za chwilę to będziemy spały na stojąco, bo wychodzi, że w żadnej pozycji nie można spać, albo może na nietoperza

hihi
no ja sobie nie wyobrażam tych histerii, sądzę, że wiele będzie momentów, że się będzie chciało ulec dziecku byle tylko wrzeszczący dziobek zamknęło, a tu trzeba będzie być konsekwentnym, albo wiem - nie brać na zakupy

najprostsze rozwiązanie :-)
tylko jak to zrobić?
co do spania, też nie lubię chuchania, zresztą mój spał ostatni tydz na materacu na ziemi, bo był trochę przeziębiony, a potem mnie była w łóżku samej tak wygodnie, że jak wrócił to pierwszą noc przez jego wiercenie się i jakieś dziwne dźwięki nie spałam pół nocy i znów wrócił na materac, ale wczoraj pozwoliłam mu spać ze mną i chyba sobie podświadomie wziął do serca bo spał jak kłoda, ani wiercenia, ani machania nogami (strasznie się rozpycha i "nałazi" na mnie) i się wyspaliśmy...
ale jak mi brzuszek urośnie to go chyba wyrzucę z łóżka bo taka wiercipięta, że mi jeszcze krzywdę w brzuszek zrobi, zresztą sam powiedział, że od któregoś miesiąca idzie spać osobno żebym miała dużo miejsca
a te te poduszki to gdzieś widziałam, w pismach dla mam i przyszłych mam je reklamują...