• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Fajne te poduszki, zwlaszcza ta pierwsza. Zastanawiam sie tylko czy potrzebne bardzo. Zobaczymy za kilka miesiecy, jak brzuszek jeszcze urosnie :-)

Jak juz na plecach tez nie mozna - to ja niedlugo chyba na stojaco bede mogla tylko...
 
reklama
Elena ja wyciągnełam po Lolku ciuszki. Nie moge uwierzyć, ze one takie Malutkie jest..A Lolo padł...No ale jak się zasypia o 11 i wstaje o 6 rano...Ale dobrze, to wieczorem pojdzie spac o normalnej porze...
 
Ja kilka ciuszków tych najfajniejszych zachowałam po siostrze. Czasem lubię je oglądać i składać od nowa. Tym bardziej są w bardzo dobrym stanie. 12 lat leżą i czekają na moje maleństwo. Tak mi się kiedyś spodobały,że nie chciałam ,zeby nikomu ich oddano.
 
Ale mnie młody wkurzył na maksa!!! :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Zrobił taką jazdę w sklepie o zabawkę, że myślałam, że się ze wstydu spalę! :angry::angry::angry: Histeria na pełnych obrotach i w samochodzie to samo :crazy: ! Aż mnie krew normalnie zalewa :growl: ! Teraz ma karę i ryczy bo się do niego nie odzywam. Grrrrr...
 
Ostatnia edycja:
Trzeba być konsekwentnym w stosunku do dzieci. Wiem ,ze to czasem ciężko ale taka byłam wobec mojej siostry ,która pokazywała rogi. Pamiętam jak rozwiszczała sie ,ze idzie na korty polody , był wisk i płacz. Powiedziałam ,ze jak nie będzie ryczeć przez godzinę to pójdzie. Zadziałało. Nie mozna pozwalać ,zęby wchodziło na głowę. Zobaczymy jakie będzie moje dziecko i jak ja temu sprostam. Bo od gadania do czynów długa droga.
 
Krolcia oj jak dobrze to znam!!!! Dziś wyjątkowo był w miare grzeczny na zakupach ale ciągle tylko było "Ja chce". A ja filozoficznie, "Ciesze się, że chcesz, a ja chce wygrac w totolotka".
A ja się zrobiłam cholernie drażliwa na ciagłe zwracanie mi uwagi. Nosz cholera jasna ja mam 29 lat!!! Nie jest smarkulą z jednym za ręke a drugim w brzuszku a te satre babsztyle tak mnie traktują. dzis jedna też do mnie coś gadała ale się nie dałam.
 
Bodzinka tak trzymaj. Nie daj się. To Twoje dziecko i wcale nie musisz spełniać jego zachcianek. W końcu nie tak wygląda wychowanie.Nie wiem po co ludzie w takiej sytuacji zwracają Ci uwagę , przecież nie bijesz swojego dziecka, zeby było trzeba interweniować.I ja bym coś w tym stylu odpowiedziała.
 
za chwilę to będziemy spały na stojąco, bo wychodzi, że w żadnej pozycji nie można spać, albo może na nietoperza :) hihi

no ja sobie nie wyobrażam tych histerii, sądzę, że wiele będzie momentów, że się będzie chciało ulec dziecku byle tylko wrzeszczący dziobek zamknęło, a tu trzeba będzie być konsekwentnym, albo wiem - nie brać na zakupy :-D najprostsze rozwiązanie :-)

tylko jak to zrobić? :sorry:

co do spania, też nie lubię chuchania, zresztą mój spał ostatni tydz na materacu na ziemi, bo był trochę przeziębiony, a potem mnie była w łóżku samej tak wygodnie, że jak wrócił to pierwszą noc przez jego wiercenie się i jakieś dziwne dźwięki nie spałam pół nocy i znów wrócił na materac, ale wczoraj pozwoliłam mu spać ze mną i chyba sobie podświadomie wziął do serca bo spał jak kłoda, ani wiercenia, ani machania nogami (strasznie się rozpycha i "nałazi" na mnie) i się wyspaliśmy...

ale jak mi brzuszek urośnie to go chyba wyrzucę z łóżka bo taka wiercipięta, że mi jeszcze krzywdę w brzuszek zrobi, zresztą sam powiedział, że od któregoś miesiąca idzie spać osobno żebym miała dużo miejsca

a te te poduszki to gdzieś widziałam, w pismach dla mam i przyszłych mam je reklamują...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry