• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Nie wyobrazam sobie spania tak cala noc. Ja sie musze przekrecac z boku na bok. A jesli chodzi o spanie na plecach - mysle ze w glebokim snie nie powstrzymaja mnie poduski za plecami... heh
 
reklama
tak się wepcham z innym tematem, można jeść śledzie w czasie ciąży? byłam po chleb w sklepie i jak zobaczyłam śledzie po grecku to kupiłam słoiczek ale teraz mam wątpliwości :eek: wypowiedzcie się proszę ;-)
 
też ostatnio kupowałam śledzie, i nigdzie nie czytałam i nie słyszałam przeciwwskazań do jedzenia śledzi,
wprawdzie patrzę co tam zawierają, ale teraz trudno znaleźć cokolwiek bez choćby jednego konserwantu
myślę, że nie powinnaś mieć obaw przed zjedzeniem śledzia, to w końcu ryba,
poza tym w ostatniej dyskusji o jedzeniu stwierdziłyśmy, że można jeść wszystko tylko w granicach rozsądku...
 
jasne ze mozesz jesc sledzie! Bo niby czemu nie?? Mnie jak dorwie ochota to jem i to w dużych ilościach w sosie tatarskim , mniaaaaaammmm
ja tam spię na plecach bo mi tak wygodnie... baa czasem się budze i spie na brzuchu!
 
Jezu zjadłabym jakiegoś dobrego śledzika :-) Okrutne jesteście ;p

Tunia Ja tam męża trzymam w łóżku :D Jak urodziłam synka to powiedziałam mu, że nawet niech sobie nie myśli że wyemigruje mi z tego pokoju- bo chce się wyspać. Ja też chcę :) Też musiałam go nauczyć by się nie wiercił bo często karmiłam synka w nocy w łóżku i czasami zdarzało mi się przysnąć-- więc mąż szybciutko nauczył się spać jak KŁODA by przypadkiem juniora nie przygnieść :D

Na początku mąż wstawał do małego i go usypiał w nocy jak ja odmawiałam już jakiegokolwiek kontaktu z dzieckiem- czyli byłam już mega wyczerpana. Potem jak synka w 7,5 miesiącu wyemigrowaliśmy do drugiego pokoju w nocy wstawałam tylko ja bo pierś była jedynym uspokajaczem. Jak synka zaczęłam karmić butelką ( od mniej więcej 9 miesiąca) wstawaliśmy na zmianę. Teraz naprawdę rzadko trzeba wstawać do niego w nocy. Więc mamy inne zmiany- jak rano np mąż zajmuje się synkiem, przygotowuje mu kaszkę to ja wieczorem kąpię i usypiam i odwrotnie.

ciągle mi ten śledzik w głowie :D
 
reklama
To elegancko ,że macie podział obowiązków. Ciekawe jak będzie u mnie. Chłopak chce wziąść wolne od dnia porodu ale wydaje mi się,ze jak wróci do roboty to ja będę musiała być bardzo dużo przy dziecku bo on ciężko pracuje już teraz ,a co będzie potem jak się urodzi to będzie brać jeszcze więcej nadgodzin.I tak mało go widzę w domu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry