• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Witam wszystkie mamusie ;))
Najpierw ustalono mi termina na 1 stycznia 2011, ale po ostatnim badaniu usg lekarz stwierdził, że dzidzia just za duża i jednak o tydzień starsza, więc jednak grudzień ;)

Witam nową mamusię ! :) To na kiedy masz termin? :D

Tunia szef może zmienić ci stanowisko pracy jeżeli pracujesz w warunkach szczególnie uciążliwych i niebezpiecznych dla kobiety w ciąży. Proponując ci taką pracę płaci ci jak dotychczas- nie mniej niż do tej pory. Także zastanawiam się na jakiej podstawie oddelegował ciebie do domu? Zwłaszcza że wyraziłaś chęci pracy w dotychczasowym środowisku.
Facet jest albo tak tępy albo do tej pory udawało mu się zastraszać i jest zbyt pewny siebie. Z takim szefem to nie wiesz do końca czy będziesz miała gdzie wracać do pracy :/ bo pewnie wyskoczy z tekstem że masz małe dziecko to jesteś małoefektywna ;/
Jeżeli nie zależy ci na pracy- to bym tak jak dziewczyny pisały postraszyła go IP i złożyła pozew. Ostatnio sądy są bardzo przychylne zwalnianym kobietom w ciąży- Ostatnio nagłaśniana sprawa kobiety która przyszła do pracy jako pracownik na czas nieokreślony, potem miała rozmowę z szefostwem i przeszła na inna umowę ( poszła na rękę szefostwu), a przed wyjściem z pracy dostała wymówienie. Sprawę wygrała, została przywrócona do pracy. Z drugiej strony po macierzyńskim pewnie nie będzie miała gdzie wracać:-(
 
reklama
Hejka dziewczęta!
Tunia - też uważam, że powinnaś o tym napisać - w końcu nikt lepiej od Ciebie nie opisze tego absurdu.
I walcz kobieto, bo prawo jest po Twojej stronie, a chama puść z torbami!!!

Ja, jak codzień, odliczam dni do urlopu i wkurzam sie na pogodę. Kostiumu jeszcze nie kupiłam, bo mi się żaden nie podoba:-(
Znalazłam co prawda na allegro świetną sukienkę plazową, ale w rozmiarze...48C. Normalnie noszę rozmiary 38-42 (zależy od sklepu), więc ten też odpada. :-(
Ale najbardziej zalezy mi na pogodzie - w końcu od wczoraj mamy lato, tylko gdzie ono jest??:confused2:
 
Dzięki dziewczyny za wsparcie! Kochane jesteście :)
chyba na prawdę coś z tym zrobię.
Tylko, że jest mały problem, niestety miałam tam umowę o dzieło, bo niestety dziennikarzowi ciężko o umowę o pracę, a dają o dzieło, dlatego, że wielu pracuje w kilku miejscach, np gdzieś publikują i np prowadzą audycję radiową, a o dzieło pozwala im nie wiązać się z jedną redakcją, i nie wiem jak to wygląda w tej kwestii,
ale jak mówię napisałam do prawników z prośbą o poradę, zobaczę co mi odpiszą,
co do pieniążków to na szczęście nie zginiemy, a jak zostanę żoną mojego C. to on mnie może ubezpieczać i dziecko,

co do pracy, to nie zamierzam tam wracać, bo jak pisałam przeprowadzamy się,

ok, uciekam bo jadę zaraz do pani gin

buziaki :*
 
Hej laseczki!!;-)
ja juz pochłonełam sniadanko, głodna wstaję jak nie wiem co. Też tak macie:szok:

Tunia ja podpinam sie pod dziewczyny i tez uwazam ze niemadra byś była siedząc cicho jak myszka i potulnie pracowała "na niego" w domu!!! Wątpie abys po porodzie chciała mieć z tym gościem cos wspólnego, ciaganie sie teraz po sądach też trochę wątpliwe bo trzeba by było ujzerać sie z gnojem:wściekła/y: ale ja bym go udupiła L4, machałabym mu papierkiem co miesiąc aż do porodu a oni nic kompletnie nie mógłby zrobic tylko przelewać Ci pieniążki na konto:tak:nie daj się!!!

Dziewczyny jak spicie? śpicie na brzuchu?, ja to uwielbiałam spac na brzuchu, teraz unikam ale spie tak pół na pół tzn na pół na boku z podwinięta nogą do góry i troche na brzuchu, na plecach też śpię.
 
Dzięki dziewczyny za wsparcie! Kochane jesteście :)
chyba na prawdę coś z tym zrobię.
Tylko, że jest mały problem, niestety miałam tam umowę o dzieło, bo niestety dziennikarzowi ciężko o umowę o pracę, a dają o dzieło, dlatego, że wielu pracuje w kilku miejscach, np gdzieś publikują i np prowadzą audycję radiową, a o dzieło pozwala im nie wiązać się z jedną redakcją, i nie wiem jak to wygląda w tej kwestii,
ale jak mówię napisałam do prawników z prośbą o poradę, zobaczę co mi odpiszą,
co do pieniążków to na szczęście nie zginiemy, a jak zostanę żoną mojego C. to on mnie może ubezpieczać i dziecko,

co do pracy, to nie zamierzam tam wracać, bo jak pisałam przeprowadzamy się,

ok, uciekam bo jadę zaraz do pani gin

buziaki :*
eeech o dzieło... no to pewnike to tgroszke inaczej wygląda...
ale jak piszesz że sobie poradzicie to ja bym to zostawiła, bedzie trochę mniej kasy ale w zamian za Twój spokuj! A jak piszesz że praca daje ci mozliwośc pracy w domu to byc może uda ci się nawiąc jeszcze teraz na taka umowę o dzieło współprace z inna redakcją;) no zycze ci aby sie ułożyło dla ciebie jak najlepiej!:)
powodzenia na wizycie&&&&&&&&&&
 
witam
tunia trudna twoja sytuacja w pracy ale wierzcie mi wszystkie to jest jeszcze pikus w porownaniu z tym co ma moj maz w pracy, niby wyzsze wyksztalcenie inzynier informatyk, pracuje w kontroli jakosci podzespołów samochodowych i co? urlopu zero choc mu sie nalezy, praca 7 dni w tygodniu plus nadgodziny czesto caly tydzien w pracy siedzi po 12 godzin,temperatura 45 stopni i ciezary po 25 kilo dzwiga to tak w skrócie...
a co do umowy o dzielo to z tego co wiem z nia jest tak samo jak umowa zlecenie wiec pracodawca ma prawo zwolnic w kazdej chwili bez wzgledu na to czy ciaza jest czy jej nie ma-prawo nie chroni pracy na takie umowy ale jest jeden szkopul w sadzie pracy mozna wykazac ze twoja praca tunia miala cechy stosunku pracy czyli powinna byc wykonywana normalnie naumowe o pracy np pracowalas codzinnie w stalej porze pracy, to samo miejsce prace, te same godziny pracy itd-poczytaj o stosunku pracy w kodeksie. jedyne co mozesz wedlug mnie zrobic to w sadzie pracy sprobowac wykazac ze twoja praca byla wykonywna na zla umowe, ponoc takie sprawy sa łatwe jezeli np skladalas podpisy na liscie obecnosci lub mialas karte wejscia i wyjsca-taka czipowa.. prawnik powinien ci cos doradzic. ale wedlug mnie narazie nic ci sie nie nalezy z umowy o dzielo-zadna ochorna :/

moj wczorajszy katar troche przeszedl, glowe mam jak balon bo caly dzien mi lecialo z nosa i kichalam i lzy ciekly od tego wiec bylam mega spuchnieta na twarzy.. dzis juz lepiej po dwoch zabkach czosnku w zupie, robie z tego powtorke na obiad zupa z czosnkiem.. nie dam sie katarowi. mialam isc na badania ale zapomnialam wiec nie bylo pierwszego porannego moczu i ide jutro jak znowu nie zapomne.

papa milego dnia
 
Pierwsza partia małych ubranek sie pierze...Na razie w zwykłym proszku i grubsza.No i jak będzie chłopaczek to co najmniej do roku jest ubrany. A jak dziewuszka to tak z grubsza 3 miesiące choć na pewno coś bardziej dziewczęcego będe chciała dokupić.
Znalazłam karuzelke po Lolku...Trzeba tylko pluszaki wyprać...A miałam nadzieje, że kupimy nową..No ale jak jest i działa to szkoda wydawać kase...Czemu ja jestem taka praktyczna hahahhahaha
Byliśmy na zakupach, Lolo naciągnał mnie na drożdżówki i teraz podjadam do słabej kawki a potem kalafiorek. Wreszcie odzysakałam apetyt. choć mdlosci mnie jeszcze łapią i to czasem potworne...
Ja zasypiam na lewym boku, na brzuchu nie spałam nigdy, czasem budze się na plecach.
 
Dzień dobry! Kijowy dziś dzień. W nocy nie mogłam spać, a 0 6 jak zasnęłam, to spałam prawie do 10. Nie lubię tak. Wolę spać w "normalnych" godzinach. Muszę znaleźć sobie coś na dziś do roboty. Cos mnie nosi. Miłego dnia:-)
 
Ja właśnie też śpię, tak pół na brzuchu pół bokiem z podciągniętą nogą:-D. To dla mnie najwygodniejsza pozycja w tej chwili. No i mimo tego, że staram się na lewym boku spać, to nic z tego:no:. Za każdym razem jak się budzę w nocy to leżę na prawym. Ja kocham spać na prawym boku i nic na to nie mogę poradzić.
 
reklama
Witam wszystkie grudniowe mamy. Od pewnego czasu śledzę forum i porównuję swoje rozterki z podobnymi rozterkami innych mam ale w końcu odważyłam się przyłączyć. Mam termin porodu na 6 grudnia, płci jeszcze nie znam ale mam czuja, że będzie chłopak :-). Pozdrawiam serdecznie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry