztuje i do tego stres i nerwy, poza tym musiałabym mieć jakiś świadków, nie wiem czy koleżanki zgodziłyby się pomóc, ogólnie od pozwu do procesu jest długa droga, do tego jesteśmy w Polsce, a ja jakoś tym polskim urzędom i wymiarom sprawiedliwości nie do końca ufam, facet ma kasę, przekupi kogoś, a ja dla takiego sędziego oprócz tym, że mogę być ofiarą dyskryminacji jestem nikim,
no nic skonsultuję się w tej sprawie i zobaczę czy warto
 
tylko co zrobić w sytuacji, jak szef mówi: od jutra nie przychodzisz tu tylko pracujesz w domu i piszesz teksty na zlecenie,
ja mu odpowiadam, że czuję sie dobrze, chce pracować i że nie może mnie zwolnić,
pyta dlaczego: więc mówię, że kobiety w ciąży chroni prawo i nie można ich wyrzucić na bruk
więc on się wściekł, walnął ręką w biurko i powiedział, że albo się decyduję na jego propozycję, albo się pożegnamy...
i co zrobić w takiej sytuacji?
mówiłam mu, że wiem, że zus płaci pensje i macierzyńskie itd, chciałam go zagiąć żeby mi nie podskoczył, że mi kity wciska, że będę go za dużo kosztować,
no i załatwił mnie szantażem, co miałam robić?

Ten szantaż to mobing. Idź do sądu pracy (ponoć bezpłatnie sie sprawę zakłada- dokładnie nie wiem). I zgłosiłabym to do Inspekcji Pracy. Szybko zareagują. Walcz o swoje. Nie zastanawiaj sie tylko składaj pozew. Miej swoją godność i nie pozwól się tak traktować. Pamiętaj ,ze jesteś w ciąży i jesteś chroniona ,a jak ten człowiek tego nie rozumie to zrozumie jak przyjdzie kontrol i jak zostanie wezwany do sądu. On nie ma prawa cię szantazować w żaden sposób. Powiedz ,ze dalej pracujesz ,a jak będzie gadać to powiedz ,że odpowiednie organy sie tym zajmą i jest przygotowywany pozew. Odbij piłeczkę. Jeśli Cię nawet zwolni to idąc z tym do sądu będzie Cię musiał przywrócić ale to dla niego będzie łyso. On będzie Cię straszyć zwolnieniem , bo uważa ,ze jak jesteś w ciąży to nic z tym nie zrobisz. Pokaż mu jaka jesteś silna.Jeśli sprawa trafi do sądu to zadadzą kilka pytań i wielkiego stresu nie będzie.Sąd będzie mieć wzgląd na Twój stan. Prawo jest po stronie kobiet w ciąży.Tak wiec nie zastanawiaj sie. Pomysl o dziecku. W końcu za coś będzie trzeba je wychować, a takie świadczenia jak macierzyński Ci się należą. Dlatego walcz o swoje.A my będziemy Cię wspierać.
Prawnika nie musisz wynajmować.Dostaniesz go bezpłatnie. Nie musisz mieć świadków, bo różnie z tym bywa.Ale jak załozysz sprawę to Twojego szefa będą monitorować, tzn: jak znów by coś chciał kombinować. Zakładajac sprawę to TY wychodzisz na prowadzenie.
 
Ostatnia edycja:
Witam wszystkie mamusie ;))
Najpierw ustalono mi termina na 1 stycznia 2011, ale po ostatnim badaniu usg lekarz stwierdził, że dzidzia just za duża i jednak o tydzień starsza, więc jednak grudzień ;)
 
Tunia napisz o tym reportaz :D :D :D wiem ze w Pl ciezko wyegzekwowac swoje prawa ale mozna to zrobic, wazne by nie ulec presji, grozbom i i dziwnemu zachowaniu jakie zaprezentowal Twoj szef
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry